8. kadencja, 73. posiedzenie, 1. dzień (05-12-2018)
9. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3023).
Poseł Elżbieta Stępień:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rzeczywiście podzielam zdanie moich przedmówczyń, które wspomniały o tym, że trudno jest zawrzeć 100-stronicowy projekt ustawy w 5-minutowej wypowiedzi. Zbyt dużo obszarów, zbyt wiele wątków, aby można było to wszystko powiedzieć w 5 minut.
Przechodzę do sedna. Mianowicie sama ustawa, sama nowelizacja jest jak najbardziej potrzebna, bo ten system wymaga zmian i solidnego wzmocnienia, ale przede wszystkim należałoby wyjść od strony finansowej. Tymczasem nowelizacja zwiększa wydatki samorządów na tę dziedzinę, np. na poszerzenie katalogu świadczeń fakultatywnych dla rodzin zastępczych i dodatkowe świadczenia dla usamodzielniających się wychowanków. Jednocześnie poza dodatkiem wychowawczym nie zapewnia samorządom żadnych dodatkowych pieniędzy na realizację zadań. To jest kardynalny błąd, który jest powtarzany od dawna. W efekcie samorządy, co widzimy na co dzień, nie realizują swoich działań wsparcia rodziny, a powiaty w części nie wspierają pieczy zastępczej świadczeniami fakultatywnymi, nie zatrudniają psychologów, terapeutów czy mediatorów, którzy są niezbędni w pracy z rodzinami problemowymi. Brakuje także asystentów rodziny, bo na opłacenie tych ludzi ośrodki pomocy społecznej mają po prostu za małe środki. To jest największy problem.
Wracam do zapisów. Zmniejszenie liczby dzieci w pieczy zastępczej oraz częstsze ich powroty do domów rodzinnych nastąpią po wzmocnieniu kompetencji placówek wsparcia dziennego. Chodzi tu o rozszerzenie ich zadań na rzecz pracy z rodzinami. Dziś działania, które powinny być podejmowane wobec rodzin mających kłopoty z wypełnieniem funkcji opiekuńczo-wychowawczych, zawarte właśnie w art. 8, 9 i 10, są przez gminy i ośrodki pomocy społecznej niestety realizowane marginalnie. Nie wykorzystujemy wszystkich ustawowych możliwości niesienia pomocy rodzinie, bo jest to po prostu niemożliwe. Jak wykazują kontrole NIK, aż 82% polskich gmin nawet nie prowadzi placówek wsparcia dziennego, a istniejące ośrodki ograniczają się do pracy z dzieckiem, pomijając pracę z rodziną. Tymczasem to właśnie na pracę z rodziną należy postawić, bo to rodzina jest najbardziej afektywna w początkowych etapach kryzysu. Ponadto sądy niezwykle rzadko kierują dzieci do placówek wsparcia dziennego, nawet gdy rodzinie zakładana jest kolejna ˝Niebieska karta˝. To dobitnie pokazuje, że dziecko kieruje się do pieczy zastępczej czy instytucjonalnej, nie wyczerpując wszystkich możliwości. Także powroty do rodzin naturalnych z pominięciem placówki wsparcia dziennego są często nieudane. Dziecko znów trafia do pieczy zastępczej, bo przecież rodziny z dysfunkcjami nadal trzeba wspierać, nadal trzeba eliminować przyczyny, z powodu których dziecko zostało odebrane. Reasumując, chciałabym powiedzieć, że aby zmniejszyć liczbę dzieci trafiających do pieczy zastępczej, proponujemy wzmocnienie funkcji placówek wsparcia dziennego, uzupełniając to o pracę z rodziną, co wynika właśnie z art. 8, 9 i 10.
Proponowałabym również zmienić zapisy art. 26 i zamiast pedagoga wprowadzić stanowisko pedagoga rodziny. To pozwoli objąć rodzinę wsparciem na etapie, kiedy nie jest jeszcze beneficjentem ośrodków pomocy społecznej. Dziś tylko 1/3 rodzin, które są objęte pomocą społeczną, znajduje się pod opieką asystenta rodziny. Błędem jest to, że sądy nie kierują dziecka do placówki wsparcia dziennego. Tłumaczą, że to pusty zapis, bo w gminie taka placówka nie istnieje. To daje wójtom argument, by nie tworzyć takich ośrodków, bo przecież nie ma takiej potrzeby, nie ma postanowień sądu. Choć prawdą jest, że takiego wsparcia udzielić należy każdej rodzinie mającej trudności, jeszcze zanim zajmie się nią sąd.
Kolejna rzecz - w art. 191 ust. 10 uchylony przez nowelizację. Spowoduje to zmiany, na których najbardziej ucierpią dzieci, ale dotknie też rodziny zastępcze i adopcyjne. Otóż projektodawca, zmieniając zasady finansowania pieczy zastępczej, kieruje się tak naprawdę myśleniem życzeniowym. Teraz za pobyt dziecka w placówce lub rodzinie zastępczej najwięcej płaci powiat, gmina współfinansuje tylko niewielką część kosztów - jest to 10%. Jednak w świetle nowych zapisów gmina tylko w pierwszym roku poniesie tak niskie koszty. Im dłużej dziecko będzie przebywać w pieczy zastępczej, tym więcej gmina zapłaci - w drugim roku 30%, w kolejnych latach 50%. Taki mechanizm może doprowadzić do szybkiego powrotu dzieci do rodziny biologicznej, bo gminy zechcą szukać po prostu oszczędności. Podkreślam: ingerencja sądu w rodzinę i odbieranie dzieci nie odbywają się z błahych powodów. Są to dramatyczne sytuacje: alkohol, przemoc fizyczna, psychiczna, seksualna, zaniedbania zdrowotne i opiekuńcze. Przecież tych problemów nie da się załatwić w krótkim czasie, a niektórych w ogóle.
Proponowana zmiana może przyspieszyć nieuzasadniony powrót dziecka do środowiska naturalnego, z którego przecież zostało odebrane np. pół roku temu, bo otoczenie (Dzwonek) to uznano za...
Czy mogę poprosić jeszcze o dodatkowy czas?
Wicemarszałek Barbara Dolniak:
30 sekund, to wszystko.
Poseł Elżbieta Stępień:
...i zagrażające.
Rodzina to wielka wartość, ale nie można przeceniać jej wartości. Rodzina to przede wszystkim miłość, wsparcie, zaufanie, a nie tylko geny i więzy krwi. Nie zawsze rodzina biologiczna jest najlepszym miejscem. Dobro nadrzędne stanowi bezpieczeństwo dziecka.
Zapytam państwa: Czy naprawdę wierzycie, że wszyscy biologiczni rodzice powinni otrzymać drugą i kolejną szansę, nawet jeżeli to oznacza odebranie dzieciom prawa do bezpiecznego, spokojnego życia, choć nie w biologicznej rodzinie? Nawiążę jeszcze do art. 199a w związku z art. 95. Wprowadzenie prawa, które w drodze decyzji administracyjnej każe nakładać na starostów kary pieniężne za to, że w ciągu roku nie wskażą rodziny zastępczej bądź rodzinnego domu dziecka gotowych do przyjęcia małoletniego, też budzi kontrowersje.
Szanowni Państwo! Jest dużo... Nie mam niestety więcej czasu, ale chciałabym zaapelować o to, żebyśmy podjęli gruntowną dyskusję w komisji. Na pewno jesteśmy za skierowaniem tego projektu do komisji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia