8. kadencja, 73. posiedzenie, 1. dzień (05-12-2018)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Policji (druki nr 3032 i 3034).
Poseł Dorota Rutkowska:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska przedstawię nasze stanowisko w sprawie komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji, druk nr 3032.
Ten projekt w istocie zakłada nowelizację jedynie art. 96 ust. 4 ustawy o Policji. Przepis, jak już tutaj wspomniano, dotyczy kosztów zakwaterowania policjanta przeniesionego z urzędu do służby w innej miejscowości, który nie zwolnił mieszkania lub domu w poprzednim miejscu pełnienia służby. Obecnie koszty te pokrywa Policja, jednak nie dłużej niż przez okres 2 lat, licząc od dnia przydzielenia tymczasowej kwatery. Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych proponuje, aby to obciążenie spoczywało na Policji przez cały czas pełnienia przez funkcjonariusza służby w innej miejscowości. Przyczyną przeniesienia z urzędu do pracy w innej miejscowości jest szeroko rozumiany interes służby, a w istocie też duże braki kadrowe. Takie przeniesienie oprócz nowych wyzwań zawodowych dla policjanta oznacza również konieczność przeorganizowania jego życia osobistego, co jest ceną niezwykle wysoką. Jeśli ta rozłąka trwa dłużej niż 2 lata, to rzeczywiście nie ma żadnego powodu, aby policjant sam płacił za wynajęcie tymczasowego mieszkania z dala od rodziny.
W polskiej Policji brakuje blisko 6 tys. funkcjonariuszy. Z danych Komendy Głównej Policji według stanu na dzień 1 lipca tego roku wynika, że w całym kraju było aż 6276 wakatów. Trzeba zauważyć, że więcej funkcjonariuszy odeszło ze służby, niż do niej wstąpiło. Do końca lipca odeszły 2822 osoby, a przyjęte zostały 1804. W Policji nigdy takich braków kadrowych nie było. Zawsze liczba funkcjonariuszy decydujących się na odejście była zbliżona do liczby nowo wstępujących. Nie będzie łatwo wypełnić tę lukę, a proces może potrwać kilka lat.
W tym roku planowano przyjąć do Policji ok. 5,5 tys. osób. Wprawdzie w ciągu 10 miesięcy tego roku zgłosiło się ponad 15 tys. osób chętnych do służby, ale rekrutację przeszło pomyślnie zaledwie 4 tys. osób. 75% startujących odpada. Okazuje się też, że policjanci często rezygnują ze służby już na etapie podstawowego szkolenia zawodowego, i w pierwszym półroczu tego roku takich przypadków było 135. Sytuacja kadrowa jest więc trudna. Sami policjanci przyznają, że braki wynikają ze spadku bezrobocia. Sektor prywatny dużo lepiej płaci, daje lepsze warunki i praca w Policji przestała być atrakcyjna, szczególnie dla wysokiej klasy specjalistów.
Rząd, w tym resort spraw wewnętrznych, niestety nie zareagował w porę. Po kilkumiesięcznych protestach, które na początku listopada przybrały ostrą formę, rząd został przyparty do muru i kryzys na razie został zażegnany. Jednak w sytuacji wciąż trudnej maksymalne wykorzystanie rezerw kadrowych jest bardzo ważne. W praktyce oznacza to rozdysponowanie policjantów z wysokimi kwalifikacjami: wiedzą, umiejętnościami czy doświadczeniem w służbie do miejsc, gdzie są braki. Zrozumiałe jest, że należy im się rekompensata za wszelkie niedogodności i dodatkowe obciążenia finansowe wynikające z decyzji o przeniesieniu do służby w innej miejscowości.
Wydatki wynikające z wejścia w życie tej ustawy szacowane są na blisko 1850 tys. rocznie i będą pokrywane z budżetu Policji.
Jako klub nie mamy wątpliwości, że jest to w pełni uzasadniona propozycja zmiany w ustawie, i Platforma Obywatelska będzie głosować za jej przyjęciem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia