8. kadencja, 73. posiedzenie, 1. dzień (05-12-2018)

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Policji (druki nr 3032 i 3034).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! To jest rzeczywiście krótka nowelizacja, komisyjny projekt bardzo potrzebny Policji. Bardzo mocno chcę podziękować komisji za tę inicjatywę legislacyjną, bo ten przepis, który jest zmieniany nowelizacją, o której dzisiaj rozmawiamy, funkcjonuje w systemie prawnym od dawna, od początku, kiedy została wprowadzona ustawa o Policji, czyli od 1990 r. Rzeczywiście stwarzał on pewne problemy w tych sytuacjach, kiedy eksperta, specjalistę z danej dziedziny trzeba było po przeniesieniu z urzędu w inne miejsce pełnienia służby zatrzymać dłużej niż 2 lata. Przez 2 lata służby pokrywano za niego koszty mieszkaniowe, a po 2 latach, choć nie z własnej woli, tylko ze względu na potrzeby służby, pozostawał on nadal w tym miejscu, ale musiał pokrywać te koszty sam. Więc na pewno to jest zmiana racjonalna. Ona umożliwi lepsze wykorzystanie przede wszystkim zasobów ludzkich.

    Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że te obawy niektórych państwa posłów związane z wakatami i wiązanie tych dwóch spraw nie są trafne, bo tu chodzi o ekspertów, chodzi o specjalistów, o osoby, których brakuje w danym miejscu i które trzeba przenieść z urzędu ze względu na potrzeby służby - z tego względu trzeba przenieść takiego funkcjonariusza w to miejsce z innego. Przenoszenie, w sytuacji kiedy są wakaty, z jednego miejsca w drugie niczego nie zmienia, bo przecież z tego powodu nie mamy więcej funkcjonariuszy w służbie, tylko tylu, ilu było w tym czy w innym miejscu.

    Tak że chcę podkreślić racjonalność tego przepisu i to, że resort spraw wewnętrznych i administracji opowiada się za jego uchwaleniem. To jest przepis dobry, to jest przepis, który będzie dobrze służył Policji i funkcjonariuszom przenoszonym z urzędu, a nie na własną prośbę, do pełnienia służby w innym miejscu. Zresztą to nie dotyczy tylko dużych miast. To dotyczy także innych miejscowości, mniejszych. Jeżeli z istotnych powodów, ze względu na dobro służby trzeba skierować kogoś do mniejszego miasta z równorzędnego czy z innego, to też taka sama sytuacja ma miejsce. Tu chodzi nie tylko o Warszawę czy inne duże aglomeracje.

    Proszę państwa, jeżeli chodzi o wakaty, to posłowie opozycji posługują się tymi danymi w sposób stronniczy i niesprawiedliwy. Chcę tu przy okazji o tym parę słów powiedzieć, bo nie jest prawdą przede wszystkim to, że w tej chwili w Policji jest więcej wakatów, niż bywało. Nie jest prawdą, pani poseł, więc niech pani się takimi danymi nie posługuje. Ja pani przytoczę przykładowe dane.

    (Poseł Dorota Rutkowska: Ale ja nie na ten temat mówiłam.)

    Wakaty były w Policji od wielu lat. Najmniej wakatów mieliśmy w 2016 r., a więc pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, 2,3% wakatów liczonych do pułapu, limitu 102 309. Tu przy okazji po raz kolejny przypomnę, bo już mówiłem z tej mównicy wielokrotnie...

    (Poseł Dorota Rutkowska: Ale ja nie o tym, panie ministrze, mówiłam.)

    ...że za czasów rządów PO-PSL zmniejszono limit etatów w Policji najpierw o 3 tys., ze 103 309 do 100 309, potem 2 tys. jakby przywrócono, a 1 tys. - nie. Dopiero rząd Prawa i Sprawiedliwości przywrócił ten 1 tys. etatów od 2017 r., naliczając w ustawie budżetowej środki finansowe na ten cel. Więc mamy znowu, tak jak przed rokiem 2009, kiedy dokonano tego zmniejszenia, 103 309 etatów w Policji. To jest ten limit, który możemy wypełnić.

    Jeżeli chodzi o wakaty np. w 2012 r., to były 6084 wakaty, liczone na 31 grudnia. Zawsze liczymy na 31 grudnia, żeby podsumować rok. To 5,95%, prawie 6%, ale liczone w odniesieniu do 102 309. Gdybyśmy policzyli w odniesieniu do tego przywróconego, a także poprzedniego limitu etatów, 103 309, to byłoby to ponad 6%.

    (Poseł Dorota Rutkowska: Ale dużo więcej odchodzi, niż przychodzi.)

    Teraz nie ma 6%, pani poseł, niezależnie od tego, co pani z ławy poselskiej wykrzykuje. Teraz nie ma 6%. Według danych na 1 listopada - to się oczywiście jeszcze kształtuje, na koniec roku podamy te dane już precyzyjnie - to jest na poziomie 5,6%, a państwo ogłaszacie jakiś alarm, mówicie, że jest szczególnie źle. Wakaty są, rzeczywiście, to jest problem, przecież tego nie ukrywamy, ale to nie jest większy problem, niż to bywało poprzednio.

    Jeżeli już przy tym jesteśmy, warto po raz kolejny powiedzieć, co następuje. Otóż porównujemy sytuację wakatów pod względem liczbowym i procentowym do takiego okresu, kiedy ponad 10 kandydatów zgłaszało się na jedno miejsce, bo było duże bezrobocie. Wtedy można było przyjąć więcej funkcjonariuszy, a nie przyjmowano. Nie przyjmowano ich celowo.

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Spełniali. Pani poseł, spełniali wymagania. Nie przyjmowano ich dlatego, że celowo utrzymywano wakaty. Po co? Po to, żeby środki z wakatów przeznaczać na inne cele, płacowe i niestety pozapłacowe w waszych czasach, pani poseł. To było bardzo niedobre.

    My powiedzieliśmy w swoim przesłaniu programowym, że zrobimy wszystko, co możliwe, żeby wakaty wypełnić, ponieważ to konkretni funkcjonariusze zapewniają bezpieczeństwo, a tego bezpieczeństwa nie zapewniają wakaty, puste miejsca w Policji. Tylko że przyszedł inny czas, lepszy dla Polski oczywiście, bo jest mniejsze bezrobocie, można powiedzieć, że prawie go nie ma. Dzisiaj inne instytucje oferują atrakcyjne miejsca pracy poza służbami mundurowymi. Zresztą zmieniliście w okresie swoich rządów system emerytalny na mniej korzystny. To też jest bardzo istotne. Zauważcie, że ci, którzy od 1 stycznia 2013 r. wstępują do służby, uzyskują uprawnienia emerytalne po 25 latach służby i osiągnięciu wieku 55 lat. Przedtem to było 15 lat służby do tej pierwszej emerytury. To koalicja PO-PSL zmieniła ten system emerytalny. Funkcjonariusze przeciwko temu protestowali. Zmieniliście to wbrew ich stanowisku, oczekiwaniom, no i mamy dzisiaj pięciu kandydatów, mniej więcej, pięciu i pół, licząc średnio, statystycznie, na jedno miejsce w Policji. Dzisiaj w związku z tym sytuacja z naborem jest trudniejsza, jest mniej chętnych, bo jest większa konkurencja na rynku. Proszę to zauważyć i proszę nie szafować tymi liczbami w sposób nieuprawniony, niesprawiedliwy, bo oczywiście wtedy powstaje fałszywy obraz.

    (Poseł Dorota Rutkowska: Liczby nie kłamią.)

    Liczby nie kłamią. Ja pani poseł przywołuję te liczby właśnie, te liczby, które mam tutaj. Mogę to pani przedstawić, jeżeli pani zechce, jeszcze na piśmie.

    (Poseł Dorota Rutkowska: Bardzo chętnie.)

    Te liczby nie kłamią, a pani właśnie ponad tymi liczbami formułuje wnioski.

    Ale jeszcze raz powtarzam: ta dzisiejsza nowelizacja nie ma w ogóle związku ze sprawą wakatów. Tu chodzi o ekspertów, o specjalistów, o funkcjonariuszy, których brakuje w danym miejscu. Trzeba ich przenieść z innego urzędu, z którym można się nimi podzielić, bo tam są inni, którzy pełnią te obowiązki. I w dużych miastach, i w mniejszych miastach, i komendanci, i niekomendanci. Chodzi nie tylko o funkcje kierownicze, żeby było jasne. Chodzi o bardzo różne stanowiska w Policji. Tu odpowiedziałem na pytanie pani poseł Pępek, której już tu nie ma. Zadała pytanie i sobie poszła. Pytała, kogo te zmiany będą dotyczyć. Właśnie tych osób, tych ekspertów, tych funkcjonariuszy, specjalistów, o których mówię: nie tylko tych pełniących funkcje kierownicze, ale wszystkich.

    Czy nie lepiej - zapytał pan poseł Pyzik - przenieść kogoś na stałe, niż tę tymczasową sytuację utrzymywać i płacić za kwaterę w miejscu tego oddelegowania czy przeniesienia z urzędu? Są różne sytuacje. Są takie sytuacje, kiedy nie można tego zrobić, z najróżniejszych względów, leżących i po stronie służby, i po stronie funkcjonariusza. Po prostu trzeba to utrzymać dłużej niż 2 lata. To się trochę przeciągało, a sytuacja nie była uregulowana. Wtedy funkcjonariusz sam musiał płacić za ten kolejny rok, np. gdy to były 3 lata służby, za mieszkanie, w sytuacji gdy był potrzebny służbie, a nie chciał tego, to nie był jego wniosek, on z tym wnioskiem nie występował.

    Jeżeli chodzi o zasoby mieszkaniowe, to Policja dysponuje dość dużym zasobem, ale oczywiście wciąż za małym, jeżeli chodzi o potrzeby, zwłaszcza w Warszawie, największym mieście, stolicy, ale także w innych miejscach. Ten proces pozyskiwania mieszkań trwa, nie jest łatwy, oczywiście, sytuacja na rynku mieszkaniowym jest, jak wszyscy wiemy, trudna. Mieszkań po prostu brakuje. Brakuje ich od lat, wszystkim obywatelom, nie tylko funkcjonariuszom służb mundurowych, Policji, i nie tylko mieszkań służbowych, ale w ogóle mieszkań. Stąd program mieszkaniowy rządu Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że on w perspektywie będzie rozwiązywał ten problem coraz skuteczniej. Zastanawiamy się nad tym, jak w ramach tego programu uwzględnić także potrzeby mieszkaniowe Policji i innych służb. Zastanawiamy się nad tym i tego programu z pola widzenia nie tracimy.

    Natomiast ten przepis - jeszcze raz powtarzam i kończę swoje wystąpienie tym wnioskiem, który już właściwie został wyartykułowany - racjonalizuje rozwiązania prawne i na pewno ułatwi przenoszenie z urzędu na okres dłuższy niż 2 lata, co czasem ma miejsce, funkcjonariuszy potrzebnych w danej strukturze, w danym miejscu struktury policyjnej. Żeby posłużyć się czymś takim konkretnym, co może państwu uzmysłowić, o co chodzi: dzisiaj wprowadziliśmy zmiany w ustawie o Policji, tworzymy służbę kontrterrorystyczną, i może być tak, że w danym miejscu będą potrzebni funkcjonariusze, którzy spełniają warunki, a w tej chwili służą gdzie indziej. Trzeba będzie zaproponować im przeniesienie z urzędu do pełnienia określonych ról w tym, nazwijmy to tak, pionie policyjnym, w służbie kontrterrorystycznej. Ale nie tylko o takie sytuacje chodzi. Ten przepis na pewno będzie nam - nam w sensie państwa - to ułatwiał, zwłaszcza komendantom i samym zainteresowanym funkcjonariuszom.

    A więc popieram projekt tej ustawy... projekt nowelizacji ustawy oczywiście. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia