8. kadencja, 73. posiedzenie, 2. dzień (06-12-2018)
15. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie, Panowie Posłowie! Pytanie dotyczy bardzo ważnej sfery naszej gospodarki, jaką jest transport międzynarodowy. Przypomnę, że jest ponad 36 tys. firm transportu międzynarodowego w Polsce, to olbrzymia ilość, to pierwsze miejsce w Europie, jeżeli chodzi o przewozy międzynarodowe. Pytanie to ma dwa wątki. Jednym jest pytanie z tezą, jednym jest stwierdzenie, że to kolejne przegrane przez Polskę negocjacje w Unii Europejskiej. W odniesieniu do drugiej części pytania oczywiście tutaj się zgadzamy co do tego, że skutki dla polskiej gospodarki będą opłakane. Otóż chciałem się przede wszystkim odnieść w tej części mojej wypowiedzi do zarzutu o to, że jest to kolejna porażka.
Panowie Posłowie! Przypomnę: 2015 r., MiLoG, przepisy MiLoG-u wprowadzone przez Niemcy. Ministrem pracy jest minister Kosiniak-Kamysz. Przypomnijcie sobie państwo, jakie Polska wówczas podjęła działania i jakie wówczas musieliśmy w parlamencie stoczyć wręcz boje, żeby zmobilizować rząd, by zainteresował się sprawą MiLoG-u.
(Poseł Jan Łopata: Zaraz panu odpowiem.)
Tak, tak, oczywiście.
Natomiast co do aktywności na arenie międzynarodowej nie jestem w stanie zliczyć spotkań z ministrami transportu Unii Europejskiej w przeciągu ostatnich 2 lat, nie jestem w stanie zliczyć wizyt w stolicach europejskich, których celem była rozmowa z ministrami transportu, aby doprowadzić do tego, żeby przepisy były korzystne dla naszej branży transportowej. Nie będę więc teraz epatował liczbami, ale mogę zapewnić, że z wieloma ministrami transportu rozmawiałem wielokrotnie. Na przykład, pamiętam, z samym tylko ministrem transportu Niemiec, ministrem Scheuerem, w listopadzie spotkaliśmy się dwa razy, na długich rozmowach dotyczących pakietu mobilności, dyrektywy o delegowaniu w transporcie. Przyjechała do nas w ubiegłym roku i w tym roku pani minister transportu Francji, rozmawialiśmy z panią minister, staraliśmy się przekonać do tego, że propozycje sojuszu drogowego są niekorzystne dla państw opartych o zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Wreszcie przy każdej możliwej okazji czy formalne, czy nieformalne posiedzenia rady transportu Unii Europejskiej były wykorzystywane w szczególności przez ostatni rok na dyskusje i debaty dotyczące pakietu mobilności. Kilkakrotnie spotkaliśmy się w formacie ministrów transportu Grupy Wyszehradzkiej. Jeszcze 2 października, kiedy spotykaliśmy się na Słowacji, państwa Grupy Wyszehradzkiej miały jednolite stanowisko, negatywne zresztą, wobec zaproponowanych przepisów.
Przypomnę, że w dniu, w którym ogłoszony został mobility package, pakiet mobilności, w Parlamencie Europejskim, byliśmy tam obecni z delegacją Ministerstwa Infrastruktury. Zorganizowaliśmy konferencję, na której przedstawiliśmy zamówiony wcześniej u profesorów zajmujących się logistyką i transportem w Polsce, w Niemczech i we Francji raport na temat możliwych skutków wprowadzenia pakietu mobilności. Spotkaliśmy się z parlamentarzystami, spotykaliśmy się wielokrotnie z parlamentarzystami Parlamentu Europejskiego odpowiedzialnymi za debatę na ten temat w Komisji Transportu i Turystyki Unii Europejskiej. Pragnę przypomnieć panom posłom i Wysokiej Izbie, że wskutek tych aktywności komisja do spraw transportu odrzuciła tenże projekt w swoim głosowaniu w Parlamencie. Oczywiście to później zostało zmienione, bo zmobilizowano wszystkie siły i środki i doszło do swoistej reasumpcji głosowania w kolejnych dniach. W każdym razie komisja transportu Unii Europejskiej zdecydowanie odrzuciła ten projekt jako szkodliwy, niebezpieczny dla funkcjonowania wolnego rynku w Unii Europejskiej.
W poniedziałek w Radzie zostało przyjęte podejście ogólne. I nie przegrała Polska, ale przegrał transport międzynarodowy Unii Europejskiej. Nie przegrała Polska. Nie tylko Polska - przegrały firmy transportowe Unii Europejskiej. I nie tylko Polska się sprzeciwiała. Nie mieliśmy jednego: mniejszości blokującej. Dziewięć państw Unii Europejskiej, czyli 1/3, głosowało przeciwko pakietowi - 1/3, w tym państwa starej Unii Europejskiej: Belgia, Irlandia. Tutaj też z nami byli... Nasze stanowisko było tożsame ze stanowiskiem Węgier, Litwy, Łotwy, Bułgarii. Rumuni wstrzymali się od głosu. Tak jak powiedziałem, 1/3 była przeciwna, ale to nie jest tak, że to jest tylko i wyłącznie skończona wojna, to była jedna z bitew. Mamy głosowanie... (Dzwonek)
Jeżeli pani marszałek pozwoli... Sprawa jest niezmiernie ważna dla polskiego transportu.
Wicemarszałek Barbara Dolniak:
Panie ministrze, mamy jeszcze drugą część pytania, więc teraz o minutę...
Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk:
Tak, tak, ale jeżeli pani marszałek...
Wicemarszałek Barbara Dolniak:
Tylko dokończę. Panie ministrze, teraz o minutę panu przedłużam czas, a potem dokończymy w drugiej części. Dobrze?
Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk:
Dobrze, dziękuję bardzo.
Otóż na styczeń zaplanowane jest głosowanie w Komisji Europejskiej w sprawie transportu i tutaj dalej będziemy aktywni, bo chcemy wyeliminować przepisy szkodliwe dla przedsiębiorstw transportu samochodowego, także polskich. Ale jeszcze raz powtarzam: chodzi o europejskie, bo oto strona niemiecka nie bierze pod uwagę np. sprzeciwu firm transportowych w Niemczech. Środowiska są przeciwne tej decyzji.
Zgadzam się z postawioną tezą w pytaniu. Tak, to są szkodliwe, protekcjonistyczne przepisy, które eliminują m.in. polskie przedsiębiorstwa, wypychają je z wolnego rynku europejskiego, stwarzają nierówną konkurencję. To przepisy wręcz niemądre i szkodliwe, bo inaczej nie można nazwać aresztowania samochodu, który służy wykonywaniu usług w ramach kabotażu w jednym z państw, bo wprowadzono tzw. karencję. Nazywam to roboczo aresztowaniem samochodu. Po wykonaniu usługi kabotażu w kilka dni samochód musi stanąć na parkingu i nie może wykonywać żadnej pracy - nie kierowca, tylko samochód - przez 5 dni. Pierwotnie proponowano 14 dni. Udało nam się na skutek naszych sprzeciwów i takiej ofensywy usunąć zapis jeszcze bardziej szkodliwy, związany z powrotem samochodu do kraju rejestracji przedsiębiorstwa, bo przecież przygotowano również tego typu rozwiązania. Dziękuję bardzo, pani marszałek.
Przebieg posiedzenia