8. kadencja, 74. posiedzenie, 1. dzień (12-12-2018)

32. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa o rządowym projekcie ustawy o promowaniu energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji (druki nr 3052 i 3057).

Poseł Jacek Wilk:

    Dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rozmawiając o kwestiach energetyki, oczywiście trudno abstrahować od tego, co się teraz dzieje w Katowicach, od słynnego szczytu energetycznego i tego, co tam się mówi, a przede wszystkim od głównego postulatu, czyli od tzw. dekarbonizacji polskiej energetyki.

    Szanowni Państwo! Trudno podejść do tego tematu w jakiś poważny sposób, ponieważ tak naprawdę cała ideologia tego zjazdu sprowadza się do tego, aby państwa biedniejsze i słabsze pozbawić ich nośników energii, a tak naprawdę wciskać im nośniki energii zagraniczne albo technologie służące ich wytwarzaniu. Tymczasem Polska ma ogromne zasoby, jeśli chodzi o energetykę, i to może rozwiązać nasze problemy związane zarówno z energią elektryczną, jak i z tzw. problemem smogu. Szanowni państwo, owszem, te zasoby węgla, które są do granicy 1200 m, czyli do tej granicy, w której obecnie opłaca się wydobywać, są na, nie wiem, 20 może 30 lat. Natomiast poniżej 1200 m są zasoby węgla kamiennego, które są szacowane jako dziesięciokrotnie nawet większe od tych, które są powyżej. Oczywiście problem polega na tym, że nie da się ich wydobywać tradycyjnymi metodami, bo tam po prostu się nie da pracować, tam jest za gorąco, tam nie da się wpuścić maszyn itd., itd. Krótko mówiąc: tradycyjne metody tutaj odpadają. Natomiast jest technologia, i to w Polsce już sprawdzana, podziemnego zgazowania węgla, która wychodzi naprzeciw tym możliwościom. W 2015 r. w kopalni Wieczorek taką instalację próbną zainstalowano i raport zarówno Głównego Instytutu Górnictwa, jak i Najwyższej Izby Kontroli wskazuje, iż instalacja ta spełniła swoje oczekiwania. Nie wchodząc w większe szczegóły, sprawa polega na tym, iż za pomocą tej technologii można produkować z węgla położonego bardzo nisko, czyli w tych głębokich zasobach, ogromne zasoby wodoru. Wodór może być wykorzystywany zarówno w elektromobilności, czyli do produkcji paliw wodorowo-elektrycznych, jak i w energetyce rozproszonej, czyli w klastrach energetycznych. Mamy tak gigantyczne zasoby węgla kamiennego, że tego wodoru produkowanego tą metodą możemy mieć ogromne ilości. Dziwię się, że w ogóle nie ma dyskusji na ten temat i mimo że ta instalacja, tak jak powiedziałem, działała i spełniła oczekiwania, nie idziemy w tym kierunku.

    Tymczasem niestety zgodnie z tą religią globalnego ocieplenia mamy się pozbywać węgla, właśnie odchodzić od karbonizacji na rzecz dekarbonizacji, czyli tak naprawdę pozbywać się tych zasobów, które mamy. Nie wiadomo dokładnie, z jakich powodów. Oczywiście można wierzyć w tę ideologię dotyczącą zmian klimatu wywołanych dwutlenkiem węgla, ale to nie powód, żeby pozbywać się swoich zasobów na rzecz jakichś innych, których tak naprawdę nie mamy. A zatem to jest ten kierunek. Wykorzystanie właśnie polskiego węgla, którego mamy ogromne ilości, za pomocą nowoczesnych technologii. Raz jeszcze podkreślam: tworzenie, produkowanie wodoru, a z tego wodoru można rozwijać w sposób bardzo szybki zarówno elektromobilność, jak i energetykę rozproszoną, czyli właśnie klastry energetyczne, ponieważ wodór się do tego znakomicie nadaje.

    Jeśli chodzi zaś o sprawę walki ze smogiem, znowuż tutaj wychodzą naprzeciw ogromne zasoby, jakie mamy. Polska ma gigantyczne możliwości, jeśli chodzi o geotermię. Polska ma bardzo dużą ilość wód geotermalnych. Jeżeli zainwestowalibyśmy w infrastrukturę, która umożliwia wydobywanie tych wód i ogrzewanie domów właśnie za pomocą geotermii, to z całą pewnością problem smogu, zwłaszcza w tych największych ośrodkach, by zniknął. I znowu: metoda prosta, metoda oparta na naszych zasobach, ale nie idziemy z niewiadomych powodów w tym kierunku.

    Raz jeszcze podkreślam: to, że w Katowicach odbywa się pielgrzymka wyznawców religii globalnego ocieplenia powodowanego rzekomym dwutlenkiem węgla, no to cóż, ludzie wierzą w różne rzeczy. Natomiast trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem, tym, co mamy do dyspozycji, i wykorzystywać nasze ogromne zasoby naturalne, jakie posiadamy, ponieważ tak naprawdę niestety nie istnieje chyba żadna strategia surowcowa w Polsce i strategia wykorzystania tych surowców. Czas w końcu taką strategię zbudować, w oparciu o nasze rodzime zasoby tę energetykę budować. Nie żadne wiatraki, nie żadne nieefektywne OZE, które w Polsce w większości się pewnie sprawdzić nie mogą, tylko chodzi o nasze ogromne zasoby energetyczne, które posiadamy.

    Jeśli chodzi oczywiście o porozumienie paryskie, kolejne kraje się z tego wyłamują: Stany Zjednoczone, Brazylia, Chiny itd., itd. Nic z tego nie będzie. Gigantyczne miliardy wydawane na tzw. walkę z globalnym ociepleniem niczego nie mogą spowodować. Zresztą Polska produkuje tego dwutlenku węgla tak znikomą ilość, że nawet gdybyśmy od razu wszystko pozamykali i przestawili się na świeczki czy lampy naftowe, to i tak to właściwie w bilansie generalnym nic nie zmieni.

    A zatem, szanowni państwo, zdrowy rozsądek, a nie chora ideologia. Nie wierzmy w zabobony, tylko wykorzystujmy to, co mamy. Technologia podziemnego zgazowania węgla, produkcja wodoru, geotermia - to są kierunki, filary, na których możemy zbudować przyszłość. Te zasoby są tak gigantyczne, że Polska może w całości zaspokoić swoje potrzeby energetyczne. Mało tego, ta technologia jest na tyle prosta i tylekroć tańsza od innych sposobów produkcji energii, że to jest takie bogactwo, dzięki któremu możemy nie tylko to wykorzystać i sprostać naszym oczekiwaniom, potrzebom energetycznym, ale nawet ten wodór sprzedawać, czyli jeszcze zarobić na tym ogromne pieniądze. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia