8. kadencja, 74. posiedzenie, 2. dzień (13-12-2018)
11. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Minister Energii Krzysztof Tchórzewski:
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Rzeczywiście rację mają ci, którzy mówią, że ta debata jest debatą w zakresie przewidywań, bo taryfę zatwierdza prezes URE i rzeczywista reakcja i przedstawienie programu mogą mieć miejsce dopiero po zatwierdzeniu taryf przez prezesa URE. Dlatego też przygotowujemy się do tego, biorąc pod uwagę analizę złożonych wniosków, biorąc pod uwagę wszystkie prognozy tego, co się dzieje na rynku. Nie ma więc co się dziwić, że jeżeli jest się przyciskanym przez dziennikarzy, przez posłów opozycji, przez posłów z własnego klubu, bo atmosfera jest napięta w związku z cenami energii, to mówi się w zakresie tych przewidywań, które mamy.
Odpowiadając z tego miejsca, mogę powiedzieć tak, że staramy się mieć kilka wariantów tego, żeby ostatecznie po zatwierdzeniu taryf, po tym, co się stanie w związku z rzeczywistą sytuacją, którą wymuszają nam uwarunkowania zewnętrzne... Bo chciałbym na początku powiedzieć tak, że przecież w związku z tymi uwarunkowaniami zewnętrznymi wyście, obecna opozycja, mieli jako rządzący w latach 2012 i 2013 ceny energii elektrycznej, jeśli chodzi o te, które zostały zatwierdzone przez prezesa URE, w wysokości 282,40 zł. My dzisiaj mówimy o prognozach wzrostu, które wynikają z wniosków złożonych do prezesa URE. One wynoszą ok. 300 zł. A więc wzrost w stosunku do cen, które były w tamtych latach, w czasach waszego rządzenia wynosi raptem ok. 6-7%.
(Poseł Krzysztof Gadowski: A w roku 2015?)
W latach 2012 i 2013. W roku 2015 te ceny były wyższe od cen obecnych, bo w 2015 r. - już panu posłowi podaję - te ceny były na poziomie ok. 255-260 zł. Dzisiaj ceny te są na poziomie 240 zł, jeżeli weźmiemy 2018 r. (Oklaski)
(Głos z sali: Niemożliwe.)
Chcę od razu powiedzieć, że mówiąc o tym, wcale nie traktuję tego jako jakiegokolwiek sukcesu naszego czy waszego. Po prostu z punktu widzenia ceny surowców, materiałów wstępnym takie w tym momencie były uwarunkowania, a my do tego dołożyliśmy jeszcze pewną efektywność w zarządzaniu i efektywność gospodarczą. Jeżeli więc dzisiaj mówimy o tych uwarunkowaniach, to możemy powiedzieć, co możemy zrobić i jak zareagować. I chcemy zareagować prospołecznie, bo jesteśmy partią, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym, i cały czas od początku naszego rządzenia dążymy do tego, żeby społeczeństwo miało coraz lepiej i żeby koszty społeczne były coraz mniejsze.
A więc z tego miejsca pragnę podkreślić, odpowiadając na pierwszą część pytania, które było zadane, że wysokość taryf dopiero będzie zatwierdzona, dzisiaj możemy to tylko przewidywać na bazie wiedzy o tym, co się dzieje, z relacji, które są dostępne jako relacje w spółkach energetycznych. Myśmy w ministerstwie dokonali oszacowania możliwych wzrostów cen energii elektrycznej na potrzeby np. projekcji budżetu rekompensat, o którym mówiłem.
Ten projekt był najdogłębniej przygotowany i jest przygotowany, ale mamy po decyzji prezesa także inne warianty, które są dyskutowane. Dlatego też jeżeli mówimy o tym, jak podchodzimy do planowanego wzrostu kosztów dla polskich gospodarstw z tytułu zakupu energii elektrycznej, to przypominam, że zakres programu rekompensat przedstawiałem na konferencji w dniu 10 grudnia, mówiłem o tym w pierwszej części posiedzenia naszej komisji energii, bardzo dokładnie państwu przedstawiłem, jak to wygląda. A więc ze wszystkich tych działań wynika, że sprawa jest jednoznaczna, że rachunek za energię elektryczną w polskich gospodarstwach domowych nie wzrośnie w roku 2019 w stosunku do roku 2018. (Oklaski) I to jest jednoznaczne, tego się trzymam we wszystkich swoich wystąpieniach.
Mówiąc o wariantach, jak to zrobimy, podam, że na koniec dookreślimy to w ustawie, o której zarysach powiedziałem. Nie przedstawiam tej ustawy, bo nie mogę przedstawić, jako że nie znam końcowej wartości ceny energii, jaka ustali się na podstawie wniosków złożonych do prezesa URE. Są to rzeczy analizowane, spółki są proszone o następne wnioski. A więc mamy taką sytuację.
Sytuacja jest też taka, o czym chciałbym poinformować, że w latach 2008-2010 za płacę minimalną w Polsce można było opłacić 10-11 miesięcznych rachunków za energię, a w latach 2016-2018 ta liczba rachunków wynosi już 19-20, czyli blisko o 100% więcej rachunków za energię elektryczną nasz obywatel opłaca za miesięczne przychody, niż opłacał kilka lat wcześniej. Jeżeli tak na to popatrzymy, to okazuje się też, że takie ostre oskarżenia, które w stosunku do nas są tutaj wysuwane (Dzwonek), do mnie osobiście, są jednak pewną formą demagogii, jakkolwiek by o tym powiedzieć. Natomiast jeszcze raz podkreślam, że...
Wicemarszałek Beata Mazurek:
Panie ministrze, proszę kończyć.
Minister Energii Krzysztof Tchórzewski:
...rozwiązania końcowe zostaną państwu przedstawione po decyzji prezesa URE. Mamy tutaj kilka wariantów rozwiązań, jednak każdy z nich zakłada, że na pewno roczna opłata za energię elektryczną w gospodarstwach domowych nie wzrośnie w roku 2019 w stosunku do roku 2018. I to jest deklaracja, którą z pełną odpowiedzialnością składam. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia