8. kadencja, 74. posiedzenie, 2. dzień (13-12-2018)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro:

    Jeżeli do państwa nie trafiają argumenty, tylko chcecie kierować się emocjami, a nie argumentami, wywoływać pewną manipulację...

    (Głos z sali: Ale to są fakty, panie ministrze.)

    (Głos z sali: Konkretne fakty.)

    ...to odwołam się do protokołu z 2014 r., tj. z okresu, kiedy wy rządziliście, który jest zabezpieczony w śledztwie.

    (Głos z sali: O swoich działaniach mówcie.)

    (Poseł Jarosław Urbaniak: Może trzeba było iść na lekcję historii.)

    Jest tam wypowiedź wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego pana Wiesiołka, który zapytał, cytuję protokół: Czy po pierwszej kontroli przeprowadzonej w SKOK-u Wołomin nie było przesłanek do przedstawienia na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego wniosku w tej sprawie? Dalej czytamy: Z wypowiedzi przedstawicieli departamentu prowadzącego sprawę wynika, że po przeprowadzonej kontroli istniały takie przesłanki, gdyż sytuacja kasy już w 2013 r. nie była dobra. I pan wiceprezes Narodowego Banku Polskiego Wiesiołek stwierdza: Wydaje się, że w styczniu 2013 r. po przeprowadzeniu kontroli można było wskazać przesłanki do ustanowienia zarządcy komisarycznego w SKOK-u Wołomin.

    (Poseł Marta Golbik: Działania prokuratury.)

    Gdyby tak się wówczas stało, to bandyci, mafia WSI, komunistyczna mafia WSI, mafia funkcjonariuszy komunistycznych służb wojskowych nie wyprowadziłaby ze SKOK-u Wołomin kwoty w wysokości ponad 2 mld zł. Prokurator przyjął bardziej korzystne dla kierownictwa SKOK-u Wołomin daty i postanowił zarzucić im popełnienie przestępstwa w ostatnim okresie, kiedy jego zdaniem można było racjonalnie podjąć decyzję o wprowadzeniu do SKOK-u Wołomin zarządu komisarycznego, tj. w październiku 2013 r. Gdyby wtedy po wyczerpaniu całej procedury administracyjnej, bo nie są prawdziwe informacje, że rzekomo procedura administracyjna stała na przeszkodzie w przypadku wprowadzenia zarządu komisarycznego, ta decyzja została podjęta, bandyci nie wyprowadziliby ze SKOK-u Wołomin kwoty ponad 1,5 mld zł. Oni ogołocili do dna, jeżeli chodzi o wszystkie pieniądze, które były w SKOK-u Wołomin. Zarząd komisaryczny został ustanowiony dopiero wtedy, kiedy prokuratura zamknęła cały zarząd. To w wyniku zamknięcia przez prokuraturę całego zarządu SKOK-u Wołomin obudził się KNF. Dopiero 4 dni po tym powołał zarząd komisaryczny, bo już nie było zarządu. Dziękuję bardzo.

    (Poseł Marta Golbik: Na temat.)

    A co do innych osób, po pierwsze, pan Bierecki został oczywiście przesłuchany w tej sprawie.

    (Poseł Jarosław Urbaniak: A twierdzi, że nie. To kto kłamie?)

    Po drugie, wyjaśniamy zaniechania wszystkich organów państwa, które w tej sprawie mogły dopuścić się zaniechań. To śledztwo jest wielowątkowe. Jednym z wątków jest też analiza sprawy Kasy Krajowej. Bezspornym faktem jest to, że to, co proponowaliście jako remedium na nieprawidłowości, które na pewno też się zdarzały i były w okresie, kiedy tylko Kasa Krajowa nadzorowała SKOK Wołomin...

    (Poseł Arkadiusz Myrcha: Niemożliwe.)

    Ale były to, powiedzmy, nieprawidłowości w systemie, który jest tamą przed nieprawidłowościami. Wtedy były takie szpary i dziury, przez które przeciekały środki. Natomiast wtedy, kiedy wprowadziliście to, co miało być antidotum, remedium na problemy, to zrobiła się gigantyczna wyrwa, przez którą wypłynęły masy pieniędzy, miliony. Łącznie było to ponad 2 mld zł. To było w okresie KNF-u. (Dzwonek) Ta największa szkoda, gigantyczna szkoda i ten największy zysk bandytów nastąpiły wtedy, kiedy wy wzięliście pełną odpowiedzialność za nadzór nad SKOK-iem. To trwało ponad 2 lata. Naprawdę macie się czego wstydzić. Nie atakujcie prokuratorów za rzetelną pracę w tej sprawie. (Oklaski)

    (Poseł Marta Golbik: Za brak pracy.)


Przebieg posiedzenia