8. kadencja, 74. posiedzenie, 3. dzień (14-12-2018)
29. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2019 (druki nr 2864 i 3021).
Poseł Magdalena Kochan:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mój poprzednik tak pięknie mówił o ludziach, którzy pracują dla państwa. Był zadowolony z ich pracy i podziwiał tę pracę. Ja zacznę także od podziękowań dla pana Wojciecha Kwaśniaka za wszystko, co zrobił dla naszego kraju. (Oklaski) I przeprosić go chcę także za to, co to państwo zrobiło ostatnimi czasy dla niego.
A teraz do rzeczy. Dziękuję także pani minister Rafalskiej - może przedziwnie zacznę - za to, że kolejny rok kontynuuje wszystkie dobre rzeczy wprowadzone w polityce prorodzinnej przez koalicję Platforma Obywatelska - PSL, tj. roczny urlop rodzicielski, 1 tys. zł dla każdej mamy przez rok po urodzeniu dziecka co najmniej, Kartę Dużej Rodziny, program ˝Maluch˝, bezpłatne podręczniki, przedszkole za złotówkę i wiele, wiele innych programów. Ponieważ jednak czas mój jest ograniczony, to już o nich nie będę wspominać. Uzupełniliście państwo te wszystkie dobre rzeczy o wasz sztandarowy program, jakim jest 500+. Miał być powszechny, prodemograficzny i niesocjalny. I tak naprawdę to on jest prawie powszechny, bo niewiele ponad 50% dzieci polskich z niego korzysta, co oznacza, że blisko 50% nie korzysta z dobrodziejstw tego programu. A więc z tą powszechnością nie przesadzajmy. Miał być prodemograficzny. Trudno ocenić po 2 latach, bo pewnie specjaliści od demografii - kłaniam się bardzo nisko pani prof. Irenie Kotowskiej - powiedzą, że 2 lata to jest za krótko, żeby ocenić, czy to działa prodemograficznie. I miał być to program niesocjalny. Często podczas obrad komisji zarzucano nam, że nie rozumiemy, że 500+ to jest program prodemograficzny, powszechny, w żadnym razie niesocjalny. Jednak mówicie także państwo o tym, jak on bardzo poprawił sytuację w związku z rozwierającymi się nożycami między dochodami. Więc jednak prosocjalny jest i muszę powiedzieć, że on bardzo mocno pomaga dzieciom i poprawia ich sytuację materialną, także tym dzieciom, których rodzice płacą daninę solidarnościową, bo ich zarobki przekraczają rocznie 1 mln zł.
Ale nie obejmuje to samotnych rodziców, najczęściej mam, które pracują za najniższą krajową i mają jedno dziecko. Te mamy 500+ nie dostają, bo przekraczają kwotę 800 zł, jeśli pracują za kwotę najniższą, czyli 2 tys. zł. To nie jest 800 zł na osobę w rodzinie, to jest więcej, bo się to liczy brutto. Co więcej, one nie mogą sięgać do funduszu alimentacyjnego, jeśli ich partnerzy nie płacą alimentów na dzieci, bo tam kwota uprawniająca do sięgania do funduszu alimentacyjnego to 725 zł, a od 1 października 2019 r. to kryterium wzrośnie o 75 zł - do 800 zł. Z tych dobrodziejstw nie korzystają dzieciaki między 16. a 18. rokiem życia, które mają orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.
Jest wiele takich rzeczy, które trzeba w polityce prorodzinnej poprawić, ale tę jedną, żeby zabezpieczyć dzieci samotnych rodziców i uposażyć je w 500+, musimy zrobić koniecznie, stąd nasza poprawka: 2 mld zł dla dzieci wychowywanych przez samotnych rodziców. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Źródło finansowania?)
Przebieg posiedzenia