8. kadencja, 74. posiedzenie, 3. dzień (14-12-2018)

29. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2019 (druki nr 2864 i 3021).

Poseł Bartosz Arłukowicz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak się tak państwa słucha, to można mieć wrażenie, że wszyscy są zachwyceni. Z tego, co wiem, a dużo jeżdżę po kraju, ludzie są zachwyceni waszymi rządami - cieszą się, na spotkaniach biją brawo i proszą o więcej. Policjanci zachwyceni, nauczyciele zachwyceni waszymi rządami, lekarze rezydenci proszą o więcej, niepełnosprawni biją brawo.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Rolnicy spontanicznie też.)

    Naprawdę gratuluję samopoczucia, szanowni państwo. Czwarty rok z rzędu odbieracie ludziom możliwość posiadania szczęścia w postaci dziecka. Czwarty rok z rzędu uniemożliwiacie ludziom korzystanie z pieniędzy publicznych przy zabiegach in vitro. Wprowadziliśmy program. Urodziło się 21,5 tys. dzieci. 21,5 tys. szczęśliwych rodzin. Miarą waszego moralnego upadku w tym temacie jest to, co mówi wasz rzecznik praw dziecka, że te dzieci są narodzone metodą niegodziwą. To jest miara waszego moralnego upadku.

    (Poseł Wojciech Murdzek: O moralności może innym razem. O budżecie.)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Poseł Pięta.)

    Chce pan o moralności?

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Panowie, bardzo proszę o spokój.

    Poseł Bartosz Arłukowicz:

    Chcę zapewnić wszystkich Polaków, że pierwszego dnia, kiedy ta ekipa odejdzie od władzy, przywrócimy program in vitro. Ludzie z niepłodnością będą leczeni prawidłowo, będą rodziły się dzieci, a ludzie będą szczęśliwi. (Oklaski)

    (Głos z sali: Proszę nie kłamać.)

    Wydaliście miliony złotych na swój projekt naprotechnologii. Wiecie, ile dzieci urodziło w ramach waszego programu wielkiego Radziwiłła? 70. 70 kontra 21 tys. szczęśliwych rodzin. Takie macie pojęcie o medycynie, a miarą waszego moralnego upadku jest dzielenie i stygmatyzowanie tych dzieci. To jest wasz moralny...

    (Poseł Wojciech Murdzek: O budżecie.)

    Proszę milczeć, kiedy mówię. (Oklaski)

    Teraz leki, ludzie starsi. Pamiętacie te hasła? 75+, seniorzy i leki za darmo. Przejedźcie się po spotkaniach, popytajcie ludzi 75+, ile leków za darmo dostali, to wam powiedzą. Jeden albo wcale. Taka jest prawda, taki program stworzyliście. Jesteście jedyną ekipą, którą podnosi urzędowe ceny leków, bo tego chcą koncerny. Tak, poczytajcie o tym w gazetach. Przeczytajcie cokolwiek innego niż te wasze partyjne wydawnictwa. Zajrzyjcie do życia normalnych ludzi. Dowiecie się, co się dzieje z cenami leków. Przestrzegam wszystkich naszych seniorów. W styczniu z list refundacyjnych wypadną setki leków. Ale jest jeden lek.

    Tadeusz, to robota dla ciebie, bo ty jesteś jedynym poczciwym człowiekiem w całej tej ekipie, jedynym prawdziwym socjalistą wśród tych wszystkich narodowców. Jest sprawa dla ciebie. Jest jeden lek, w przypadku którego spadła cena. To jest syrop dla dzieci po przeszczepach. Wiesz, przeszczepy, bardzo ciężko chore dzieci, które muszą brać pewien lek. Nie mogę wymienić jego nazwy. My go zostawiliśmy w cenie, Tadeusz, 3,20. Wiesz, ile ten lek dzisiaj kosztuje rodziców tych dzieci? Obniżyliście cenę z 924,93 zł na 924,82, tj. o 20 gr.

    (Poseł Teresa Wargocka: Pewnie jest inny, lepszy.)

    Gdyby pani rozumiała, co pani mówi, to być może podjąłbym z panią dyskusję.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Proszę państwa, proszę o spokój.

    Poseł Bartosz Arłukowicz:

    Jeśli chce pani dawać lepsze leki dzieciom, kiedy ten jest jedyny, to proszę porozmawiać ze swoim ministrem zdrowia.

    Tadeusz, to jest robota dla ciebie. (Oklaski)

    Miarą waszego moralnego upadku i symbolem tego, jak rozumiecie innych ludzi, jest to, jak traktowaliście niepełnosprawnych w tym roku w Sejmie. To jest coś, czego nigdy wam ci ludzie nie wybaczą. (Oklaski) Przepychaliście ich na sejmowych korytarzach. Mówiliście, że źle pachnie w Sejmie. Wszyscy widzieliśmy, pierwszy raz wymienię to nazwisko, posłankę Krynicką, która dumnie kroczyła przed niepełnosprawnymi, a wy zasuwaliście kotary od marszałka. Tego wam nigdy ci ludzie nie zapomną, my nie zapomnimy. To jest wasz moralny upadek i dlatego musicie odejść od władzy.

    Wracam do budżetu, odchodząc od tej moralności. Nie zrobiliście w tym budżecie nic, żeby dotrzymać słowa. Powiedzieliście im: będziecie mieli rehabilitacje, szybszy dostęp do lekarzy niż inni. Gdzie to wszystko jest? I wy macie czelność patrzeć tym ludziom w ogóle w oczy?

    I ostatnia rzecz, o której powiem, także jest dowodem na wasz moralny upadek. Chodzi o to, co zrobiliście, majstrując przy najniższej pensji i przy progach. Zobowiązałem się wobec części kobiet, które mnie o to prosiły wczoraj, że będę o tym mówił. Przez wasze majstrowanie, cyniczne majstrowanie tymi sumami zrobiliście tak, że w Polsce 1100 tys. rodziców samotnie wychowujących dzieci może utracić dostęp do funduszu alimentacyjnego i do 500+. Robicie to w pełni świadomie. Tak ustawiacie te granice między progami i minimalną pensją, żeby część ludzi z tego systemu wypadła. To jest wasz moralny upadek. (Oklaski)

    W tym wszystkim, co złe, co się działo w Polsce przez ostatnie 2 lata, jest jedna, szanowni państwo, optymistyczna rzecz: jeszcze tylko 10 miesięcy z tą ekipą. Musimy się wszyscy zmobilizować i Polska wróci na normalne tory...

    (Poseł Teresa Wargocka: Niedoczekanie wasze.)

    ...do sytuacji, w której będzie się szanowało kobiety, dzieci, niepełnosprawnych i starszych ludzi, w której biznes zajmuje się biznesem, a banki nie boją się, że ktoś je podkupi za złotówkę, i w której szanować będziemy granice wolności człowieka póki one nie naruszają wolności innego człowieka.

    I cały czas patrzę na ciebie, Tadeusz, bo ostatnio dużo bywamy razem... (Wesołość na sali)

    (Poseł Tadeusz Cymański: W telewizji.)

    ...w programach telewizyjnych.

    Tadeusz, ty masz ostatnią szansę to naprawić w tym roku. To jest ostatnia szansa, kiedy twoja misja, twoja socjalistyczna misja wśród tych narodowców może zostać wypełniona. Ja cię o to proszę. (Oklaski)

    (Głos z sali: Naucz premiera, Tadeusz.)


Przebieg posiedzenia