8. kadencja, 74. posiedzenie, 3. dzień (14-12-2018)

29. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2019 (druki nr 2864 i 3021).

Poseł Jan Klawiter:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jako reprezentant Prawicy Rzeczypospolitej chciałbym zwrócić uwagę na dwa ważne obszary, które stanowią istotną część budżetu, mianowicie na program demograficzny i na wydatki związane z obroną narodową.

    W obszarze demograficznym oczywiście jest temat wsparcia rodzin przez program 500+. Trzeba powiedzieć, że ten program ma wady, o czym mówiliśmy wcześniej. Tą wadą jest wsparcie pierwszego dziecka...

    (Głos z sali: Brak wsparcia.)

    ...ten element, który służy wspieraniu pierwszego dziecka i który stanowi zasadniczą część wydatków w tym programie, bardzo dużo, bo prawie 30%, mógłby być dużo lepiej skonsumowany poprzez wsparcie trzeciego i kolejnego dziecka. Daliśmy propozycję nawet 1 tys. zł na trzecie i kolejne dziecko, była taka propozycja, i ona by konsumowała dużo mniej pieniędzy niż to, co dało się na program 500+. Niemniej jednak jest temat, żeby w programie demograficznym, który jest bardzo ważny, to zagadnienie mieć na uwadze i to dalej wspierać. Drugą nogą programu demograficznego powinno być wsparcie czy dopłaty do emerytur dla kobiet, które bardzo dużo wysiłku i oczywiście czasu wkładają w wychowanie dzieci, w związku z tym należy im się bezwzględnie wsparcie w sytuacji, kiedy przechodzą na emeryturę. Taki program, z tego, co wiem, jest przygotowywany, niemniej jednak żeby to zrobić odpowiedzialnie, nie powinno się tak robić, że od tego do tego będzie to tyle, od tego do tego - tyle. Trzeba jakąś gradację wprowadzić, od czwartego dziecka miałaby być np. minimalna emerytura, czyli 1 tys. zł czy 1,1 tys. zł teraz, a od piątego czy szóstego byłaby pewna gradacja, która pokazałaby, że bardzo nam zależy na tym programie, te osoby dużo więcej wysiłku wkładają i w związku z tym muszą mieć gratyfikację.

    Jeśli chodzi o sprawy obrony narodowej, to nie byłbym tutaj... Wiem, że PiS cieszy się, że wydajemy dużo pieniędzy na obronę narodową, że jesteśmy dobrze postrzegani przez naszych sąsiadów i przez Stany Zjednoczone. Nie należy się za bardzo tym cieszyć. Uważam, że to wcale nie jest dużo - 2% PKB w sytuacji geopolitycznej, w jakiej jesteśmy, bo to powinno determinować nasze działania, to jest za mało. Trzeba bardziej intensywnie działać w kierunku powiększenia naszych sił obronnych, musimy to zrozumieć, bo tak naprawdę dopiero kiedy będziemy silni, będą się z nami liczyli. W związku z tym trzeba zwiększyć działania w tym kierunku. Mało tego, jeżeli zdaniem PiS-u mamy doprowadzić, tak przynajmniej słyszę, chcemy doprowadzić do modelu Europy narodów, suwerennych narodów, to pójście w kierunku armii europejskiej jest kierunkiem chybionym, nie powinno się w tym kierunku iść. Żebyśmy mieli odpowiednią suwerenność, to armia i pieniądze to są podstawowe rzeczy. Mamy współpracować ze sobą, handlować, jeździć, wymieniać się, pracować itd., ale nie powinniśmy tracić takich podstawowych elementów suwerenności, żeby w końcu, jak się pozbawimy własnej armii, rząd europejski, który będzie ewentualnie w przyszłości, nas nie mitygował i nie robił porządku w naszym kraju. Tak więc armia - tak, jeszcze silniejsza, ale mamy przecież NATO i dołóżmy wysiłku, żeby w tym zakresie mocno współpracować i iść do przodu, ale armia europejska - nie. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia