8. kadencja, 74. posiedzenie, 3. dzień (14-12-2018)
33. punkt porządku dziennego:
Ślubowanie rzecznika praw dziecka.
Poseł Małgorzata Gosiewska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wczoraj w Lublinie pożegnaliśmy jednego z ostatnich żołnierzy Rzeczypospolitej - Mariana Chmielewskiego ps. Pomidor, żołnierza zgrupowania Hieronima Dekutowskiego ˝Zapory˝.
(Zebrani wstają)
Walczył w patrolu Stanisława Jasińskiego ps. Żbik, który działał w ramach oddziału dyspozycyjnego Kedywu Armii Krajowej ˝Zapory˝. Walki nie zaprzestał wraz z wkroczeniem Sowietów do Polski. W 1945 r. wrócił do podziemia i należał do ruchu oporu Armii Krajowej. Walczył najpierw w plutonie Aleksandra Sochalskiego ps. Duch, a następnie u Tadeusza Skraińskiego ps. Jadzinek. Jesienią 1946 r. aresztowany przez UB, stanął przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Lublinie. W imieniu komunistycznego prawa został skazany na 15 lat więzienia za walkę w podziemiu niepodległościowym i posiadanie broni. Osadzono go na Zamku w Lublinie, następnie przeniesiono do więzień we Wronkach i Rawiczu. W 1951 r. był ponownie sądzony i skazany na kolejne 15 lat więzienia. Na wolność wyszedł na mocy amnestii w 1956 r. W 1991 r. sąd w Lublinie, w procesie rehabilitacyjnym, uznał, że Marian Chmielewski działał na rzecz niepodległego państwa polskiego.
Jego spotkania z młodzieżą, które uwielbiał, były zawsze lekcją historii, patriotyzmu, ale i pełne humoru, bo poczucie humoru ˝Pomidor˝ miał wręcz niebywałe.
Do końca niósł przesłanie swojego komendanta, który wychodząc z celi śmierci na egzekucję, krzyknął: Przyjdzie zwycięstwo! My nigdy nie poddamy się!
Cześć jego pamięci. Chwała bohaterom. Dziękuję.
(Część posłów: Chwała bohaterom.) (Oklaski)
Przebieg posiedzenia