8. kadencja, 74. posiedzenie, 3. dzień (14-12-2018)

29. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2019 (druki nr 2864 i 3021).

Poseł Izabela Leszczyna:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! W projekcie budżetu na 2019 r. próżno szukać podwyżek dla 2 mln pracowników sfery budżetowej. To dlatego już strajkowali policjanci, pielęgniarki, pracownicy sądów, zapowiedzieli strajki...

    (Poseł Dorota Niedziela: Rolnicy.)

    ...nauczyciele, celnicy.

    (Poseł Włodzimierz Nykiel: Prokuratura.)

    Panie Pośle Telus! Rolnicy też już zrozumieli, że PiS oszukał ich w kampanii wyborczej i mimo tych wszystkich (Oklaski) dobrodziejstw wyszli na ulicę.

    (Głos z sali: Podziękować.)

    Chciałabym, żeby minister finansów jednak powiedział obywatelom, czy budżet jest w świetnej kondycji, jak 2 dni temu przekonywał premier Morawiecki, czy jest w tak kiepskiej formie, że państwa polskiego nie stać na podwyżki dla urzędników, którzy każdego dnia zapewniają funkcjonowanie państwa mimo chaosu, jaki wprowadza w każdej dziedzinie życia rząd PiS-u. I za ten chaos sobie wypłaciliście 2 mln zł nagród, a urzędnikom przez 3 lata pokazywaliście figę z makiem. W roku wyborczym, żeby zamydlić ludziom oczy, uwaga, rząd PiS-u mówi, że odmraża wynagrodzenia.

    (Poseł Maria Zuba: Odebrane za czasów Platformy Obywatelskiej i PSL-u.)

    (Głos z sali: Po 3 latach.)

    O ile, panie ministrze? O 2,3%, czyli o tyle, ile wynosi inflacja. Panie ministrze, przecież pan wie, że tego nie można nazwać podwyżką. Pieniędzy więcej nie będzie. (Oklaski)

    (Poseł Maria Zuba: Teraz trzeba odmrozić.)

    A przecież do budżetu państwa z uszczelnienia systemu podatkowego miały płynąć szerokim strumieniem dziesiątki miliardów złotych, a według niektórych posłów PiS-u nawet setki miliardów. Tymczasem wyższe wpływy, jakie notuje minister finansów, to w przeważającym stopniu efekt cyklu koniunkturalnego.

    (Poseł Maria Zuba: I znowu mają szczęście.)

    Proszę państwa, jak już wreszcie wszyscy, nawet posłowie PiS-u z komisji śledczej do spraw VAT-u, się dowiedzieliście, że jest coś takiego jak cykl koniunkturalny, to zacznijcie wreszcie ścigać prawdziwych oszustów VAT-owskich, a nie polujcie na czarownice, tym bardziej że każdy wasz strzał w tej komisji śledczej jest po prostu strzałem kulą w płot.

    (Głos z sali: Coś takiego.)

    Gdybyście naprawdę uszczelnili system podatkowy, wystarczyłoby pieniędzy dla pracowników sfery budżetowej. Prawdziwi państwowcy nie uciekaliby z administracji na rynek. Chociaż z drugiej strony, jak na jednej szali macie pana Chrzanowskiego, a na drugiej pana Kwaśniaka, wybieracie Chrzanowskiego. (Oklaski) Zastanawiam się, czy wam zależy na prawdziwych państwowcach, czy może raczej na geszefciarzach.

    Wróćmy do uszczelniania.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Do budżetu.)

    (Poseł Jakub Rutnicki: A Chrzanowski to co?)

    Pan poseł sprawozdawca powiedział, że uszczelnianie jest bardzo ważne dla rządu. Jest ważne, tylko że nic z tego waszego uszczelniania nie wynika. W marcu 2016 r. minister Skiba w Sejmie hucznie ogłosił, że nic tak nie uszczelni systemu podatkowego jak Centralny Rejestr Faktur. I my się z tym zgadzamy, zarekomendowaliśmy to wam. Znaleźliście to w szufladzie w Ministerstwie Finansów. Poparliśmy ten projekt, cały Sejm chyba za nim zagłosował, na pewno Platforma Obywatelska.

    W kwietniu minister Skiba mówił tak: czas jest istotny, bo jeśli przyjrzymy się liczbom, liczby są takie, że luka VAT to 40 mld zł. Można powiedzieć, że opóźnienie o 1 miesiąc to 3 mld zł. W związku z tym każdy miesiąc tak naprawdę jest istotny, bo każdy miesiąc to ponad 3 mld zł mniej wpływów z VAT. To są słowa waszego ministra finansów. Mamy grudzień 2018 r., a Centralnego Rejestru Faktur nie ma. Minęły 32 miesiące. Według wyliczeń ministra Skiby luka VAT, za którą odpowiada PiS, to 96 mld zł. (Oklaski) I ciekawe, czy prokurator Ziobro przyśle panów z CBA do ministra finansów o godz. 6 rano nie tylko za opieszałość, ale i za całkowitą nieudolność. Jeśli potrafił ich przysłać do Kwaśniaka i Jakubiaka za to, że dotrzymali procedury dotyczącej decyzji administracyjnej, to wydaje się, że za 96 mld to jak nic 6 rano. (Oklaski)

    (Głos z sali: Za późno.)

    (Poseł Tadeusz Cymański: To nie wiadomo.)

    (Głos z sali: Wpół do 6.)


Przebieg posiedzenia