8. kadencja, 75. posiedzenie, 1. dzień (28-12-2018)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 3112, 3112-A i 3113).
Poseł Jacek Wilk:
Wolność i Skuteczni, panie marszałku. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Wysoka Izba nas przyzwyczaiła do tego, że prowadzimy tu mnóstwo absurdalnych dyskusji, dlatego zacznę od cytatu. W czasie burzy babcia stawiała w oknie święty obraz, aby piorun trafił w obraz, a nie w dom. Ten cytat z zeszytów szkolnych bardzo dobrze oddaje absurd tego, co tu się dzieje. Oczywiście absurdem pierwotnym jest tzw. pakiet klimatyczny. Warto sobie uświadomić, skąd się biorą takie pomysły. Lewica nigdy nie wierzyła w to, że można uzyskać dobrobyt dzięki pracy, produkcji, przemysłowi, a najlepszym sposobem jest grabież i rabunek. Dlatego zawsze wymyślano różne rewolucje albo wojny, za pomocą których ograbiano właśnie tych, którzy jakiś majątek posiadali. Teraz prowadzenie wojen i różnych rewolucji jest niemodne, przynajmniej oficjalnie, bo się prowadzi różne misje stabilizacyjne, akcje pokojowe, akcje humanitarne, które są wojnami, tylko bez wypowiedzenia wojny. Zamiast tego toczy się wojnę z klimatem.
Szanowni Państwo! Wojna przeciwko klimatowi ma oczywiście taki sam sens jak różnego rodzaju zabobony, które przez całe wieki się pojawiały. Natomiast tzw. badania naukowe mają potwierdzać zasadność zmian klimatu spowodowanych tzw. globalnym ociepleniem. Oczywiście teorie naukowe podrzucają różne ciekawe koncepcje, np. takie, że bydło produkuje za dużo gazów cieplarnianych. No cóż, naukowcy to ludzie praktyczni i wychodzą z założenia, że głupio jest płacić za takie badania, ale jeszcze głupiej jest pieniędzy za to nie brać. Pytanie tylko, dlaczego my akurat mamy na tym wszystkim bazować.
Są to, tak jak powiedziałem, takie same zabobony jak kiedyś, tylko oparte nie na wierzeniach, a ideologii. Notabene jakiś czas temu agencja kosmiczna NASA podała informację, że stopieniu ulegają pierścienie Saturna. Mogą być dwie możliwe odpowiedzi, szanowni państwo. Odpowiedź ekologiczna, że na Saturnie jest za dużo kopalni i elektrowni węglowych i za dużo krów, które produkują gazy cieplarniane. Albo odpowiedź zdroworozsądkowa, że zmiany te wynikają po prostu z aktywności Słońca. Ale rozumiem, że oczywiście ta przez Unię Europejską nie jest brana pod uwagę.
Szanowni Państwo! Ludzie wierzą w różne rzeczy: w yeti, w UFO. Nie można oczywiście im tego zabronić, natomiast nie widzę powodu, żebyśmy za to wszyscy płacili. Ostatnio zapłaciliśmy np. 250 mln zł za zlot wyznawców religii globalnego ocieplenia. Przy czym przez media została przekazana informacja, że zjedzono tam bardzo dużo mięsa i wyprodukowano mnóstwo gazów cieplarnianych.
Szanowni Państwo! Niech się więc w tym wszystkim w końcu pojawi zdrowy rozsądek.
Mógłbym zalecić oczywiście rządowi, aby poszedł po zdrowy rozsądek i po prostu pakiet klimatyczny wypowiedział. Ale nie sądzę, żeby rząd to zrobił, ponieważ zawsze ulega Unii Europejskiej. Wobec tego tak jak Zagłoba poradzę rządowi, aby pił więcej wina, ponieważ, jak mówił Zagłoba: Picie wina powoduje, że oleum unosi się do głowy.
Szanowni Państwo! Oczywiście każda obniżka akcyzy jest korzystna i my to poprzemy, tylko warto sobie wyjaśnić, na czym polega akcyza. To jest po prostu podatek od luksusu, a za dobra luksusowe uznaje się papierosy, wódkę, benzynę, samochód czy wreszcie energię elektryczną. Przecież prąd to wielki luksus, można by się obejść bez niego, siedzieć przy świeczkach, może nawet więcej dzieci by się dzięki temu urodziło.
Podsumowując, szanowni państwo, chciałbym powiedzieć, iż ten cały pakiet klimatyczny, opłaty emisyjne służą tylko temu, aby państwa słabsze i biedniejsze pozbyły się swojej energii i kupowały energię albo środki do jej produkcji za granicą. Z tego powodu, szanowni państwo, jestem stanowczym przeciwnikiem tego typu polityki i uważam, że Unia Europejska powinna być zniszczona. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Rafał Grupiński: Ty durniu, ty...)
Przebieg posiedzenia