8. kadencja, 76. posiedzenie, 1. dzień (16-01-2019)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3045).
Poseł Grzegorz Lipiec:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Panie Ministrze! O czym w ogóle jest ta ustawa? Ustawa o zmianie ustawy o Radzie Ministrów - tak ładnie się to nazywa - jest generalnie ustawą o dodatkowych możliwościach premiera w roku 2019, czyli o przyznawaniu rozmaitych nagród specjalnych w tych obszarach, w których do tej pory robili to ministrowie. A więc jest to rozmowa o tym, jaki to jest czas, a to jest rok 2019, czyli czas wyborów europarlamentarnych i parlamentarnych, i generalnie jaka to jest osoba, a to jest Mateusz Morawiecki, który musi tu skupić, jak zawsze, jak najwięcej nowych możliwości, jakich jeszcze nie miał. A premierów przecież nasz kraj miał już bardzo wielu i akurat nie wiadomo, dlaczego jeszcze tego uprawnienia premier nie ma.
Przecież bardzo łatwo można sobie wyobrazić, jak to będzie wyglądało w praktyce. Mianowicie będzie to jeżdżący po kraju prezes Rady Ministrów w roli takiego trochę dobrego wuja, który hojnym gestem przez wiele miesięcy trwania tej kampanii będzie rozdawał nasze pieniądze, nasze pieniądze, czyli nasze podatki. I gdyby to jeszcze chodziło o te osoby najwybitniejsze, tak jak moglibyśmy domniemywać, że tak to powinno wyglądać, to jeszcze moglibyśmy to zrozumieć, ale pokusa kampanii będzie silniejsza. I jestem przekonany o tym, że rok 2019 da nam odpowiedź, bo po co nagrody miałby wręczać akurat premier, a nie tak jak do tej pory było - minister? To przecież ministrowie mają cały aparat urzędniczy, mają względnie największą wiedzę o tym, kogo można uhonorować, komu te nagrody można wręczyć, mają odpowiedni aparat weryfikacyjny. I dlaczego akurat premier, który odpowiada przecież za funkcjonowanie całego rządu, miałby to robić? Po co premierowi akurat w roku 2019 - bo jak wiemy, od 1 stycznia 2019 r. ta ustawa miałaby wejść - takie dodatkowe uprawnienie? No chyba nikt nie ma wątpliwości, my również ich nie mamy. To dziesiątki, a może nawet setki dodatkowych zdjęć rozmaitych zadowolonych naukowców, sportowców czy osób aktywnych w obszarach kultury, którym dobry premier będzie wręczać taką czy inną nagrodę, bo przecież to on jest twarzą czy był twarzą, będzie twarzą kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości.
Czy naprawdę ktoś na tej sali myśli, że nie może być osobą, która w obszarze sportu przyznaje nagrody, np. minister sportu, np. pan minister Bańka, czy też w obszarze kultury i nauki, gdzie dwóch wicepremierów się tym zajmuje... A więc premier w roku wyborczym będzie mógł wszystko, przecież może dogadywać się z premierem Glińskim i Gowinem. W związku z tym trudno mi sobie wyobrazić, że akurat oni mu się jakoś szczególnie sprzeciwią. I nie wiem, czemu akurat mamy obciążać go tą dodatkową pracą, a wiemy przecież, że premier jest osobą bardzo zapracowaną i ma dużo swoich obowiązków.
Czyli jaki jest cel? Może chodzi o pokazanie, kto tu rządzi, żeby jeszcze ministrom coś odebrać i jeszcze robić coś po swojemu. Tego nie wiemy, ale widzimy, jakie są tak naprawdę efekty funkcjonowania tej nowelizacji. Ona jest bardzo krótka. Jest tam kilka kroków w dobrą stronę i oczywiście warto rozmawiać o tym, że pieniądze, jeżeli chodzi o te nagrody specjalne, miałyby być nieopodatkowane, zwolnione z podatku od osób fizycznych. O tym warto rozmawiać. Na pewno klub Platformy Obywatelskiej na posiedzeniu komisji będzie wspierał rozwiązania, które będą ułatwiać przecież życie tym najwybitniejszym spośród Polaków. Ale nie widzimy jakiegoś szczególnego powodu, żeby akurat w roku 2019 trzeba było obarczać premiera jakimiś szczególnymi, nowymi obowiązkami, bo przecież ma co robić, jest dużo pracy w naszym kraju i nie ma takiego szczególnego powodu, żeby tego nie mógł robić odpowiedni minister, a przecież trudno uwierzyć, że minister nie będzie realizować tego, co uzgodni ze swoim prezesem Rady Ministrów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia