8. kadencja, 76. posiedzenie, 1. dzień (16-01-2019)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3045).
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Postaram się odpowiedzieć na pytania, które padły na tej sali. Zacznę od wystąpienia pana posła Lipca. Otóż pan poseł był uprzejmy zasugerować, że na początku roku rząd na szybko przygotowuje ustawę, która pomoże rozdawać pieniądze w roku wyborczym. Muszę pana zmartwić: projekt tej ustawy został jesienią zeszłego roku przyjęty przez Radę Ministrów. Chciałoby się powiedzieć: nie wszystkich swoją miarą. Wystarczyło przeczytać uzasadnienie i metryczkę, zobaczyć, jak ta ustawa była procedowana, żeby wiedzieć, że Rada Ministrów w listopadzie ten projekt przyjęła. Jesienią ten projekt został również złożony do laski marszałkowskiej. Rozumiem, że pan poseł może zgłosić do kancelarii pytanie, dlaczego został przyjęty taki tryb, że dopiero dzisiaj nad tym procedujemy.
Jeżeli chodzi o to, że jest to powielanie kompetencji ministrów - pojawiał się taki zarzut, chyba też w wystąpieniu pana posła, ale również w wystąpieniach innych osób - to namawiam państwa posłów, którzy formułują takie zarzuty, do przeczytania uzasadnienia. Tam jest informacja, a w dodatkowych materiałach na pewno można znaleźć taką informację, że dzisiaj tylko czterech ministrów na 19 ministerstw posiada takie kompetencje, żeby przyznać nagrodę. A są dziedziny interdyscyplinarne, w przypadku których też dobrze byłoby móc w jakiś sposób od czasu do czasu kogoś uhonorować. Dzięki projektowanej ustawie tę lukę właśnie likwidujemy.
Chciałem podziękować panu posłowi Łopacie za taką racjonalną postawę i za zwrócenie uwagi - chyba pani poseł Hennig-Kloska też słusznie zwróciła na to uwagę - że jest podany zły termin wejścia ustawy w życie: 1 stycznia. On wziął się właśnie stąd, że projekt ustawy został przyjęty przez Radę Ministrów jesienią. To jest oczywiście słuszna uwaga. W ramach prac w Sejmie, jestem przekonany, w czasie posiedzenia komisji ten termin wejścia ustawy w życie zostanie zmieniony.
Po raz kolejny pojawiło się takie pytanie, czy na pewno jest potrzebne to, żeby prezes Rady Ministrów mógł przyznawać takie nagrody. Dlaczego nie poszczególni ministrowie? Można sobie wyobrazić, że każdy minister będzie mógł przyznawać nagrodę, a prezes Rady Ministrów nie będzie mógł. To jest pewna filozofia patrzenia na rolę prezesa Rady Ministrów i w ogóle na funkcjonowanie rządu. My uważamy, że premier powinien nie administrować, tylko rządzić, więc powinien też mieć pewne kompetencje i narzędzia do tego, żeby podejmować decyzje również w tym obszarze. Skoro ministrowie mają takie możliwości, to pan premier również powinien mieć taką, przynajmniej teoretyczną, możliwość.
A odnosząc się tutaj do padających na sali wypowiedzi, że powinno się tak bardzo ściśle doprecyzować za co, w oparciu o jakie kryteria te nagrody zostaną przyznane, muszę powiedzieć, że, proszę państwa, życie jest tak bogate, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. I wydaje mi się, że jeśli chodzi o funkcjonowanie władzy, w tym wypadku władzy wykonawczej, rządu, w tym wypadku prezesa Rady Ministrów, to też jest potrzebne minimum zaufania. Zresztą, jeżeli chodzi o to zaufanie, to można się na bieżąco rozliczać. Bo znowu padło w jednej wypowiedzi pytanie: Czy to będzie jawne? Oczywiście, że będzie to jawne. Każda taka nagroda jest przyznana zarządzeniem prezesa Rady Ministrów, a każde zarządzenie jest publikowane w BIP. W związku z tym każdy może sobie tam wejść i w każdej chwili przejrzeć bardzo precyzyjne informacje, komu takie nagrody są przyznawane.
Ktoś - przepraszam, nie zapisałem nazwiska - z występujących mówił o miliardach, które rzekomo mają być do wykorzystania. Proszę państwa, w rezerwie ogólnej - wystarczy spojrzeć do ustawy budżetowej - jest w tym roku chyba 250 mln zł. Tutaj pani poseł Hennig-Kloska mówiła, że suma środków zgromadzonych na tej rezerwie jakoś kosmicznie wzrosła. Ona wzrosła o mniej więcej 15%-20% - mówię to z pamięci - w stosunku do zeszłego roku. Dzisiaj ta suma wynosi ok. 250 mln zł. I trzeba pamiętać, że ta rezerwa jest przeznaczona przede wszystkim na inne sytuacje. To będzie niejako dodatkowy element, który, jestem przekonany, nie będzie zbyt często wykorzystywany przez prezesa Rady Ministrów, bo mówimy naprawdę o wyjątkowych sytuacjach, np. takich jak w przypadku naszych siatkarzy, których - chyba wszyscy się tu zgodzimy - warto uhonorować. Dzisiaj nie ma mechanizmu, za pomocą którego można byłoby ich godnie wynagrodzić, godnie ich uhonorować, tak jak to jest w przypadku piłkarzy, którzy zdobywają tytuły albo ich nie zdobywają, prawda? Nasza drużyna siatkarska naprawdę wykonała niesamowitą pracę, jeśli chodzi o promocję Polski na całym świecie, chyba nikt nie kwestionuje tego, że to była wielka rzecz.
O terminie wejścia mówiłem, o rezerwie ogólnej mówiłem.
Jeśli chodzi o poszczególne pytania... Pan poseł Wójcik. O zasadach uznaniowości już tłumaczyłem, mówiłem, z czego to wynika, kto konkretnie będzie to robił. Myślę, że będzie to związane ze zmianą w regulaminie funkcjonowania Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, ale będzie tu chodziło o Biuro Prezesa Rady Ministrów, czyli o jedną z komórek, która opracowuje dla pana premiera materiały na co dzień. Myślę, że to biuro jest chyba najbardziej adekwatnym do tego miejscem, tam będą opracowywane wszystkie dokumenty związane z przyznawaniem nagród. Te nagrody nie wykluczają oczywiście nagród, które mogą być dzisiaj przyznawane przez cztery ministerstwa czy czterech ministrów, ale właśnie po to, żeby nie powielać przyznawania nagrody czy uhonorowania danej osoby, wprowadzono mechanizm dotyczący informowania, czyli zapytanie o opinię ministra kierunkowego. I tu odpowiadam też na kolejne pytanie, pytanie pana posła Gancarza, przepraszam Gonciarza, dotyczące tego, czy premier powinien pytać posła. Premier będzie pytał nie o pozwolenie, tylko o opinię. A może się też zdarzyć, że resort będzie posiadał bardziej rozległą wiedzę, którą może wspomóc pana premiera w podjęciu decyzji. Ostateczna decyzja i tak będzie zależała od pana premiera.
O transparentności już mówiłem, bo o kwestii tego, że każde zarządzenie jest zawieszane na stronie BIP, już mówiłem.
Czy GOPR-owcy, czy ratownicy, czy inne osoby będą mogli być uhonorowane takimi nagrodami? Oczywiście tak. Katalog jest otwarty, a osoby, które mają szczególne zasługi dla kultury czy sportu, są podane w tej ustawie tylko jako przykład.
Uważamy też, uważaliśmy... Poseł Pyzik pytał, dlaczego inni ministrowie mają przyznawać te nagrody, skoro będzie je przyznawał premier. Przez ostatnich kilkanaście lat utarł się pewien zwyczaj, więc my nie chcemy go zmieniać. Tych czterech ministrów nadal będzie mogło realizować przepisy, które pozwalają im na przyznawanie nagród.
Pani poseł Pępek mówiła, że każdy z ministrów może przyznać nagrodę. To ja powtórzę: Dzisiaj może je przyznawać tylko czterech ministrów, a wszystkich ministerstw jest 19, przy czym są też sytuacje interdyscyplinarne.
Jedna występująca osoba wspomniała, że była procedowana ustawa dotycząca prezesa Rady Ministrów i że może tam trzeba było wpisać regulacje dotyczące tych nagród. Ja nie wiem, czy to był dobry moment. Przypomnę, że ta ustawa dotyczyła głównie doprecyzowania spraw związanych z nadzorem nad spółkami Skarbu Państwa, co było konsekwencją likwidacji ministerstwa skarbu. W związku z tym uznaliśmy, że warto to zrobić w oddzielnej ustawie.
Na pytanie pana posła Suchonia o to, ile pieniędzy i którzy ministrowie przyznali w roku 2018 w ramach nagród resortowych, odpowiem na piśmie, bo muszę to zweryfikować.
Pan poseł Kaleta pytał o to, kto może wnioskować o przyznanie nagrody. Wnioskować może każdy, natomiast decyzję ostatecznie podejmuje prezes Rady Ministrów.
Na koniec - taka prośba do wszystkich o odrobinę zaufania. Oczywiście ja mogę prosić o zaufanie do premiera Mateusza Morawieckiego, ale raczej w tym momencie proszę o zaufanie do urzędu. Dzisiaj to Prawo i Sprawiedliwość ma większość parlamentarną, za rok, może za kilka lat, to będzie jakaś inna partia i będzie inny premier, a to narzędzie pozostanie. Trzeba ufać, że każdy premier będzie wykorzystywał to narzędzie, ten instrument zgodnie z przepisami, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i dobrą wolą. Zarzucanie a priori jakiejś interesowności, przypisanie tego, łączenie tego z rokiem wyborczym naprawdę, proszę państwa, w tym wypadku jest całkowicie nietrafione. Bardzo dziękuję.
Przebieg posiedzenia