8. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (17-01-2019)

12. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o Sieci Badawczej Łukasiewicz (druk nr 3114).

Poseł Joanna Schmidt:

    Pani Marszałek! Szanowni Państwo! W imieniu Koła Poselskiego Teraz! mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o Sieci Badawczej Łukasiewicz.

    Na wstępie chciałabym przypomnieć dyskusję, jaką tutaj toczyliśmy, spory, jakie toczyliśmy w 2016 r. o nowelizację ustawy o instytutach badawczych. Tamten projekt nie odnosił się do konieczności zwiększenia konkurencyjności instytutów badawczych na arenie międzynarodowej, nie rozmawialiśmy o problemach uregulowania finansowania prowadzonych instytutów. Zamiast tego otrzymaliśmy dokument, który miał zapewnić kontrolę polityczną nad tymi instytucjami. Czy tym razem będzie inaczej? Mam duże wątpliwości. Wygląda na to, że podporządkowaliście sobie politycznie poszczególne instytuty, a teraz chodzi wam po prostu o to, aby je połączyć, scalić w ramach sieci, która będzie miała swoich prezesów, wiceprezesów, dyrektorów, wicedyrektorów, kierowników. Oczywiście wszystkie stanowiska będą opłacane, co oznacza, że staną się łakomym kąskiem dla naukowców związanych politycznie z PiS-em. Tyle tytułem wstępu.

    W mojej ocenie ta ustawa jest kolejnym krokiem do podporządkowania sobie badań naukowych tak, by realizowały określone cele polityczne. Nie kwestionuję konieczności reformy instytutów badawczych, a nawet pewnej koordynacji ich działań - chcę to bardzo mocno podkreślić - jednak na pewno nie mam zaufania do propozycji, która została przedstawiona w tym projekcie.

    Niezależnie od powyższego zgadzam się z wieloma elementami diagnozy, które legły u podstaw tej ustawy. Powołujecie się państwo w uzasadnieniu na statystyki dotyczące patentów. Te wyniki rzeczywiście nie są najlepsze, bo tylko 32 instytuty, to jest ok. 28%, w latach 2009-2015 nie uzyskały ani jednego patentu. To znaczy aż 28% instytutów nie uzyskało ani jednego patentu. W 2015 r. wynik lepszy od całego sektora instytutów uzyskały zaledwie cztery uczelnie techniczne.

    Przy okazji kwestii patentów chciałabym przywołać również dane pochodzące z European Patent Office z 2016 r. Polska na tle krajów Unii Europejskiej zajmuje 16 miejsce z wynikiem 180 patentów rocznie, sąsiednie Niemcy, które są liderem tego zestawienia, patentują rocznie ponad 18 tys. wynalazków.

    Kiepsko wygląda również sytuacja instytutów badawczych, jeśli chodzi o konkurencyjność na poziomie międzynarodowym. Mam tu na myśli poziom pozyskiwania grantów. Nawet jeżeli są uzyskiwane takie granty, np. w 2015 r. dziewięć grantów, to były to dofinansowania rzędu od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Również Global Innovation Index, który bierze pod uwagę 81 wskaźników, m.in. też wykorzystywanie danych patentowych, stawia nas w ogonie krajów, szczególnie wśród krajów Unii Europejskiej. W wielu opracowaniach wskazuje się, że problemem dla współpracy biznesu z nauką jest m.in. niższy od unijnej średniej poziom zatrudnienia w przemyśle w branżach wysoko wyspecjalizowanych i średnio technologicznych, a także usługach opartych na wiedzy.

    Szanowni Państwo! Mówicie o budowaniu pomostu między nauką a biznesem, ale dlaczego nie bierzecie pod uwagę takiej podstawy, a mianowicie stabilizacji zmian prawnych w Polsce czy tego, co się dzieje z legislacją? Przedsiębiorcy to obserwują. Dlaczego nie weźmiecie pod uwagę zaufania biznesu do państwa, które legło w gruzach, biorąc pod uwagę ostatnie 3 lata i zmiany, to, w jaki sposób i w jakim tempie przeprowadzacie zmiany dotyczące przedsiębiorców? Budowa tych pomostów nie może opierać się na kiepskich filarach, na mało stabilnych filarach.

    Nie bez przyczyny oczywiście nad tym projektem procedujecie już tak długo, a obecnie zgłaszacie go jako projekt poselski, by uchwalić go szybciej, bez żadnych konsultacji. Ten projekt centralizuje system instytutów badawczych, podporządkowuje go instytucji na kształt komitetu centralnego i z tego, co możemy wyczytać, naprawdę nie daje żadnych gwarancji większej efektywności zarządzania taką siecią, taką strukturą. Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z jeszcze większą biurokracją. Już widzę konieczność dodatkowego raportowania do nowego organu, konieczność bardziej skomplikowanego rozliczania, podporządkowywania poszczególnych organów.

    Obserwując codzienną praktykę PiS zawłaszczającą swoimi mackami kolejne sfery życia publicznego, nie mam najmniejszych wątpliwości, że powstaniu sieci Łukasiewicza towarzyszyć będzie wielkie zadęcie na samym początku, a realne efekty dla polskiej nauki i dla biznesu będą po prostu mizerne. Koło Teraz! będzie przeciwne tej ustawie w tej postaci. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia