8. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (17-01-2019)

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o Funduszu Wzajemnej Pomocy w Stabilizacji Dochodów Rolniczych (druk nr 2802).

Poseł Jarosław Sachajko (tekst niewygłoszony):

    Szanowny Panie Ministrze! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz'15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o Funduszu Wzajemnej Pomocy w Stabilizacji Dochodów Rolniczych.

    Od lat w polskim rolnictwie trwa kryzys. Jego efektem są liczne protesty rolników spowodowane drastycznie rosnącymi kosztami środków produkcji przy równoczesnym zaniżaniu cen płodów rolnych, czemu towarzyszy systematyczne zmniejszanie budżetu na rolnictwo. Nadal nierozwiązana pozostaje kwestia ASF, która wkrótce doprowadzi do zaprzestania prowadzenia hodowli trzody chlewnej w gospodarstwach rodzinnych. Od lat kolejne rządy zapewniają, że z roku na rok jest lepiej. Niestety poprawę dochodowości produkcji rolnej widzimy na razie tylko na papierze. Stale jesteśmy informowani o tym, jak dużo pieniędzy rząd przeznacza rocznie na rolnictwo, i o obliczeniach GUS, z których wynika, iż przeciętny dochód z 1 ha w ciągu ostatnich 2 lat wzrósł o 1500 zł. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego od lat liczba gospodarstw rolnych spada wprost proporcjonalnie do peanów kolejnych ekip rządzących odnośnie do tego, ile dobrego zrobiły dla polskiego rolnictwa?

    Kolejne zasiłki nic nie zmienią i rolnicy również zdają sobie z tego sprawę. Rozumiem, że mamy rok wyborczy i PSL, pozorując działania, próbuje budować swój wizerunek obrońcy polskiej wsi. Niestety PSL pokazuje się po 3 latach z wyjątkowo marnym projektem, powielającym rozwiązania proponowane już w poprzedniej kadencji. To zdecydowanie za mało, aby rolnicy dali się nabrać.

    PSL na poprawę sytuacji w rolnictwie proponuje kolejny fundusz. Mechanizm jest nam znany, podobny mamy już w dziewięciu funduszach promocji produktów rolno-spożywczych. Pobieramy zatem wpłaty od wszystkich rolników - bo nie mam złudzeń, że podmioty skupujące przerzucą tę nową daninę na rolników - a następnie wypłacamy tym, którzy będą mieli lepszy układ z władzą. Nie mogę powiedzieć, aby pomysł chociaż w ogólnych założeniach był dobry, a im bliżej konkretnych przepisów, tym jeszcze gorzej. To chociażby kwestie, na które zwrócił uwagę również samorząd rolniczy: Co w sytuacji gdy w funduszu zabraknie środków? Czy decydujący będzie termin wpływu wniosku? Kto będzie odpowiedzialny za szczegółową weryfikację i analizę dochodowości danego rolnika? Dalej: Jakie będą koszty działania funduszu i czy nie będą one przypadkiem stanowiły znaczącej części środków zgromadzonych przez fundusz? Kolejna kwestia to brak klarownych analiz i wyliczeń. Ilu rolników rocznie dotyka problem spadku dochodów powyżej 30%? Ilu rolników ma problem z uzyskaniem zapłaty za sprzedane produkty? Czy ci wszyscy rolnicy uzyskaliby środki z funduszu? I przede wszystkim o jakich kwotach mówimy? Czy nie byłaby to kropla w morzu potrzeb? Swoją drogą, nie mam pojęcia, dlaczego PSL w dalszym ciągu upiera się przy teorii, że powstanie kolejnego funduszu to recepta na uzdrowienie polskiej wsi, wiedząc jednocześnie, do jakich patologii dochodzi niekiedy w związku z rozdysponowywaniem środków z funduszy promocji.

    Podsumowując, chciałbym jednoznacznie wyrazić sprzeciw co do rozwiązań zaproponowanych w omawianym projekcie, prosząc jednocześnie o podjęcie rzeczywistej, a nie pozornej współpracy na rzecz polskiej wsi, na rzecz stabilizacji dochodów rolniczych, w szczególności - o odblokowanie kilkunastu rolniczych projektów autorstwa Kukiz'15, mrożonych od długich miesięcy.


Przebieg posiedzenia