8. kadencja, 76. posiedzenie, 2. dzień (17-01-2019)
6. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Piotr Apel:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wykorzystamy fakt, że to pytanie padło już wcześniej, i będziemy dopytywać dalej. Pan minister powiedział, że nie było zaskoczenia. Mam wrażenie, że nie tylko cała Polska, lecz także pół świata było zaskoczone tą decyzją. Dodatkowo jeżeli słyszymy, że Iran nie może być gościem, bo Amerykanie sobie tego nie życzą, to rodzi się pytanie: Jaka jest nasza rola poza rolą usługową? Trudno nie odnieść wrażenia, że tak naprawdę pełnimy funkcję hotelu, w którym może odbyć się konferencja. To jest zatrważające. Rozumiem, że dobre relacje z Amerykanami są ważne, i popieram to - warto z nimi trzymać. Natomiast jeżeli przyjmujemy wobec Amerykanów taką, a nie inną pozycję, to trudno o partnerstwo.
Pytania są zasadnicze. Po pierwsze: Czy polski rząd przeprowadza jakiekolwiek analizy tego, co możemy zyskać, a co możemy stracić w wyniku tej konferencji?
Drugie pytanie: Czy polski rząd podjął jakąkolwiek próbę dialogu z Amerykanami po to, by doprowadzić do spotkania obu stron? To jest jedyny racjonalny powód, dlaczego w Polsce miałaby się odbyć ta konferencja - doprowadzenie do spotkania strony irańskiej ze stroną amerykańską, tym bardziej że historycznie mieliśmy bardzo dobre relacje z Iranem i moglibyśmy do tego doprowadzić.
Kolejne pytanie: Jaki jest tak naprawdę nasz wpływ na agendę? Co możemy w ogóle w tej sprawie zrobić? Jaki mieliśmy wpływ na dobór gości? Kto decydował o liście zaproszonych? Kto decydował o tym, jakie są strony i jak będzie wyglądała agenda całego spotkania? I wreszcie, czy była jakakolwiek analiza efektów końcowych? Czy mamy jakiś plan tego, co uzyskamy na skutek tej konferencji, poza tym, że będziemy już (Dzwonek) taką oficjalną platformą dla Amerykanów?
Przebieg posiedzenia