8. kadencja, 77. posiedzenie, 1. dzień (30-01-2019)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym (druki nr 3157 i 3172).

Poseł Magdalena Kochan:

    Wysoka Izbo! Godz. 21.40 - jesteśmy w trakcie drugiego czytania. Dzisiaj, a właściwie jutro, bo pewnie grubo po północy, zaczną się głosowania. A zatem już w dniu jutrzejszym przyjmiemy w trzecim czytaniu. Jaki jest powód takiego szybkiego procedowania nad tym projektem ustawy, podobnie zresztą jak nad wieloma innymi, dotyczącymi Kodeksu wyborczego, opłat abonamentowych, jawności wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim, na dodatkowo zwołanym posiedzeniu, w trybie nagłym, właściwie bez żadnego uzasadnienia takiego szybkiego procedowania nad tymi wszystkimi projektami ustaw.

    Ja myślę, że to jest brak szacunku i powolna śmierć parlamentaryzmu w Polsce. Pół tysiąca ludzi - ja myślę także o osobach, które tu pracują, o Biurze Obsługi Posłów, o Biurze Analiz Sejmowych, o sekretariatach komisji; pracuje tam pewnie znacznie więcej niż pół tysiąca osób - z dnia na dzień jest zawiadamianych o zmianach, kolejnych przełożeniach, kolejnych skracaniach, kolejnych wydłużeniach posiedzeń Sejmu. Mówię o tym z wielkim żalem, ponieważ dotyczy to także ustawy, o której tutaj rozmawiamy. Trudno było nie przewidzieć, w jaki sposób posłowie partii rządzącej przyjmą poprawki, które pozory - pozory - rozstrzygania i pomagania rodzinom wielodzietnym wpisują w całość i jakby to naprawiają, stanowiąc te pozory czymś realnym. Nie przeszło stwierdzenie, że mamy, które pracowały i wychowywały nie tylko czworo, ale często więcej dzieci, i wypracowały sobie emeryturę, mogą dostać większe wynagrodzenia, czyli że nagrodzimy pracę, wielką pracę, bo i z dziećmi, i zawodową, która pozwoliła na wypracowanie emerytury. (Oklaski)

    Ta poprawka nie przeszła, nie bijcie państwo brawa, 30% świadczenia. Ono, uwaga, może być przyznawane właściwie uznaniowo. Z informacji, które uzyskaliśmy podczas drugiego czytania od pana ministra, wynika jedno: odnosi się to do rent i emerytur przyznawanych w drodze specjalnej. Cały wywód pana ministra potwierdził nasze wątpliwości dotyczące tego, że świadczenia nie są obligatoryjne, że one są fakultatywne, uznaniowe. Moim zdaniem, naszym zdaniem w związku z tym sprawa daty wejścia w życie i przyspieszania prac nad tym projektem, w tym punkcie obrad jest kompletnie irracjonalna. Jeżeli przejdzie to, o czym państwo mówicie, w tej zaniżonej skali, to jak sobie wyobrażacie rozpatrywanie indywidualne 86 tys. wniosków o to świadczenie, które wpłyną do ZUS-u i KRUS-u?

    Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 marca. Naprawdę, proszę państwa, uznaniowość, co więcej, dyskryminacja - dyskryminacja ojców wbrew wyrokowi Trybunału i orzecznictwu Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Tak sformułowane przepisy muszą podlegać notyfikacji, są sprzeczne z traktatami, które podpisaliśmy, z prawem Unii Europejskiej, dyskryminują ojców. Efekt? Wszystkie te poprawki zostały odrzucone.

    Cóż powiedzieć? Dobre chęci warto zapisywać dobrymi projektami ustaw, a ten taki nie jest. W związku z tym nie sądzę, żeby mój klub podjął decyzję o akceptowaniu tego rodzaju rozwiązań. Zastanowimy się nad tym, czy nie wstrzymać się od głosu. To prawo jest źle napisane, jest wybiórcze, jest dyskryminacyjne i jest niesprawiedliwe. Dobre chęci nie starczą, trzeba także wiedzy i umiejętności. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia