8. kadencja, 77. posiedzenie, 1. dzień (30-01-2019)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym (druk nr 3157).
Poseł Magdalena Kochan:
Wysoka Izbo! Pan minister mówił przed chwilą o tym, że rodzicielskie świadczenie uzupełniające jest formą uhonorowania mam, rodziców, którzy wychowują co najmniej czwórkę dzieci w rodzinach wielodzietnych. Zgoda, to jest forma uhonorowania, uznania wychowywania większej liczby dzieci za pracę i docenienia tej pracy. Zgodnie z informacjami przedstawionymi w uzasadnieniu ustawy takich mam, które urodziły co najmniej czwórkę dzieci, jest w Polsce 1 378 000. Mam, które ukończyły 60. rok życia, czyli mają prawo do emerytury, jest 820 tys. Kobiety mające 60 lat i więcej, które nie wypracowały emerytury i nie uzyskały prawa do wypłacania im emerytury, jest 65 tys. Te mamy, które częściowo wypracowały swoją emeryturę, ale nie legitymują się takim stażem, który uprawnia do najniższej emerytury, jest blisko 21 tys. Świadczenie, o którym mówimy, ma dotyczyć 86 tys. kobiet z niewielkim kawałkiem, w większości kobiet. A co zrobimy z tą rzeszą ponad 700 tys. mam, kobiet, które pomimo urodzenia czwórki dzieci podjęły pracę zawodową i pracowały podwójnie?
(Poseł Anita Czerwińska: No to mają.)
Tak, mają najniższą emeryturę. Tu któraś pani z ław poselskich PiS-u mnie o to pyta. Mają. I tę samą emeryturę otrzymają mamy, które zajmowały się wyłącznie dziećmi. Stoimy na stanowisku, że to sprawiedliwe społecznie nie jest. Trzeba honorować pracę w domu, uznać wychowywanie czworga dzieci i większej liczby za naprawdę ciężką pracę, ale musimy także uhonorować te osoby, które podejmowały pracę zawodową i wypracowały sobie emeryturę. (Oklaski) A zatem proponujemy, żeby takie mamy otrzymywały także rodzicielskie świadczenie uzupełniające, ale w 30-procentowej wysokości. Nie powiemy wtedy: mamo, która wypracowałaś z trudem swoje 20 lat, wychowując czwórkę i więcej dzieci, wypracowałaś najniższą emeryturę i jesteś równa mamie, która wychowywała dzieci i także ciężko pracowała, ale nie podjęła pracy zawodowej, będziemy mówić: promujemy aktywność na rynku pracy. I to jest jeden zakres uwag, które do tej ustawy mamy.
Drugi dotyczy szerszego problemu, ponieważ państwo poprzez tę ustawę i poprzez krąg osób, które są uprawnione do świadczeń, formułujecie taki oto obraz polskiej rodziny, jaki miał miejsce jeszcze w latach 50. i 60., ale już na pewno nie ma dzisiaj. Mój tata, jak wychodził na spacer ze mną w wózku, był obiektem absolutnego zdumienia wszystkich na ulicy. Dzisiaj tato, który podejmuje się opieki nad czwórką dzieci, nie jest niczym nadzwyczajnym. Kobiety w Polsce są statystycznie lepiej wykształcone niż mężczyźni i mają szansę na podjęcie pracy, na realizację lepszej kariery zawodowej niż mężczyźni. (Oklaski) Zostawmy zatem na poziomie rodziny podejmowanie decyzji o tym, które z rodziców podejmie się wychowywania czwórki dzieci i pozostania w domu, a które będzie się realizować zawodowo.
A zatem ojciec ma prawo do zasiłku, do tego rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego wyłącznie w sytuacji, kiedy mama opuszcza dom albo umiera, albo pozostawia dzieci, ale nie ma takiej możliwości wtedy, kiedy podejmują wspólną decyzję o tym, które się realizuje zawodowo, a które chce zostać w domu. I to jest drugi zestaw poprawek, które chcemy do tej ustawy wprowadzić.
I jeszcze jedna rzecz, która budzi nasze wątpliwości. Mam nadzieję, że w trakcie prac w komisji wyjdzie to. Otóż nieobligatoryjność tego świadczenia pomimo spełnianych warunków, uznaniowość tego świadczenia wedle trudnego do przewidzenia kaprysu (Dzwonek) przyznających to świadczenie.
Prosimy o skierowanie tego projektu ustawy do prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia