8. kadencja, 77. posiedzenie, 2. dzień (31-01-2019)
10. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Paweł Pudłowski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Niestety temat, którym się zajmujemy, został zepchnięty na koniec dzisiejszego posiedzenia, a jest bardzo istotny. Dotyczy on ogromnego chaosu, jakiego jesteśmy świadkami, w sektorze energetycznym w Polsce. Nieodosobniony jest przypadek, którym dzielił się ze mną jeszcze wczoraj wieczorem przedsiębiorca z lubuskiego, który mówił, że miał zakontraktowaną cenę energii na rok 2019 na poziomie 214-220 zł za 1 MWh. Niestety umowa, którą miał zawartą na 2 lata, została mu wypowiedziana. Obecnie może podpisać umowę, w której określono kwotę 400 zł za 1 MWh. Dla jego biznesu oznacza to 15-20 tys. dodatkowych kosztów miesięcznie, co oznacza w zasadzie zjedzenie całej jego marży. Żyje w niepewności, bo firmy, z którymi rozmawia, nie mają pewności, mówią, że brakuje rozporządzeń wykonawczych, że nie wiedzą, w jaki sposób ewentualna rekompensata miałaby następować. Jest chaos.
Słyszymy, że Unia Europejska również ma wiele zastrzeżeń do tej ustawy. Podnosiła to posłanka Nowoczesnej pani Paulina Hennig-Kloska podczas debaty w komisji. Pytała się państwa, czy nie uważacie, że będzie to nieuzasadniona pomoc publiczna. Pytaliśmy się, co z Urzędem Regulacji Energetyki. Przecież mamy urząd, który powinien ten obszar regulować, a tą ustawą tworzycie państwo de facto monopol państwowy.
Tych pytań jest bardzo dużo. W ostatnim czasie pojawiła się informacja, że koszty wprowadzenia tej ustawy nie będą w wysokości, tak jak państwo podawaliście, 8-9 mld rocznie, ale 16 mld rocznie. To znacznie zmienia sposób wykonania tej ustawy. Czy państwo możecie poinformować Polaków, przedsiębiorców, samozatrudnionych, tych wszystkich, którzy używają energii elektrycznej, a więc wszystkich, o tym, jak ta sytuacja będzie wyglądała? Dlaczego jest chaos? Jak wyglądają negocjacje czy uzgodnienia z Unią Europejską? Czy będzie potrzebna nowelizacja tej ustawy, która dopiero co została wprowadzona? Pytań jest bardzo wiele.
Przy tej okazji chciałbym zwrócić uwagę, że Nowoczesna zaproponowała nowoczesne podejście do energetyki. Do energetyki, która powinna być zrestrukturyzowana. Proponujemy podejście w dwóch etapach 15-letnich. Pierwszy do 2035 r., drugi do 2050 r. W tym 2050 r. widzimy dominujące odnawialne źródła energii oparte na wietrze, tak na ziemi, jak i na morzu, na fotowoltaice, na biogazowni. To jest możliwe, np. Dania pokazuje, że takie rozwiązania są możliwe do wprowadzenia. Pozostałe 20% bilansu energetycznego widzimy w gazie, który z punktu widzenia ekologii jest dużo lepszy niż węgiel. Jest możliwe, żeby za 30 lat w Polsce nie było energetyki opartej na węglu, co nie oznacza, szanowni państwo, że nie można wydobywać węgla. Można. Można ten węgiel wówczas eksportować. Ten cel jest ambitny, ale jest możliwy do zrealizowania.
Wyznaczamy również cele cząstkowe na 2035 r. Ta całościowa strategia jest dostępna i zachęcamy państwa do tego, żeby się z nią zapoznać, dlatego że ceny za emisję są coraz wyższe. Widać, że obecnie kosztuje to już mniej więcej 20-25 euro za 1 t i te ceny będą rosły - takie są po prostu realia dzisiejszego świata. Gospodarka energetyczna oparta na monopolach państwowych, które nie są najlepszym, najbardziej ekonomicznym sposobem rozwiązywania, jak państwo wiecie, biznesowych trudności, zagwozdek itd., będą prowadziły do podwyższania kosztów. No nie da się tego oszukać. Świat pokazuje, że ilekroć za coś w całości cały czas odpowiedzialne jest państwo, tylekroć nie jest to najbardziej efektywny sposób zarządzania.
Tak że proponujemy w naszej strategii rozwiązania prosumenckie, rozwiązania prosumenckie, które umożliwią mieszkańcom generowanie energii na własne potrzeby, a być może również na odsprzedaż, ale to wymaga ambitnego podejścia do restrukturyzacji tego, co mamy dzisiaj. Dlatego jednoznacznie domagamy się od pana ministra przedstawienia jasnej i klarownej informacji dotyczącej obecnej sytuacji na rynku energii w Polsce. Podkreślam, że obecna sytuacja jest całkowicie chaotyczna. Przedsiębiorcy nie wiedzą, ile będą płacili, nie wiedzą, czy zostanie im coś na koniec miesiąca. Przedsiębiorstwa energetyczne nie wiedzą, czy te rekompensaty nastąpią, czy nie nastąpią. Niepewność dotyczy również kosztów przeprowadzenia tej ustawy. Czy to jest rocznie 9 mld zł, czy to jest 16 mld zł, a może więcej? Czy wreszcie jesteśmy tego świadkami tylko i wyłącznie na potrzeby wyborcze? Czy będzie to dotyczyło tylko tego roku, ponieważ mamy dwa razy z rzędu wybory: i europejskie, i do parlamentu polskiego? A potem? A potem to już państwu będzie wszystko jedno.
Tak że namawiamy do ambitnego, zdecydowanego zrestrukturyzowania polskiej energetyki i odpowiedzi na postawione przeze mnie przed chwilą pytania. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia