8. kadencja, 77. posiedzenie, 3. dzień (20-02-2019)
28., 29. i 30. punkt porządku dziennego:
28. Przedstawione przez Radę Ministrów sprawozdanie z realizacji ˝Krajowego programu przeciwdziałania przemocy w Rodzinie˝ na lata 2014-2020 za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2015 r. (druk nr 937) wraz ze stanowiskiem Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (druk nr 1154).
29. Przedstawione przez Radę Ministrów sprawozdanie z realizacji ˝Krajowego programu przeciwdziałania przemocy w Rodzinie˝ na lata 2014-2020 za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2016 r. (druk nr 1915) wraz ze stanowiskiem Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (druk nr 2081).
30. Przedstawione przez Radę Ministrów sprawozdanie z realizacji ˝Krajowego programu przeciwdziałania przemocy w Rodzinie˝ na lata 2014-2020 za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2017 r. (druk nr 2941) wraz ze stanowiskiem Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (druk nr 3010).Poseł Janusz Sanocki:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam wielką trudność z zachowaniem pewnej powagi, ale zacznę poważnie, bo, jak sądzę, wiele wypowiadających się tutaj pań i z Nowoczesnej, i z tej strony, zdawałoby się, liberalnej, która według tradycyjnego rozumienia liberalizmu zmierza do ograniczenia roli państwa, nawołuje nas do tego, żeby państwo swoją omnipotencją objęło każdy zakamarek ludzkiego życia, żeby ingerowało w rodzinę. Jak słyszę wypowiedź, że musimy zrobić wszystko, żeby zlikwidować przemoc czy ją opisać, czy zaklasyfikować, to pytam się, co to znaczy. Musimy w każdej rodzinie postawić żandarma, zamontować kamerę, żeby to opisać?
(Głos z sali: Janusz, wystarczy ludzi nauczyć.)
Drogie panie, jest taka opowieść. Kiedy Jana Husa palono na stosie, jakaś staruszka przyniosła wiązkę chrustu i dorzuciła do tego stosu. Hus miał wtedy powiedzieć historyczne: ˝O, sancta simplicitas!˝, czyli ˝O, święta naiwności!˝. Ja przypisuję wasze wypowiedzi naiwności, bo przemoc w rodzinie... Kto akceptuje przemoc, przekleństwa, pijaństwo? Nikt normalny tego nie będzie akceptował, ale jednocześnie to są zjawiska, których nie da się wyplenić w społeczeństwie, zwłaszcza za pomocą ingerencji państwowej, żądając rozszerzenia tego zakresu, żądając przyjęcia konwencji. To jest nowa ideologia lewicy. Lewica kiedyś, w XIX w. wyzwalała klasę robotniczą tak, że wyzwoliła ją ze wszystkiego, że razem z kajdanami buty spadły tym biednym robotnikom z nóg, a dzisiaj wy chcecie wyzwolić kobiety, żeby... Ja rozumiem: kobiety. A co z mężczyznami? A co z przemocą w jednopłciowych związkach partnerskich? Jak to tam na przykład wygląda? Chciałbym, żeby panie, które popierają te związki, odpowiedziały nam tutaj, zastanowiły się. Tym razem żartuję...
(Głos z sali: Marny żart.)
...ale, proszę państwa, to nie jest śmieszne, bo wypowiadając tę serię niestety, przepraszam, ale kompletnych bzdur ideologicznych, panie posłanki żądają... Zastanówcie się nad tym. Państwo nie może ingerować za głęboko w nasze życie. Chodzi tu o naganne zjawiska, nikt temu nie jest w stanie przecież zaprzeczyć, ale ingerencja państwa... Nie możemy żądać coraz dalszej ingerencji. Przemoc ekonomiczna... Mój Boże, a przemoc kulinarna?
Pani posłanka z Nowoczesnej mówi, że w kościele każe się kobiecie nosić krzyż. Nie wiem, do jakiego kościoła akurat pani chodzi, proszę pani. Doprawdy, ja bywam w kościele w miarę regularnie i nie słyszę o takich zjawiskach, a chrześcijaństwo rozwinęło się właśnie dzięki kobietom. Tak jak chrześcijaństwo dowartościowuje kobiety, to żadna religia tego nie robi, a panie atakują właśnie tę ideę, ten zespół przekonań, który kobiety dowartościowuje i stawia bardzo wysoko.
W związku z tym żałuję, że rząd wycofał się z nowelizacji ustawy, ale zrobił to dlatego, że koledzy z PiS niestety idą w przód na miny bez przygotowania. To jest ważna dyskusja. Powinno się naprawdę dać porozmawiać ekspertom na poważnym poziomie i zastanowić się nad tym, jakie skutki wywołamy, jak będziemy chcieli wszystko regulować i zlikwidować całą niesprawiedliwość tego świata.
Uważam, że to jest nowa ideologia, i apeluję do pań, które bardzo często tu kompetentnie się wypowiadają na różne tematy, naprawdę. Tu błądzicie, dajecie się nabrać na to naiwne hasło, a zło nigdy pod swoim sztandarem nie wchodzi do naszego życia. Nie, zawsze pod pozorem dobra, pod pozorem jakichś szlachetnych celów, ale skutki tego są fatalne. Gdybyśmy, nie daj Boże, poszli tą drogą śledzenia, rozszerzania tej ingerencji państwa, to naprawdę największą krzywdę zrobilibyśmy właśnie kobietom. Nie chcę tutaj odnosić się tak personalnie, żeby nie spłycić tego, co chcę powiedzieć. Rzeczywiście namawiam do refleksji wszystkich, łącznie z tymi, którzy tak głęboko chcą dołożyć rządowi za pomocą tej pałeczki, pałki przemocy w rodzinie. Uważam, że powinna się odbyć poważna debata...
(Głos z sali: Tak.)
...ale hasło likwidacji przemocy w rodzinie jest hasłem likwidacji rodziny po prostu. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia