8. kadencja, 77. posiedzenie, 4. dzień (21-02-2019)
40. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3199 i 3241).
Poseł Lidia Gądek:
Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Jest już taki zwyczaj, że przy zmianach ustawowych, szczególnie w ochronie zdrowia, jak się zapisze coś dobrego, to koniecznie trzeba jeszcze wprowadzić takie zmiany, które trudno jest zaakceptować. Jeżeli chodzi o kwestie ostrych i tępych dyżurów oraz zmiany w ratownictwie medycznym, to jest to generalnie w dużej mierze naprawianie złej ustawy zwanej ustawą o sieci szpitali i w większości podlega to akceptacji. Natomiast czy konieczna jest centralizacja, tworzenie nowego ciała kontrolnego? Jednym z argumentów za tym jest niewydolność obecnych służb kontrolnych, że niby nie częściej niż raz na kilkanaście lat mogłyby skontrolować każdy podmiot w kraju.
Szanowni Państwo! Jeżeli tworzymy jasne, klarowne przepisy, to wcale nie jest konieczne bieganie kontrolerów, tworzenie nowego korpusu, ponieważ przy dobrym przepływie informacji tak naprawdę co najmniej raz w miesiącu, jeśli nie codziennie, Narodowy Fundusz Zdrowia dokładnie wie, co się dzieje w danym dniu w placówce medycznej, m.in. dzięki informatyzacji i przepływowi danych. Dlatego moje pytanie: Jakie tak naprawdę będą koszty i kto wymyślił ten korpus? Czy to jest inicjatywa Narodowego Funduszu Zdrowia czy decyzja polityczna Ministerstwa Zdrowia? (Dzwonek) Bo przyznam państwu - dwa zdania, panie marszałku - że jestem po trwającej pół roku kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia i nie mogę powiedzieć, że osoby kontrolujące nie wykazały się kompetencją, w związku z czym tworzenie nowych struktur tylko po to, żeby powiedzieć, że mamy centralne sterowanie i zdamy egzamin, naprawdę nie służy nikomu - ani świadczeniodawcom, ani pacjentom. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia