8. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (13-03-2019)

8. punkt porządku dziennego:

Informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2017 roku (druk nr 3138) wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej (druk nr 3196).

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W normalnym, demokratycznym kraju zazwyczaj wiadomo, kto wydaje wyroki w sądzie konstytucyjnym, zwykle natomiast nie wiadomo, jaki wyrok zapadnie. Tymczasem w Polsce PiS-u od 2 lat zazwyczaj wiemy, jaki wyrok zapadnie, ale nie wiemy, kto go wyda, czy ten wyrok zapadnie w siedzibie na Nowogrodzkiej, czy w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Na Nowogrodzkiej.)

    (Poseł Teresa Wargocka: Pod śmietnikiem, pod śmietnikiem.)

    Tak właśnie możemy podsumować działalność trybunału od 2017 r. Trybunał Konstytucyjny powinien działać jak prawny skalpel, który precyzyjnie eliminuje wszystkie niekonstytucyjne ustawy, ale 2 lata temu PiS zamienił go w niebezpieczne narzędzie trzymane w rękach niebezpiecznych ludzi.

    (Poseł Beata Mazurek: Sama jesteś niebezpieczna.)

    Szanowni Państwo! Nie możemy jednak patrzeć w przeszłość. Musimy patrzeć w przyszłość, bo dzisiaj trzeba się bardziej obawiać tego, co Trybunał Konstytucyjny jeszcze może zniszczyć, niż żałować tego, co już zniszczył. Już jutro, 14 marca, Trybunał Konstytucyjny, który został opanowany przez nominatów obecnego rządu, będzie zajmował się ustawą, która odbierze nam wszystkim, obywatelom, prawo do niezależnych wyroków, niezależnych sądów, ustawą o upolitycznieniu Krajowej Rady Sądownictwa. Tą samą ustawą w dniu 19 marca ma się zająć Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tym samym trybunał z Warszawy staje w wyścigu prawnym z Trybunałem z Luksemburga. (Poruszenie na sali) Ale za metą tego prawnego wyścigu jest przepaść, a na dnie tej przepaści jest polexit, bo do tego prowadzi właśnie działalność tego rządu.

    (Poseł Anita Czerwińska: Obsesję się leczy. Można leczyć.)

    Wysoka Izbo! Gdyby obecna Krajowa Rada Sądownictwa rzeczywiście chciała zbadania konstytucyjności przepisów, na mocy których w tym momencie działa, to w sytuacji niepewności prawnej powstrzymałaby się od wybierania sędziów, opiniowania sędziów. Tymczasem te procedury trwają cały czas, KRS działa pełną parą. I to pokazuje, jaki był prawdziwy cel działania KRS-u, złożenia wniosku. To było działanie dla pozoru, tak dobrze znane PiS-owskiemu rządowi. To jest tworzenie po prostu kolejnych warstw politycznego kłamstwa, na którym PiS buduje fundament swojej władzy. To dlatego jedna władza, obsadzona przez PiS-owskich nominatów ze złamaniem konstytucji, będzie legitymizowała działania drugiej instytucji obsadzonej w ten sam sposób.

    Tymczasem już 19 marca przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odbędzie się rozprawa w sprawie pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Najwyższy, co pozwoli rozstrzygnąć, czy Krajowa Rada Sądownictwa może pełnić swoją konstytucyjną funkcję strażnika niezależności polskich sądów, niezawisłości polskich sędziów. Prezes unijnego Trybunału stwierdził, że te wątpliwości mogą mieć wpływ na funkcjonowanie systemu współpracy sądowej...

    (Poseł Anita Czerwińska: Znasz wyrok?)

    ...którego wyraz stanowi mechanizm odesłania prejudycjalnego. Według niego jest on filarem systemu sądowniczego całej Unii Europejskiej.

    (Poseł Anita Czerwińska: Czyli orzeczenie jest już ustalone? Już znacie orzeczenie?)

    A tymczasem w październiku ub.r. minister sprawiedliwości złożył wniosek, który podważa możliwość zadawania pytań prejudycjalnych przez polskie sądy. Tym samym podważa się miejsce Polski w systemie prawnym Unii Europejskiej, bowiem Polska, akceptując postanowienia Traktatu Akcesyjnego, akceptowała cały dorobek wspólnotowy, w tym art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej dotyczący pytań prejudycjalnych. Tym samym próba badania zgodności tego artykułu z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej zmierza w rzeczywistości do podważenia miejsca Polski w Unii Europejskiej.

    (Głos z sali: Właśnie, właśnie... Ta wasza ojczyzna...)

    I to robi PiS-owski rząd - podważa miejsce Polski w Unii Europejskiej. Dlaczego unijny Trybunał ma badać tę sprawę wcześniej niż polski Trybunał Konstytucyjny? Powiem państwu dlaczego. Dlatego że prezes europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie jeździł do siedziby PiS na Nowogrodzką, żeby spotykać się z prezesem PiS-u. Dlatego że prezes PiS nie ma w swojej...

    (Poseł Teresa Wargocka: Schetyna do niego jeździ.)

    ...komórce numeru telefonu do prezesa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dlatego że mąż...

    (Poseł Beata Mazurek: Proszę na nas nie krzyczeć. Proszę nie krzyczeć.)

    ...prezesa europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie jest ambasadorem, którego w każdym momencie może usunąć ze stanowiska prezes PiS. Dlatego że w europejskim Trybunale Sprawiedliwości nie ma dublerów sędziów.

    (Głos z sali: Nie znęcaj się.)

    Nie wierzę ludziom, którzy wyżej niż niezawisłość sędziowską stawiają chęć zajmowania wysokich stanowisk i chęć zarabiania wysokich pieniędzy.

    (Głos z sali: Ciszej.)

    Dlatego właśnie musimy bronić przed europejskim Trybunałem praw polskich obywateli przed atakami polityków PiS. Musimy bronić praw polskich obywateli do sprawiedliwych wyroków wydawanych przez sądy niezależne od politycznych nacisków. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia