8. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (13-03-2019)
8. punkt porządku dziennego:
Informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2017 roku (druk nr 3138) wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej (druk nr 3196).
Poseł Witold Zembaczyński:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałoby się powiedzieć: Panie Premierze! Pan premier gdzieś jednak zbiegł... Tak zwana Pani Prezes! Przyszedł mi zaszczyt przedstawienia... (Poruszenie na sali)
(Poseł Krystyna Pawłowicz: Panie Marszałku! Proszę zareagować. No jak to tzw. pani prezes?)
Bardzo proszę o ciszę. Jeżeli pan marszałek nie może o to zadbać, to może pani kultura osobista...
(Głos z sali: Pana kultura osobista...)
(Poseł Witold Czarnecki: Pani prezes...)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Panie pośle, proszę kontynuować wypowiedź, a nie dyskutować z salą. Bardzo proszę pana posła o niedyskutowanie z salą i kontynuowanie wypowiedzi.
Poseł Witold Zembaczyński:
Proszę, panie marszałku, zapanować nad tą salą.
Przypadł mi zaszczyt przedstawienia oświadczenia w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna dotyczącego sprawozdania Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej w sprawie informacji o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2017 r.
Jeżeli więc mam krótko przedstawić to sprawozdanie za 2017 r., na wstępie chciałbym podkreślić, że to właśnie w tym roku w Polsce według moich obliczeń uchwalono ok. 27 tys. stron maszynopisu nowych aktów prawnych, ustaw i rozporządzeń. Przyjąłem, że na każdej z tych stron może znajdować się średnio ok. 5 przepisów. W przeliczeniu daje nam to ok. 135 tys. przepisów tworzących prawa i obowiązki dla obywateli. To jest 135 tys. potencjalnych możliwych niezgodności z podstawowymi zasadami ustawy zasadniczej. Należy zatem zadać pytania, czy w takich warunkach masowej produkcji prawa Rzeczpospolita Polska jest racjonalnym prawodawcą, który tworzy dobre i normatywnie spójne prawo, realizując zakładane cele zgodne z konstytucyjnym standardem poprawnej legislacji, czy system prawa oraz jego organy takie jak TK wzbudzają zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości i czy Trybunał Konstytucyjny w tej formie, która została przez PiS utworzona, jest w ogóle zdolny do tego, żeby w tym natłoku przepisów wychwycić te wszystkie, które wymagają weryfikacji i wobec których należałoby zgłosić wątpliwości.
W 2017 r. do TK wpłynęło łącznie 285 wniosków, pytań prawnych oraz skarg konstytucyjnych, które stanowiły 82% wszystkich wniesionych spraw. To jest najmniejsza liczba wniesionych spraw do TK od 2000 r. Według analizy trybunał wydał średnio siedem wyroków na miesiąc, co w porównaniu do lat poprzednich świadczy o spowolnieniu prac, albowiem w 2015 r. było to średnio 14 wyroków na miesiąc. O czym to może świadczyć, obecni w Izbie posłowie dobrze wiedzą. Po prostu trybunał stracił swoją główną użyteczność.
Spowolnienie może też wynikać z faktu, iż w 2015 r. do TK wpłynęły 623 sprawy, czyli w 2017 r. trybunał działał średnio dwa razy wolniej. Statystyki za rok 2018 wskazują na dalszy spadek wpływu wniosków, gdyż wstępnemu rozpoznaniu podległy tylko 152 sprawy, w tym merytorycznemu rozpoznaniu podległy zaledwie 72 sprawy.
Odpowiedź na ten problem możemy znaleźć w pierwszym rozdziale sprawozdania, przedstawiającym aktualny skład i organy Trybunału Konstytucyjnego. Do składu sędziów dołączyło trzech tzw. dublerów wybranych na stanowiska przez partię rządzącą pomimo domniemanego prawidłowego obsadzenia składu przez Sejm poprzedniej kadencji. Wyroki wydawane przez osoby niebędące sędziami są dziś kwestionowane. Mimo to obecna tzw. pani prezes Trybunału Konstytucyjnego wciąż wyznacza dublerów do składów orzekających. To najważniejszy, choć nie jedyny problem funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.
Trwa właśnie wyścig, w którym Trybunał Konstytucyjny ściga się z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej na czas. A właściwie po co ten wyścig? Oczywiście żeby uprzedzić unijny trybunał i orzec, że nowa Krajowa Rada Sądownictwa działa zgodnie z prawem. Wyrok w sprawie prezydenckiej ustawy o KRS ma zapaść jutro, czyli 14 marca w czwartek. Jeszcze niedawno sędziowie planowali, że wydadzą orzeczenie po przeprowadzeniu rozprawy, teraz zmienili zdanie. Wyrok zapadnie na posiedzeniu niejawnym i zostanie dopiero później ogłoszony. W ten sposób Trybunał Konstytucyjny staje się na naszych oczach po prostu zwykłym narzędziem do autoryzowania działań partii rządzącej.
Czy to spowolnienie pracy może być przyczyną polepszenia naszego systemu prawnego? Wątpię.
Przyjrzyjmy się teraz merytoryczności orzeczeń. W 2017 r. trybunał wydał 36 wyroków oraz 53 postanowienia o umorzeniu postępowania, w tym jedno postanowienie o częściowym umorzeniu postępowania przed wydaniem ostatecznego orzeczenia. Najwięcej postanowień o umorzeniu postępowania wydano w wyniku rozpoznania spraw, które zostały zainicjonowane pytaniami prawnymi, skargami konstytucyjnymi oraz wnioskami podmiotów mających ograniczoną legitymację wnioskową. W 20 wyrokach trybunał orzekł o niezgodności z wzorcem kontroli co najmniej jednego z zakwestionowanych przepisów. Jest to 56% wyroków. W 16 wyrokach orzekł o zgodności lub nieadekwatności wzorca kontroli.
Oznacza to, że ponad połowa zgłoszonych skarg była uzasadniona, jednakże potrzeba było lat do tego, aby TK mógł o tym orzec. I właśnie ten czas jest kolejnym problemem. Orzeczenia powinny być apolityczne, bezstronne i merytorycznie rozwiązujące co do istoty sprawy. Tymczasem do rozpoznania sprawy nowej Krajowej Rady Sądownictwa zostali wyznaczeni sędziowie wybrani przez PiS. Jak mamy traktować takie orzeczenie? Czy to nadal będzie wyrok, czy niezgodne z konstytucją stanowisko sędziów dublerów? To jest kolejny problem trybunału, nad którym powinniśmy się pochylić.
Upolityczniony Trybunał Konstytucyjny działający niezgodnie z konstytucją ma zbadać ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, która też jest niezgodna z konstytucją. W ubiegłym roku 15 sędziów do rady wybrał Sejm, mimo że zgodnie z konstytucją Sejm powinien wybrać tylko czterech.
(Poseł Teresa Wargocka: Ale macie problem. Ale, biedni, macie problem. Ojej.)
Mało tego, przerwano gwarantowaną w konstytucji kadencję dotychczasowych sędziów rady. Od tego czasu status nowej KRS jest kwestionowany. Jak w takiej sytuacji Krajowa Rada Sądownictwa ma stać na straży niezależności sądów? Sędziowie KRS zwrócili się o pomoc do Trybunału Konstytucyjnego również kontrolowanego przez osoby wybrane przez PiS. Jeżeli trybunał uzna przepisy, na podstawie których te osoby wybrano, za zgodne z konstytucją, to tym samym będziemy mieli do czynienia z zalegalizowaniem ich działania.
Rządzący się spieszą, bo trybunał ma wydać orzeczenie na 5 dni przed rozprawą w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zajmie się m.in. statusem nowej Krajowej Rady Sądownictwa. TSUE rozpozna wtedy pytania prejudycjalne zadane mu przez Sąd Najwyższy w sprawie nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, bo prezydent Duda obsadził ją osobami wskazanymi przez nową KRS. I Trybunał Konstytucyjny ma służyć do zalegalizowania prawdopodobnie niezgodnych z prawem działań rządzących. Takiej instytucji na pewno akceptować nie można.
Dziś KRS nie jest niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej. I to jest następny problem do rozwiązania. Istnieje też poważna obawa, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego będzie stał w sprzeczności z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i będziemy mieli wówczas jeszcze większy chaos prawny i kolejny kryzys konstytucyjny.
Trybunał Konstytucyjny nie ma się dziś czym pochwalić, o czym świadczą przedstawione statystyki. Nagminnie łamie prawo i przede wszystkim, jeżeli chodzi o kwestie konstytucji, to zamach na niezależny wymiar sprawiedliwości już staje się na naszych oczach po prostu faktem. Brak tej niezależności jest dziś jednym z największych problemów Trybunału Konstytucyjnego, z którymi prędzej czy później wszyscy będziemy musieli niestety się zmierzyć.
Poważnym problemem są oczywiście też wyroki bez dalszego rozpoznania. Przytoczone przeze mnie dane w postaci analiz i liczb mają za zadanie zilustrować Wysokiej Izbie specyfikę pracy trybunału pod obecnym zarządem, o której można mówić przez dłuższy czas. Jednakże warto zwrócić uwagę na zestawienie zaległych orzeczeń pozostawionych bez odpowiedniej reakcji prawodawcy, które wymienia co najmniej 21 wyroków wymagających wykonania, dwa wyroki, których wykonanie wzbudziło wątpliwości, i 27 wyroków oczekujących na zmiany w prawie. Nawet kiedy trybunał po żmudnym procesie wyda orzeczenie, w którym uzna, że należy zmienić prawo, to zaczyna się niekończąca się procedura w Senacie, która ma to prawo poprawić. W zeszłym roku było kilka takich przypadków, a co z całą wymienioną resztą? Dobrym zwyczajem jest szanowanie pracy innych, a tam, gdzie nie ma dobrych zwyczajów, tam po prostu nie ma dobrego prawa i to doskonale ilustruje sytuację Trybunału Konstytucyjnego, tę systemową sytuację.
Wysoka Izbo! Po co nam twór, jakim jest Trybunał Konstytucyjny w obecnej odsłonie, obsadzony sędziami dublerami, pełen wątpliwości, niewydolny, którego brak autorytetu i zaufania jest główną przyczyną spadku liczby wnoszonych spraw i spowolnienia orzekania? Do tego nawet już po wydaniu tych orzeczeń nie korzystamy z rad ani orzeczeń trybunału, tworząc tysiące przepisów bez kolejnego zastanowienia.
W związku z tym Klub Poselski Nowoczesna zdecydowanie negatywnie ocenia informacje nt. funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, jednocześnie doceniając zaangażowanie po stronie rzecznika praw obywatelskich, który był tą bardzo aktywną stroną w zakresie interakcji z Trybunałem Konstytucyjnym. Rzecznik podważył również np. kwestię konstytucyjności przepisów ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, za co należy mu się chwała. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia