8. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (13-03-2019)
11. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych (druki nr 3259 i 3273).
Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Szanowni Państwo! Przede wszystkim pragnę przeprosić za swoje spóźnienie. Niestety 1,5 godziny temu nie mogłem przewidzieć, że prace Sejmu ulegną przyspieszeniu o bez mała 2 godziny, więc głosy, które tutaj się pojawiły, że to rejterada, poddanie się przed czasem, są swoistym nadużyciem, ale rozumiem, że mieści się to wszystko w obszarze debaty sejmowej.
Panie pośle, nie mam zwyczaju się poddawać, nigdy nie rejterowałem. A pamiętam, że kiedy pełniłem funkcję posła, łatwiej mi było dostosować się do szybkiej zmiany pracy Sejmu, przyspieszonej realizacji porządku obrad. Natomiast dzisiaj, wykonując swoje obowiązki służbowe, byłem zbyt daleko od Sejmu, abym mógł zdążyć na godzinę, o której rozpoczęły się obrady w punkcie, który dotyczy tego projektu ustawy.
Tak że szanowni państwo, panie marszałku, panie i panowie posłowie, proszę przyjąć moje słowa: przepraszam za spóźnienie.
Kontynuujemy debatę, która rozpoczęła się na posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury, nad projektem ustawy, który omawiamy. No cóż, będę konsekwentnie podtrzymywał zdanie nie tylko swoje, ale i rządu. To nie jest żaden projekt ustawy, który wprowadza permanentną inwigilację. Rozumiem, że to jest dobre hasło na użytek debaty parlamentarnej i oskarżenia rządzących, że w niczym innym nie mają swojego upodobania niż tylko i wyłącznie w śledzeniu opozycji czy wszystkich obywateli. Rozumiem, że państwo macie z tym problem czy żyjecie w takim przeświadczeniu, ale tak naprawdę nie jest. To jest rzeczywistość, którą zbudowaliście wokół siebie i przekładacie ją na projekty, które dotyczą merytorycznych zagadnień, ważnych dla państwa, mało tego, projekty, które zawierają rozwiązania, które były stosowane za czasów, kiedy to państwo wypełnialiście obowiązki...
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Tak, panie ministrze, to prawda.
...kiedy to państwo wypełnialiście swoje obowiązki związane z realizacją zadań z zakresu transportu, poboru opłat. To państwo również ustaliliście te podstawowe standardy dostępu służb do informacji, które zostały wytworzone w związku z poborem opłat. Nic innego w tym projekcie przedłożonym Wysokiej Izbie się nie zmienia. Nikt nie ma prawa mówić o tym, że to jest projekt, który zawiera elementy pozwalające inwigilować Polaków od początku do końca. Absolutnie jest to stwierdzenie nieuprawnione, ale rozumiem, że na potrzeby tej debaty sejmowej ukuliście państwo taką teorię. Już wam nic innego nie jestem w stanie poradzić. Otóż aktualne przepisy ustawy o transporcie drogowym, art. 55b, umożliwiają przekazywanie przez generalnego inspektora transportu drogowego danych z elektronicznego systemu poboru opłat służbom i innym organom uprawnionym.
(Poseł Cezary Grabarczyk: Od kiedy obowiązują?)
Szanowni Państwo! Odczytuję zapisane notatki nie bez przyczyny. Nie mam zwyczaju czytać bezpośrednio tekstów wystąpień, ale ponieważ mieliście, panowie posłowie, wątpliwości na posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury i twierdziliście, że powiedziałem to, czego nie powiedziałem, imputowaliście mi sformułowania, których nie wypowiedziałem, posiłkuję się konkretnymi zapisami, aby nie było żadnych wątpliwości. Otóż przekazywanie danych obejmuje udostępnianie danych osobowych również w trybie teleinformatycznym.
(Poseł Mirosław Suchoń: Ale od kiedy, panie ministrze?)
Organ, który pozyska dane osobowe w trybie teleinformatycznym, nie jest zwolniony od przestrzegania regulacji dotyczących przetwarzania danych osobowych, RODO, i jest obowiązany rozliczyć się z przestrzegania tych regulacji.
Przekazywanie danych przez głównego inspektora transportu drogowego poprzedzone jest wnioskiem uprawnionych organów i służb państwowych, które prowadzą postępowanie w sprawie naruszeń przepisów i przestępstw. Zapotrzebowanie dotyczące dostępu do danych zgłaszają służby zajmujące się ochroną bezpieczeństwa, porządku publicznego i finansów publicznych. Służby te przetwarzają dane wyłącznie w zakresie prowadzonych postępowań, które przecież służą obywatelom. Czy uważacie państwo, że one są przeciw obywatelom?
(Poseł Cezary Grabarczyk: Tak.)
Czy uważacie państwo, że za czasów pierwszych rządów Platformy Obywatelskiej, pierwszego ministra odpowiedzialnego za transport i późniejszych ministrów odpowiedzialnych za transport przygotowaliście i wdrożyliście państwo przepisy umożliwiające korzystanie z tych danych?
(Poseł Cezary Grabarczyk: Nie było takich przepisów.)
Projekt ustawy generalnie nie zmienia zasad w zakresie dostępu służb do danych gromadzonych w systemie poboru opłaty elektronicznej, nie zmienia i nie zakrzyczycie rzeczywistości. Nie zmienia, nie zakrzyczycie rzeczywistości. (Oklaski) Zatem przekazywanie danych z systemu poboru opłaty elektronicznej nie jest inwigilacją obywateli, a jedynie współpracą między organami i służbami państwowymi i wpływa na szybkość prowadzonej przez nie postępowań. W ostatnim czasie do głównego inspektora transportu drogowego wpłynęło ok. 900 zapytań od uprawnionych organów i służb państwowych. W tym zakresie projekt nic nie zmienia. W tym zakresie projekt nic nie zmienia.
(Poseł Mirosław Suchoń: Zmienia, panie ministrze.)
W tym zakresie projekt nic nie zmienia, panie pośle.
Padły też pytania dotyczące skutków finansowych dla budżetu państwa, wiążących się z przyjęciem projektu ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych. Proponowana obecnie nowelizacja ma charakter porządkujący i następczy względem tej z grudnia 2017 r., a jej uchwalenie nie spowoduje żadnych dodatkowych obciążeń dla budżetu państwa. To jest, myślę, absolutnie wystarczające wyjaśnienie, jeżeli padały tutaj pytania. Wszelkie potencjalne koszty, które mogą wystąpić w konsekwencji proponowanych zmian legislacyjnych, zostały już przewidziane przy okazji dokonywania zmiany ustawy w grudniu 2017 r.
(Głos z sali: I jak było?)
W ocenie skutków regulacji, przypomnę, ustawa z grudnia 2017 r., przewidziano w ciągu 10 lat od wejścia w życie zmian poniesienie następujących wydatków, przypomnę państwu posłom: koszty eksploatacji systemu - ok. 2,4 mld zł, koszty inwestycyjne budowy, rozwoju systemu - ok. 2 mld zł. Średnie roczne wydatki w okresie pierwszych 10 lat będą kształtować się na poziomie między 400 i 700 mln zł. Jedno jest pewne: na pewno nie jest i nie będzie drożej. Jeżeli państwo...
(Poseł Mirosław Suchoń: Dlaczego chcecie ukryć informacje?)
Rzecz dotyczy kosztów. Odpowiadam na pytanie dotyczące tego, powtórzone zresztą, kto dzisiaj jest podmiotem, głównym operatorem systemu poboru opłat. GITD, główny inspektor transportu drogowego, to państwo doskonale wiecie. Instytut Łączności - Państwowy Instytut Badawczy jest głównym wykonawcą technicznym tego systemu, żeby sprawa była jasna, jeżeli chodzi o...
(Poseł Stanisław Żmijan: Za ile?)
Dnia 3 listopada GITD zastąpiło Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w roli podmiotu pobierającego opłaty drogowe. Jest to główny organ administracji publicznej odpowiedzialny za system viaTOLL.
Jeżeli chodzi o pytanie dotyczące poboru opłat od samochodów osobowych na autostradach, to ten obszar nie jest objęty omawianym projektem ustawy, w związku z tym pozwolę sobie odstąpić od odpowiedzi na to pytanie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia