8. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (13-03-2019)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3208).

Poseł Paweł Grabowski:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Kukiz’15 wobec druku nr 3208, czyli rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami oraz niektórych innych ustaw.

    Drodzy Państwo! Droga młodzieży zebrana na galerii! Panie Ministrze! Mówi pan, że pojawiły się nowe potrzeby. Ładnie pan to zawoalował. Tak naprawdę państwo po prostu źle przygotowaliście tę ustawę. To nie są żadne nowe potrzeby, po prostu zorientowaliście się, stosując w praktyce przepisy, które zostały przyjęte wcześniej, w 2017 r., że one po prostu nie działają. Dlaczego nie działają? Pani poseł Czernow wskazała powód: zbyt szybkie stanowienie prawa, przepychaniem go kolanem. Czy jest jakaś nadzieja na poprawę? Popatrzmy na sposób procedowania nad tym projektem. Drodzy państwo, tydzień na konsultacje publiczne - to dla mnie jest żart. Dajecie stronie społecznej tydzień na to, żeby wypowiedziała się na temat bardzo skomplikowanych przepisów i bardzo skomplikowanego stanu prawnego. To są przepisy specjalistyczne. Sam pan minister przez wiele minut mówił przed chwilą o tych rozwiązaniach. Dla wielu mogą być one absolutną i zupełną abstrakcją.

    Co się okazuje? Odnoszę się już konkretnie do pewnych rozwiązań. Proponujecie państwo np. zmianę w Ordynacji podatkowej, żeby interpretacje podatkowe odnosiły się do konkretnego podmiotu i do wskazania konkretnej jurysdykcji podatkowej, czyli danego państwa. Jeżeli przedsiębiorca działa na obszarze dwóch lub więcej państw, to dane państwa - tłumaczę to młodzieży - są tzw. jurysdykcją podatkową. Czyli jeżeli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, np. handlując z Niemcami, podlega jurysdykcji polskiej i niemieckiej. Pan minister mówi, że dlatego chcecie dowiedzieć się, jakiej jurysdykcji podatkowej to dotyczy, że w danych państwach są właściwe organy, które wydają interpretacje niekorzystne dla tzw. polskiej jurysdykcji podatkowej.

    I co? Przez to, że dowiecie się więcej na temat konkretnego przypadku, wpłyniecie, drodzy państwo, na to, że obce organy podatkowe będą wydawały jurysdykcje mniej niekorzystne dla nas, w sensie naszej jurysdykcji podatkowej? Przecież to jest jakiś absurd. Mam wrażenie, że chodzi o inną rzecz, o realizację w istocie albo zmierzanie w kierunku takiego oto przepisu: kto prowadzi działalność gospodarczą, już jest o coś podejrzany. O tym będę jeszcze mówił za chwilę.

    Drodzy Państwo! Jeżeli chcecie interpretować przepisy... Racjonalny ustawodawca - młodzież będzie się o tym uczyła na studiach prawniczych, chociaż moja dzisiejsza wypowiedź chyba zburzy jej wiarę w przyszłości w racjonalnego ustawodawcę - tworzy przepisy abstrakcyjne, czyli takie, które nie odnoszą się bezpośrednio do panów X, Y, pani Z. Odnoszą się do ogółu. Jeżeli ma być interpretacja podatkowa, to ona ma się odnosić ogólnie do jakiegoś problemu, a nie do danej sytuacji. Jakiś przedsiębiorca, gubiąc się w gąszczu trudnych, skomplikowanych przepisów, ma się jeszcze narazić, zapytać państwa o interpretację podatkową. Teraz pytanie: To co, drodzy państwo, i organy skarbowe chcecie wprowadzić w rolę sądu? (Oklaski) Jeżeli interpretacja ma dotyczyć konkretnej sytuacji, konkretnego podmiotu, to po co wówczas sąd? Minister albo dany właściwy organ wyda interpretację i co? Później ktoś pójdzie z tym do sądu i co ma zrobić sąd? Sąd wówczas jest już niepotrzebny. Jest interpretacja, konkretna sytuacja i już. Tak to, proszę państwa, wygląda.

    Nie zgadzamy się na tego typu doprecyzowania, na ustalanie, wskazywanie palcem, kogo konkretnie dotyczą te przepisy, kogo konkretnie dotyczy ta sprawa. Jeżeli będziecie państwo zasłaniać się tym, że to Unia Europejska nam każe, dyrektywy... Chcemy iść do Unii Europejskiej właśnie po to, żeby również tego typu bzdurne rozwiązania, bzdurne dyrektywy, które ograniczają swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, które są niczym szmata wsadzona w rurę wydechową samochodu - i zastanawianie się, kiedy w końcu przestanie działać silnik... Drodzy państwo, rozwiązania, które tutaj proponujecie, są pewnego rodzaju drucikiem. Próbujecie zadrucikować rozwiązania, które przyjęliście rok czy 2 lata temu. Może nie jest to jeszcze dykta i paździerz, ale jest to państwo drutowane.

    Ja bym bardzo chciał, żeby to się w końcu zmieniło, natomiast rozumiem, że te przepisy muszą pójść do komisji, musimy nad nimi popracować i je naprawić. (Dzwonek) Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia