8. kadencja, 78. posiedzenie, 2. dzień (14-03-2019)

17. punkt porządku dziennego:

Informacja ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2019 roku.

Poseł Jan Dziedziczak:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pozwolę sobie w tym swoistym podsumowaniu naszej polityki zagranicznej poruszyć sprawę naszych rodaków za granicą. Jak wiemy, jest to grupa 20 mln osób polskiego pochodzenia, Polaków, którzy mieszkają za granicą i którzy byli przez wiele dziesięcioleci traktowani jako kłopot dla państwa polskiego, w przypadku PRL-u nawet jako wróg państwa polskiego, a po 1989 r. jako petent, kłopot właśnie. My tę politykę postanowiliśmy zmienić. Postanowiliśmy doprowadzić do sytuacji, kiedy to Polonia będzie naszym partnerem. Partnerem w działaniach dotyczących utrzymania polskości, promowania polskości, promowania wreszcie Polski, brania odpowiedzialności za dobre imię Polski, tworzenia propolskiego lobby. Wszędzie tam, gdzie są Polacy, to się udaje. Myślę, że świetną ilustracją tego sposobu myślenia była zarówno pierwsza rozmowa telefoniczna pana prezydenta Donalda Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą, jak i późniejsze pierwsze spotkanie naszych prezydentów, kiedy to prezydent Trump zawsze konsekwentnie rozpoczynał rozmowę od podziękowań za głosy Polaków w Stanach Zjednoczonych. Dotychczas niestety grupa naszych rodaków nie była wykorzystywana. My w ramach tej polityki rozpoczęliśmy szeroko zakrojone akcje włączania Polonii do współpracy. Zależy nam też na utrzymywaniu polskości, na pomocy naszym rodakom, stąd też bezprecedensowa inicjatywa pan prezydenta Andrzeja Dudy, który to zaproponował, aby wprowadzić legitymacje szkolne dla każdego polskiego dziecka, które decyduje się na naukę języka polskiego w polskiej szkole bądź w polskiej szkółce za granicą. Mówimy tutaj zarówno o szkołach państwowych, o tzw. szkolnych punktach konsultacyjnych i o szkołach społecznych, które są organizowane za granicą. Dzięki naszemu rządowi, który tę inicjatywę podjął, każde polskie dziecko, które uczy się za granicą, ma legitymację szkolną, legitymację, która daje takie same przywileje, jakie mają polskie dzieci uczące się w polskich szkołach: od wejść do parków narodowych po zniżki na wejścia do muzeów, przejazdy komunikacją. Jest to realny pomysł, którego nigdy wcześniej naszym rodakom za granicą nikt nie proponował. Takich legitymacji jest już 50 tys. Rozwijamy też w sposób intensywny, konsekwentny edukację w polskich szkołach za granicą. Podkreślmy: kiedy rozpoczynaliśmy nasze rządy, ok. 160 tys. polskich dzieci uczyło się w polskich placówkach, teraz uczy się ponad 200. Jest to przyrost bezdyskusyjny, widoczny, nie do zakwestionowania przez nikogo.

    Drugim takim przyrostem, na który trzeba zwrócić uwagę, są nakłady na Polonię. Podkreślmy, że one wzrosły z kwoty 75 mln rocznie, jaką miał w dyspozycji Senat, a przez pewien okres MSZ, do ponad 100 mln. Jest to również rekordowy wzrost, zauważalny, zupełnie zmieniający perspektywę naszych możliwości pomocy Polakom, autentyczne włączenie Polonii w obronę narodowego imienia Polski. Właśnie ta polityka partnerstwa i współpracy, a nie traktowania jako kłopotu i petenta, również przynosi naszemu krajowi i pozycji Polaka za granicą konkretne, wymierne korzyści.

    Szanowni Państwo! Karta Polaka. Warto o tym powiedzieć. Nasz rząd znowelizował tę kartę, dając szereg nowych możliwości, przywilejów naszym rodakom mieszkającym na terenie dawnego Związku Sowieckiego. Zależy nam na tym, żeby oni polskość kultywowali, żeby to kultywowanie polskości było też docenione. To się dzieje. Karta Polaka, zresztą to inicjatywa rządu Jarosława Kaczyńskiego, ma w tym roku już 10 lat. Na 252 tys. Kart Polaka w minionym roku udało się wydłużyć bądź wystawić od nowa 35 tys. tych kart, a więc również znaczącą liczbę. Polacy, którzy mają Karty Polaka, mogą się trwale osiedlać na terenie Polski. To też jest nasza wielka zdobycz, tej nowelizacji, która miała miejsce za czasów tego rządu.

    Drodzy państwo, repatriacja. Dzięki nowelizacjom z lat 2016-2017 mamy, uwaga, największy przyjazd naszych rodaków od 17 lat. Dzięki naszemu rządowi. (Oklaski)

    Drodzy państwo, Polacy na Litwie. Również wielki sukces tego rządu. Udało się w ramach rozmów bilateralnych, w ramach negocjacji doprowadzić do tego, że Polacy na Litwie w ramach naziemnej telewizji cyfrowej mają teraz do dyspozycji trzy kanały i kończymy projekt TVP Wilno. Również, podkreślmy, tak wielkiej inicjatywy kultywującej polską tradycję, historię, język, kulturę nie było nigdy od 1989 r. To jest konkret i to jest dzieło tego rządu. (Oklaski) Drodzy państwo, Fundacja ˝Pomoc Polakom na Wschodzie˝ - fundacja Ministerstwa Spraw Zagranicznych, założona przez śp. Jana Olszewskiego. Jedyna taka inicjatywa, która w tej chwili realizuje nasze interesy i jest własnością Skarbu Państwa, prowadzi rekordowe działania. Skala oddziaływania tej fundacji na rzecz pomocy naszym rodakom jest największa od 1992 r. Podwoiła swoje działanie w porównaniu z okresem rządów PO-PSL.

    Drodzy państwo, o ratowaniu polskich dzieci moglibyśmy mówić tutaj godzinami. Ja tylko o tym wspomnę. Sprawa pana konsula Sławomira Kowalskiego i jego dzielnej postawy jest najlepszym desygnatem tego, że pomoc polskim rodzinom, polskim dzieciom za granicą stała się realnym priorytetem tego rządu. To, że wcześniej o takich sprawach mniej słyszeliśmy, jest najlepszym przykładem tego, że być może te sprawy były po prostu rzadziej poruszane.

    Drodzy państwo, pozwolę sobie, z racji na ograniczoną ilość czasu, powiedzieć kilka słów o dyplomacji publicznej, o walce o dobre imię Polski za granicą. Bo dyplomacja publiczna jest właśnie walką o pozyskanie dla interesów Polski jak największej ilości obywateli. Tym dyplomacja publiczna różni się od dyplomacji klasycznej, że nie mamy do czynienia z relacją: dyplomata z dyplomatą, tylko mamy do czynienia z relacją: państwo polskie i szeroka gama obywateli w danym kraju, gdzie dyplomacja publiczna ma miejsce.

    Drodzy państwo, przestaliśmy realizować projekt samorealizacji artystów. Niestety za poprzednich rządów było tak, że artyści, niezależnie od tego, co ich dzieło prezentowało, w jakim świetle stawiało Polaków, w ramach dyplomacji publicznej mieli pole - za nasze pieniądze, polskiego podatnika - do samorealizacji. I oto artysta chciał się samorealizować i pokazać np. film, gdzie Polacy byli przedstawieni jako troglodyci, którzy zachowywali się w sposób skrajnie prymitywny, haniebny, najgorszy, gdzie nawet jakieś pojedyncze niemiłe incydenty z naszej historii były przedstawiane jako coś powszechnego. Stąd choćby błędy w pokazywaniu polskich dzielnych bohaterów, którzy ratowali Żydów. Zamiast tego pokazywano, i wyolbrzymiano, jako coś powszechnego, te incydenty, gdzie ktoś zachował się źle, jakiś szmalcownik itd. Wiemy, że to był margines naszej historii, ale takie przypadki były. Tu to przejaskrawiano za pieniądze polskiego podatnika. Osoby, które opowiadały o negatywnych stronach naszej historii, przejaskrawiając te opowieści, pokazując je jako coś powszechnego, jako powszechne zachowanie Polaków w czasie II wojny światowej, były za pieniądze polskiego podatnika zapraszane i promowane. To się skończyło. Teraz pokazujemy historię w sposób uczciwy i obiektywny.

    Udało się wydobyć wielu polskich bohaterów. Jest sprawa pana ambasadora Ładosia, Romera. To wszystko jest wielkim dziełem naszego rządu, a było zapomniane. Nikt wcześniej, łącznie tutaj z państwem posłami w tej Izbie, nie słyszał o ambasadorze Ładosiu i jego heroicznym ratowaniu Żydów. Dzięki naszemu rządowi cały świat poznał tę historię i to jest konkret.

    Najlepszym przykładem na to, jak skuteczna była ta polityka, jest choćby ostatnie wydarzenie, są ostatnie wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Izraela. Myślę, że tu nikt z nas nie będzie kwestionował tego, że były to wypowiedzi absolutnie niedopuszczalne, ale skala wsparcia dla Polski tak wielu organizacji żydowskich, które nie zgodziły się na tę wypowiedź, które mówiły, że Polacy zupełnie inaczej, niż powiedział to ten minister, zachowywali się w czasie wojny...

    (Poseł Mirosława Nykiel: To nie jest wasza zasługa.)

    ...oczywiście jest sukcesem naszych prac: pozyskiwania przyjaciół Polski, pokazywania prawdy, dyskutowania. Tak się robi dyplomację i my to zrobiliśmy. Była wielka operacja dotycząca choćby rodziny Ulmów. Dzięki naszemu rządowi świat poznał historię rodziny Ulmów, bo za waszych rządów po prostu o nich się nie mówiło.

    (Poseł Marcin Święcicki: Nieprawda.)

    Szanowni państwo, uważam, że i w polityce polonijnej, i w polityce związanej z dyplomacją publiczną ten rząd, rząd pani premier Szydło, pana premiera Morawieckiego był rządem prawdziwej dobrej zmiany. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia