8. kadencja, 78. posiedzenie, 2. dzień (14-03-2019)
17. punkt porządku dziennego:
Informacja ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2019 roku.
Poseł Norbert Obrycki:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Siłę i miejsce polskiej dyplomacji za rządów Prawa i Sprawiedliwości, i MSZ pod pańskimi rządami, można mierzyć również w liczbach, w euro, na przykładzie przymiarek do kolejnego budżetu unijnego. Na stole leży propozycja Komisji Europejskiej, prawie 20 mld mniej dla Polski w stosunku do tego, co wynegocjował nasz rząd, Platformy Obywatelskiej, w poprzednim budżecie unijnym. Jest to spadek aż o 23%, porównując do lat wcześniejszych. Polska nie przedłożyła żadnej kontrpropozycji, żadnego nowego algorytmu podziału. Do tego mamy zapowiedź uzależnienia wydawania naszych wspólnych, unijnych pieniędzy od stanu praworządności w danym kraju. Jest to upokarzająca zapowiedź klauzuli, która zaczyna Polskę za waszych rządów, Prawa i Sprawiedliwości, bezpośrednio dotykać. Nawet z tych pomniejszonych o 20 mld euro funduszy będzie więc bardzo trudno skorzystać, jeśli zostaniecie u władzy.
Pan minister mówił również o naszych sojuszach. Mamy je formalnie, ale pod rządami PiS Polska nie tylko utraciła miejsce przy głównym europejskim stole, wypadła z głównego nurtu krajów kształtujących strategię na przyszłość, ale zagubiła też swoją regionalną rolę.
(Poseł Witold Waszczykowski: Jakiś przykład?)
Żadne rytuały, szczyty polsko-węgierskie, a nawet wyszehradzkie tego nie zatrą, szczególnie gdy odbywają się bez Polski, w Jerozolimie, na zaproszenie rozgrywającego własną wyborczą partię premiera Netanjahu. Polska nie jest traktowana poważnie w Brukseli, Berlinie czy Paryżu, nie funkcjonuje Trójkąt Weimarski. Nie jesteśmy również głównym partnerem politycznym dla Czechów, Słowaków, Łotyszów czy Rumunów. Mówił pan o formacie bukareszteńskim - owszem, jest to dobre, ale dla Rumunów, i im służy, ponieważ dostali propozycję zwiększenia budżetu o 8%, podczas gdy my, jak mówiłem, zmniejszenia o 23%, a więc częściowo jest to kosztem Polski.
Umowy międzynarodowe. Pan minister chwali się, że dużo umów zostało podpisanych za waszych rządów, że zamykacie wieloletnie spory. Ale panie ministrze, pan dobrze wie, że w dyplomacji liczy się nie ilość, tylko jakość tych umów, pokazanie naszej skuteczności i siły naszej dyplomacji, liczą się prawdziwe kompromisy europejskie. Raczej powinien pan się wstydzić, a nie chwalić tym, że podzieliliście umową zawartą z Duńczykami wyłączną strefę ekonomiczną na Bałtyku w stosunku 20 do 80 na niekorzyść Polski. To nie jest sukces, to jest porażka.
I sprawa naszych placówek na świecie. Obiecywaliście renesans placówek i inwestycji. Przypomnę, że po 4 latach rządów Platformy Obywatelskiej w 2011 r. oddano do użytku największe inwestycje w historii polskiej dyplomacji: placówkę w Brukseli i największy konsulat - Konsulat Generalny RP we Lwowie. Co od tej pory zbudowaliście od podstaw przez 4 lata swoich rządów? Gdzie jest ambasada w Berlinie? Daleko zaawansowane prace czy nawet rozstrzygnięty przetarg wy zablokowaliście w 2015 r. A ambasada w Mińsku? W zamian za to szczycicie się utworzeniem mikroskopijnych placówek poza Europą, nieporównywalnych z siecią nowych konsulatów generalnych, instytutów polskich, które powstały przed waszymi rządami.
Czas na prawdziwą dyplomację, panie ministrze. Jednak dobra wiadomość jest taka, że pana misja się kończy, tak jak i misja tego rządu. Demokratyczna Europo, wracamy. Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Na kolana, na kolana.)
Przebieg posiedzenia