8. kadencja, 79. posiedzenie, 1. dzień (03-04-2019)

1. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o jednorazowym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów w 2019 r. (druk nr 3311).

Poseł Magdalena Kochan:

    Wysoka Izbo! Po wysłuchaniu wystąpienia pana premiera przypomniał mi się cytat z pana prof. Bartoszewskiego: Warto być przyzwoitym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto. (Oklaski)

    Panie Premierze! Jak można odebrać jednorazowe świadczenie? Proszę mi to wytłumaczyć. Jak pan może zapowiadać z tej mównicy, że Koalicja Obywatelska cokolwiek zabierze, a w szczególności że zabierze świadczenie, które jest wypłacane jednorazowo? Jak pan może to mówić? Nie wstyd panu? Po prostu panu nie wstyd? (Oklaski)

    (Poseł Anna Paluch: Czy pani poseł umie słuchać ze zrozumieniem? Jak można tak przekręcać?)

    Przemilczę to, w jaki sposób rządzący na stronie RCL-u uzasadniają oceny skutków regulacji, ale nie przemilczę faktu, że nie wszyscy emeryci i renciści to świadczenie otrzymają. Otrzymają je tylko ci, którzy mają prawo do emerytury i renty ustalone nie później niż w dniu 30 kwietnia br. Ci, którzy uzyskają takie prawo w maju czy w czerwcu, już go nie otrzymają.

    Jak czytamy w uzasadnieniu, celem tego jednorazowego świadczenia ma być pomoc dla emerytów i rencistów. Z tym się zgodzę. Celem ma być jednak również zmniejszenie różnic majątkowych w społeczeństwie, a to nie jest prawda. Takie samo świadczenie otrzyma osoba, która płaci podatek solidarnościowy, więc jej dochód wynosi powyżej 1 mln zł rocznie, ta, która otrzymuje średnią emeryturę, jak również ta, która ma prawo do emerytury w wysokości 2,90 zł, bo pracowała w swoim życiu 2 miesiące i 8 dni. To nie jest żadne wyrównywanie różnic, to jest ich utrwalanie. (Oklaski) Wyrównywaniu różnic służył projekt złożony przez rząd pani premier Ewy Kopacz jesienią 2015 r., w którym wysokość jednorazowego świadczenia była związana z ogólną wysokością świadczeń.

    (Poseł Leszek Galemba: 67 lat.)

    Im wyższa emerytura i renta, tym mniejsze było świadczenie, im niższa, tym świadczenie było wyższe. To było wyrównywanie różnic ekonomicznych. Odrzuciliście ten pomysł, ale przejęliście nieumiejętnie pomysł trzynastej emerytury. Pomysł ten zgłosił jesienią 2017 r. w Łodzi Grzegorz Schetyna. Szkoda, że nie przejmujecie go w sposób umiejętny, bo służył on aktywizacji osób 60+, mających doświadczenie, kompetencje, umiejętności, które sprawiają, że dla pracodawców są świetnymi pracownikami. Powiedzcie mi, który rozsądny rząd stać na to, żeby rezygnować z dochodów ze srebrnej gospodarki? Który rozsądny rząd? Odpowiedź na to pytanie nie jest trudna.

    Jeszcze jedno: przy okazji tej ustawy demolujecie system trójpodziału władzy w Polsce. Wydawałoby się to niemożliwe, ale jest to możliwe. Na sądy już się zasadziliście.

    (Poseł Teresa Wargocka: Ojej.)

    Umiejętnie przeprowadzacie to przez kolejną fazę, ale pozbawienie parlamentu kontroli nad rządem to już wyższa szkoła jazdy. Wam Sejm przeszkadza. Tu są debaty, posłowie czegoś chcą, czegoś się domagają. To jest strasznie niewygodne, w związku z czym od momentu przyjęcia tej ustawy minister finansów będzie mógł bez zgody posłów i Sejmu przesuwać pieniądze między działami, rozdziałami, paragrafami. Będzie mógł robić to w zaciszu gabinetu, spokojnie, bez nerwówki sejmowej.

    Jaki jest prawdziwy cel tego świadczenia? Jest ono jednorazowe. W maju pieniądze wpłyną na konto, a w maju są również eurowybory. Pytanie jest retoryczne, a odpowiedź bardzo prosta. Obnaża ona cynizm rządzących i obraża inteligencję wyborców.

    Mimo wszystko poprzemy projekt. Uważamy, że w odróżnieniu od waszych Pisiewiczów, Misiewiczów, fundacji nie wiedzieć czemu nazwanych narodowymi, ministrów, którym przyznano wielkie nagrody...

    (Poseł Ryszard Terlecki: Gawłowski.)

    ... naszym emerytom i rencistom te pieniądze się po prostu należą. (Oklaski)

    (Poseł Ryszard Terlecki: Pozdrowienia dla Gawłowskiego.)


Przebieg posiedzenia