8. kadencja, 8. posiedzenie, 2. dzień (14-01-2016)
11. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy (druk nr 164).
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska:
Dzień dobry.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Każda forma wsparcia bezpiecznego dzieciństwa najmłodszych obywateli zasługuje na nasze szczególne zainteresowanie. Dotychczasowe brzmienie art. 112 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w powiązaniu z art. 109 § 2 pkt 1-4 moim zdaniem dostatecznie zabezpiecza małoletnich przed zagrożeniem rozdzieleniem z rodziną naturalną z powodu ubóstwa. Logiczny i jasny jest fakt, że art. 112 § 1 w brzmieniu: umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej powinno nastąpić po wyczerpaniu wszystkich form pomocy rodzicom dziecka, dotyczy także pomocy finansowej dla rodziny naturalnej. Nie wszystkie jednak służby w ten sposób interpretują ten przepis. Zdarzają się sytuacje, w których sądy orzekają inaczej. I choć niewiele jest takich sytuacji, to każda, choćby jedna sprawa, w której rozdzielono rodzinę ze względu na ubóstwo, jest po prostu skandalem. Wiem, że w takich sytuacjach interweniuje też rzecznik praw dziecka. Dlatego też klub PO nadal konsekwentnie będzie wspierał wszystkie działania na rzecz rodziny i jej integralności w ramach obowiązującego prawa.
Chciałabym zwrócić przy okazji uwagę szanownych posłów na jeszcze jeden element. Bardziej rozdzieleniem zagrożone są rodziny określane, czasami zbyt pochopnie, jako rodziny bezradne w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i w prowadzeniu gospodarstwa domowego. Według przedstawionych w uzasadnieniu wnioskodawców materiałów może to dotyczyć, na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, ok. 227 tys. rodzin. Stwierdzenie, że rodzina jest bezradna w sprawach opiekuńczo-wychowawczych, jest stwierdzeniem bardzo ogólnikowym i stwarzającym możliwości indywidualnego interpretowania przez pracowników pomocy społecznej, kuratorów czy też sędziów.
Wielokrotnie nagłaśniano w mediach sprawy, w których kochającej swoje dzieci matce czy ojcu o lekkiej niepełnosprawności intelektualnej zabrano dzieci, bo urzędnicy uznali, że jest brudno w domu czy też rodzic nie potrafi z dzieckiem odrobić lekcji. Zazwyczaj słyszymy wtedy, że asystenci rodziny, pracownicy społeczni i kuratorzy robili wszystko, co mogli, ale się nie udało. Za to w dokumentach było wszystko w porządku. Sama pomagałam rozwiązać problem pani, którą sąd uznał za niewydolną wychowawczo, ponieważ jest zbyt otyła, aby podjąć pracę, i w związku z tym zabrano jej dwójkę dzieci do rodziny zastępczej. Odpowiedzialne za to służby nie znalazły rozwiązania i nie znalazły odpowiedniej... przepraszam, a ja znalazłam lekarza i poprosiłam go o pomoc. Dzisiaj pani jest odpowiedzialną matką, a dzieci są przy niej.
W przepisach powinna się również znaleźć forma odpowiedzialności pracowników pomocy społecznej za zlecone im zadania. Umieszczenie dziecka w opiece zastępczej jest porażką działań w ramach pomocy konkretnej rodzinie przez konkretnych ludzi lub pobierania wynagrodzenia za konkretne działanie. Oczywiście są przypadki określone w odpowiednich ustawach, w których bezwzględnie trzeba zabrać dziecko z naturalnej rodziny, ale to powinno być w sytuacjach wyjątkowych, w których zdrowie lub życie dziecka jest zagrożone. W każdym innym przypadku społeczeństwo i państwo poprzez swoje instytucje nie powinny do tego dopuścić.
Dlatego też Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej poprze projekt zmiany ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy w brzmieniu przedstawionym przez wnioskodawcę, uznając rację, że sprecyzowanie przepisów spowoduje likwidację patologii społecznej, za co (Dzwonek) uznaje się umieszczenie dzieci w pieczy wbrew woli rodziców z powodu ubóstwa.
Panie Ministrze! Chylę czoła i chciałabym z panem tylko dwa słowa. A mianowicie nigdy nie słyszałam o 2 tys. zł dla dzieci. Sama prowadziłam przez wiele lat rodzinę zastępczą, rodzinny dom dziecka i muszę powiedzieć, że nigdy nie otrzymałam więcej niż 800 zł. Mało tego, z tych 800 zł musiałam opłacić czesne dla dzieci, opłacić mieszkanie czy też ogrzewanie w tym mieszkaniu. Proszę nie mówić o sumach, które pochodzą... są ogólnikowe. W tej chwili jest 1 tys. zł, ja jestem na bieżąco, żyję z tymi rodzinami i oczywiście bardzo się cieszę...
Wicemarszałek Stanisław Tyszka:
Dziękuję pani, proszę kończyć, dobrze?
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska:
...że to się zmieniło. Teraz liczę na więcej, bo to jest kwota niewystarczająca. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia