8. kadencja, 80. posiedzenie, 2. dzień (12-04-2019)

12. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Joanna Lichocka:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Pani Minister! Sprawa sędziego Łączewskiego to sprawa komiczna, jednak wprawiająca w zażenowanie. Komiczna, bo pan sędzia pokazał się jako osoba o nie najwyższym poziomie mądrości, mówiąc delikatnie. Stał się ofiarą prowokacji dziennikarskiej: zareagował na rzekomy wpis redaktora Tomasza Lisa i zaoferował swoją pomoc w walce z rządem. Pozwolił sobie również wysyłać zdjęcia do tego rzekomego redaktora, żeby uwiarygodnić, że to jest właśnie on, sędzia Łączewski, i że bardzo chce pomóc w obalaniu rządu, po czym umówił się na spotkanie z rzekomym Tomaszem Lisem. Został zdemaskowany, bo to była prowokacja, i dziennikarze to opisali.

    Tej kompromitacji jednak sędziemu nie było dość, bo potem zeznał, że wyszedł na to spotkanie z rzekomym Tomaszem Lisem, bo miał koledze przekazać książki, kolega zaprzeczał, żeby było jakieś takie ustalenie, w związku z czym wyszło już na jaw kłamstwo pana sędziego Łączewskiego. Ale pan sędzia zrobił jeszcze grubszą sprawę, zawiadomił prokuraturę o popełnieniu przestępstwa, stwierdził, że ktoś włamał mu się na konto w mediach społecznościowych i to nie on wypisywał te różne głupstwa, tylko ktoś, kto się włamał na konto. Szybko się okazało, że żadnego włamania nie było i prokuratura chciała pociągnąć do odpowiedzialności pana sędziego. Niestety nie udało się to, ponieważ krakowski sąd, nie bacząc na stan faktyczny i na kompromitację pana sędziego, odmówił uchylenia mu immunitetu i pociągnięcia go do odpowiedzialności. Gdyby sprawa nie miała tak komicznego znaczenia (Dzwonek), byłaby - a tak naprawdę jest - niezwykle poważna.

    I teraz są pytania. Czy wszyscy obywatele są równi wobec prawa? Czy za składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna czy też nie? Sędzia Wojciech Łączewski jest przedstawicielem nadzwyczajnej kasty i może sobie pozwalać na różne rzeczy?

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Pani poseł, proszę zachować rozsądek w tym komentarzu.

    Bardzo proszę...

    Poseł Joanna Lichocka:

    Pani marszałek, bardzo proszę nie komentować mojego pytania.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    ...zastępcę prokuratora generalnego Krzysztofa Sieraka o udzielenie odpowiedzi.

    Poseł Joanna Lichocka:

    Bardzo przepraszam, ale sędzia Wojciech Łączewski złożył fałszywe zeznania.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Odbiorę pani głos, jak będzie pani komentować.

    Bardzo proszę.

    Poseł Joanna Lichocka:

    I chciałabym zapytać ministerstwo: Czy taka bezkarność jest możliwa?


Przebieg posiedzenia