8. kadencja, 80. posiedzenie, 3. dzień (25-04-2019)
20. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3387).
Poseł Jan Klawiter:
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Program 500+ w dotychczasowej wersji jest bardzo znaczącym programem dla polskich rodzin, programem pozytywnym. Jego główne cele to próba zmniejszenia katastrofy demograficznej, bo o tym musimy mówić, oraz zmniejszenie poziomu ubóstwa w polskich rodzinach. O ile drugi cel, jak zresztą to wynikało z wystąpień wcześniejszych, można powiedzieć, został w znaczącej części osiągnięty, i to bardzo dobrze, o tyle pierwszy - tylko w niewielkim stopniu. Nie można mówić, że nie został w ogóle osiągnięty, bo nie można tutaj odpowiedzialnie podawać wartości bezwzględnych dotyczących urodzeń, tylko wskaźnik dzietności, bo to jest obiektywną miarą tego naszego celu, ale niestety został osiągnięty tylko w niewielkim stopniu.
Prawica Rzeczypospolitej, którą reprezentuję, była i jest przeciwna rozszerzaniu programu 500+ na pierwsze dziecko.
Głównym naszym celem jest odsunięcie widma katastrofy demograficznej, bo to jest temat, o którym mamy w naszej Izbie rozmawiać, a nowy projekt w tym zakresie niczego nie zmienia. Oczywiście nie zmieni też w zakresie ubóstwa. Popatrzmy, spójrzmy prawdzie w oczy, że w zakresie katastrofy demograficznej, która jest jednym z pierwszoplanowych wyzwań, nic ona nie zmieni. W związku z tym cena tego działania jest zbyt wysoka. Pozytywne jest to, że nie będzie takich kombinacji, unikania np. pracy, po to, żeby na pierwsze... Do tej pory było tak, że jeżeli ktoś chciał obniżyć swoje dochody, to często unikał pracy, bo wtedy na pierwsze dziecko działa 500+. To są subtelne pozytywne elementy tej propozycji, ale to jest dużo dużo za drogo. To nie jest warte tego, żeby taką olbrzymią kwotę wydawać na ten cel.
Musimy te pieniądze zaangażować w obronę naszej demografii. Trzeba te pieniądze skierować na inne działania. Były propozycje, żeby poprawić np. sytuację kobiet, które mają, powiedzmy, kilkoro dzieci, w sytuacji kiedy przechodzą na emeryturę. Jeśli chodzi o ten projekt, który został wdrożony przez PiS, dotyczy to czwartego dziecka, to matki, które nie dostawały np. emerytury albo dostawały emeryturę mniejszą niż 1100 zł, dostały uzupełnienie. To jest dużo za mało. To był projekt niesprawiedliwy, bo te matki, które pracowały, nie otrzymały odpowiedniej rekompensaty. Dlatego trzeba się zastanowić nad tym, żeby zrekompensować matkom ten olbrzymi wysiłek i czas, które spędziły na opiece nad dzieckiem. I tutaj tego nie ma, tego brakuje w tym programie, bo to, co zrobiliśmy w programie, powiedzmy, dla matek czworga dzieci i więcej to jest dużo za mało. Trzeba zachęcić rodziny do posiadania drugiego dziecka i kolejnych dzieci. To można zrobić na wiele sposobów. Trudno w tak krótkim czasie wszystkie sposoby wymienić, ale m.in. można pójść w ulgi podatkowe, szczególnie dla drugiego i kolejnego dziecka, ale trzeba podjąć działania dedykowane, w tym kierunku. Te gigantyczne pieniądze powinny pójść, zostać wykorzystane właśnie na tego typu działania, bo niestety rozszerzenie programu na 500+... Wyobraźmy sobie, że ci rodzice, którzy... Do tej pory średnie wynagrodzenie to prawie 5 tys. zł. Założę się, że gdyby popatrzeć, jakie jest średnie wynagrodzenie tych osób, które nie są w programie 500+, to na pewno jest to 7 tys. i więcej. I my pomagając w jakim sensie formalnie tym, którzy są dobrze sytuowani, nie poprawimy demografii i nie zmniejszymy poziomu ubóstwa, a to powinno być naszym głównym celem. My trochę marnotrawimy te duże pieniądze.
Apeluję do rządu - spróbujmy znaleźć trochę czasu na zastanowienie się, jak poprawić katastrofalną sytuację demograficzną, bo ten program tego niestety nie zmieni. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia