8. kadencja, 80. posiedzenie, 3. dzień (25-04-2019)
22. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3368 i 3395).
Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk:
Dziękuję bardzo.
Odpowiadam pani poseł. Tak, były przeprowadzone konsultacje społeczne.
(Poseł Małgorzata Pępek: Kiedy? Gdzie?)
Jeżeli pani poseł znajdzie chwilę czasu i spojrzy do projektu ustawy... Do projektu dołączone jest uzasadnienie, jest numer druku... Do projektu dołączone jest uzasadnienie, do uzasadnienia dołączone są informacje dotyczące konsultacji społecznych. Tam jest wymienionych ponad 20 podmiotów, jak dobrze pamiętam - 26 podmiotów, z którymi te konsultacje zostały przeprowadzone. Część z tych podmiotów odpowiedziała uwagami do tego projektu ustawy. Ten projekt był konsultowany, i to nie krótko. Był konsultowany bardzo szeroko i bardzo głęboko.
Panie Pośle! Nie wiem, czy pan był wczoraj na posiedzeniu sejmowej komisji... Bardzo żałuję, bo akurat jeden z wieloletnich, można powiedzieć, aktywistów środowiska taksówkarskiego, pan Stasiów - zresztą od samego początku - bardzo negatywnie odnosi się do tego projektu ustawy. Ale też w dniu wczorajszym wybrzmiały słowa innych przedstawicieli środowiska. Pamiętam wypowiedź pana przewodniczącego Biedrzyckiego, to jest wieloletni warszawski taksówkarz, który zupełnie inaczej odniósł się do tego projektu ustawy. Powiedział, że to jest projekt dobry, oczekiwany, potrzebny. Tak w każdym razie tę wypowiedź zrozumiałem.
Przewodniczący zrzeszeń środowisk przewoźników, transportowców również pozytywnie odnosili się do tego projektu. A osoba, którą pan wymienił, pomówiła nas. Pomówiono nas w oficjalnym dokumencie złożonym na posiedzeniu tej komisji, wskazując, że przynieśliśmy do Sejmu projekt, który został przygotowany przez zewnętrzne organizacje, podmioty gospodarcze, co jest oczywistym kłamstwem i co nie ma nic wspólnego z prawdą, bo gdyby tak było, to byłoby to przestępstwem. Tak że często w tej debacie i w tych debatach parlamentarnych, które niestety dotyczą również i przestrzeni gospodarczej, pojawiają się nieprawdziwe, niepotwierdzone, czasami wyssane z brudnego palca argumenty. I tak się stało w dniu wczorajszym.
Panie Pośle! Zwracam się do pana posła Grabarczyka. To prawda, przecież jest wiedzą publiczną, że spotkałem się z panią ambasador Mosbacher, podobnie zresztą jak z wieloma ambasadorami innych państw, i to wielokrotnie. W trakcie takich spotkań rozmawiam o sprawach, z którymi przychodzą ambasadorowie. Przychodzą w sprawach ważnych dla ich państw, ważnych dla przedsiębiorstw, które funkcjonują, które pochodzą z ich krajów, które reprezentują tutaj na poselstwach na placówkach dyplomatycznych. Myślę, że w wielu przypadkach: ambasadora Japonii, ambasadora Chin, ambasadora Stanów Zjednoczonych, ambasadora Wielkiej Brytanii, ambasadora Francji, ambasadora Włoch, przewija się troska o ich firmy, które działają na polskim rynku, ale w żadnym z tych przypadków wymienionych i niewymienionych, bo tych spotkań jest naprawdę dużo, nie było takich konsekwencji, żebyśmy pod jakąkolwiek presją, jakimkolwiek naciskiem czy apelem przygotowywali przepisy ustawowe. To żeby pan miał jasność. I bardzo proszę, żebyśmy tutaj postawili kropkę, natomiast nie generowali kolejnego problemu nie tylko w debacie sejmowej, ale i medialnego, bo to naprawdę nie ma sensu i jest bardzo płytkie. Pan doskonale o tym wie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia