8. kadencja, 80. posiedzenie, 3. dzień (25-04-2019)
30. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3298 i 3384).
Poseł Kazimierz Plocke:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Przyjęty 12 marca br. przez Radę Ministrów projekt zmiany ustawy o ustroju rolnym to nieudolna próba naprawy własnych błędów PiS-u. Zmiany mają charakter doraźny i utrwalają władztwo urzędnicze w procesie gospodarowania ziemią rolną. Niestety nie wycofano się z uwolnienia obrotu ziemią rolną, chociażby o powierzchni do 1 ha, w miastach bez zgody urzędników. Transakcja taka będzie obciążona pierwokupem - to niedobrze - pomimo że minister rolnictwa zapowiadał liberalizację obrotu ziemią rolną o powierzchni do 1 ha w granicach administracyjnych miast. Co się stało, że minister zmienił zdanie? 1 ha to za mało, żeby zrealizować kompletną inwestycję, np. wybudować osiedle mieszkaniowe z infrastrukturą. Zabrakło odwagi czy ministra obleciał strach przed cudzoziemcami?
Nadal nie zdefiniowano pojęcia nadmiernej koncentracji gruntów, co odczytujemy jako wielki błąd. To urzędnicy będą decydować, czy taki proces zachodzi, czy też nie. Bardzo niepokoi nas zmniejszenie minimalnej powierzchni ośrodków produkcji rolnej do 50 ha. To rozwiązanie zniszczy towarowe gospodarstwa rolne, którym kończą się umowy dzierżawy albo które nie zgodziły się na wyłączenie 30% gruntów. Przy proponowanym limicie 50 ha środowiska rolnicze będą dążyć do maksymalnego okrajania ośrodków produkcji rolnej z ziemi, a ośrodki produkcji rolnej z budynkami i dużą bazą produkcyjną staną się kikutami bez ziemi. To doprowadzi do upadku najlepszych gospodarstw towarowych, które rozwinęły się na ziemi dzierżawionej od państwa. Ta parcelacja - nie bójmy się tego słowa - doprowadzi do zmniejszenia efektywności i konkurencyjności polskiej produkcji rolnej. To czysty skok na ziemię będącą w dzierżawie, często od prawie 30 lat.
W cieniu nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego ministerstwo rolnictwa chce dokonać swoistego skoku na kasę. Chodzi o pieniądze pochodzące ze sprzedaży i dzierżawy nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. W tym celu, niejako przy okazji, rząd PiS zamierza zmienić art. 22 ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Ta zmiana umożliwi rządowi wykorzystywanie państwowej ziemi pod zastaw hipoteczny w kwocie do 1 mld zł. To jest skrajnie niekorzystne rozwiązanie dla rolników, gospodarstw rodzinnych i Skarbu Państwa.
Teoretycznie nowe przepisy mają być wykorzystywane przy zaciąganiu zobowiązań, np. na interwencyjny skup jabłek. Do dzisiaj nie został on zakończony, a rolnicy nie otrzymali swoich pieniędzy. Niekontrolowane zaciąganie zobowiązań przez urzędników może być też jednak wykorzystywane np. przy ratowaniu bankrutujących spółek Skarbu Państwa, które są dzisiaj nieudolnie nadzorowane przez KOWR, tworzeniu holdingów czy finansowaniu Funduszu Innowacji i Rozwoju Rolnictwa, który ma powstać kosztem polskich rolników. Kto w przyszłości spłaci te hipoteki? A może chodzi o umożliwienie wybranym bankom przejmowania nieruchomości rolnych Skarbu Państwa? Czy czeka nas powrót do państwowych gospodarstw rolnych?
Nowelizacja nie odblokuje obrotu gruntami rolnymi na obszarach wiejskich. Nabywanie ziemi rolnej przez osoby zamierzające np. rozpocząć ekologiczną działalność rolniczą nadal będzie utrudnione. Niepokoi nas fakt, że ośrodek wsparcia rolnictwa uzyskuje nowe zadania kontrolne w odniesieniu do gospodarstw indywidualnych, które nabyły ziemię na rynku prywatnym. Tego w historii jeszcze nie było. Te przepisy spowodują rozrost biurokracji oraz daleko idącą ingerencję państwa w obrót gruntami rolnymi i w swobody obywatelskie. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa stanie się wbrew swojej nazwie kolejną instytucją kontrolną w obszarze rolnictwa. To absurd. Temu, kto zaproponował takie przepisy, rzeczywiście należy się Nagroda Nobla.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W imieniu mojego klubu chciałbym złożyć do projektu ustawy stosowne poprawki, które w przypadku ich przyjęcia na pewno go polepszą. Jeśli nie zostaną przyjęte, to oczywiście będziemy musieli zdecydować, jak zachowamy się w trakcie głosowania. Dziękuję. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak)
Przebieg posiedzenia