8. kadencja, 80. posiedzenie, 3. dzień (25-04-2019)
20. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3387).
Poseł Beata Mazurek:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam zaszczyt i przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci oraz niektórych innych ustaw, druk nr 3387.
Program ˝Rodzina 500+˝ jest najważniejszym i najistotniejszym projektem stanowiącym prawdziwy przełom w polskiej polityce prorodzinnej. To program, który przyczynia się do wzrostu dzietności i poprawia demografię Polski. To program dla przyszłości, bo przyszłością naszego kraju są nasze dzieci. To on przebudował funkcjonowanie rodzin, poprawił jakość ich życia, ich bezpieczeństwo materialne i pozwolił na realizację wielu dziecięcych marzeń.
Wielkim osiągnięciem programu jest redukcja ubóstwa - szczególnie wśród dzieci. To program, który inwestuje w rodzinę. Uważamy, że obowiązkiem państwa jest wspieranie rodzin, inwestowanie w kapitał ludzki, od którego w znacznej mierze zależy kondycja państwa.
Dzięki przeznaczonym jak dotąd na program ok. 68 mld zł, które trafiły do rodzin, stworzyliśmy perspektywę rozwoju dla osób, które były spychane na margines. Przywróciliśmy im godność. Według badań CBOS ˝Rodzina 500+˝ to najlepszy lub jeden z najlepszych sposobów wspierania rodzin niemal we wszystkich grupach społeczno-demograficznych. Efektem programu jest m.in. wzrost współczynnika dzietności z 1,29 w 2015 r. do 1,45 w 2017 r. W tym samym okresie nastąpił spadek skrajnego ubóstwa wśród dzieci niemal o połowę.
(Poseł Paweł Pudłowski: A w 2018 r.?)
Spadek ubóstwa wśród rodzin wielodzietnych i samotnych rodziców także zmniejszył się o połowę. Zagrożenie ubóstwem lub wykluczeniem społecznym wśród dzieci w Polsce spadało najszybciej spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Przeciętne wsparcie na dziecko w rodzinie wzrosło ze 148 zł w 2015 r. do 690 zł w roku 2017.
W 2016 r. wprowadziliśmy program 500+, w którym świadczenie wychowawcze na drugie i każde kolejne dziecko przysługiwało niezależnie od poziomu dochodów. Dziś mówimy o jego rozszerzeniu w takiej samej formie, a więc niezależnie od poziomu dochodów, także na dziecko pierwsze.
Programem ˝Rodzina 500+˝ obejmujemy wszystkie dzieci i nastolatków, również jedynaków, do 18. roku życia bez względu na dochód rodziny. Pozwoli to na poprawę jakości życia wszystkich polskich rodzin, które mają na utrzymaniu dzieci, i będzie stanowić dopełnienie kierowanej do nich kompleksowej polityki państwa. To propozycja, która spełnia oczekiwania Polaków. Objęcie wszystkich dzieci omawianym świadczeniem oznacza, że 4% PKB trafi do rodzin. To wzrost wydatków o 125% w stosunku do 2015 r. Taki poziom wydatków na politykę rodzinną stawia Polskę w czołówce państw europejskich, a nie na ich końcu, jak to było za rządów PO-PSL. Jest to dowód na to, że wsparcie dla rodzin jest dla rządu Prawa i Sprawiedliwości priorytetem. Przypomnę jeszcze, że w 2015 r. słyszeliśmy rechot i śmiech ze strony ówczesnych przedstawicieli rządu koalicji PO-PSL...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Nie było rechotu.)
...jako że na politykę rodzinną w ogóle: pieniędzy nie ma i nie będzie. Mówił to wasz - zwracam się do opozycji - polski minister finansów (Oklaski), który dziś ubiega się o mandat w Parlamencie Europejskim z niepolskiej listy i zabiega o głosy niepolskich wyborców.
Za chwilę na pewno usłyszymy, że 500+ na pierwsze dziecko było pomysłem opozycji. Powiem tak, znając waszą wiarygodność, a raczej niewiarygodność, mocno zresztą w mediach udokumentowaną. Przypomnę wasze, czyli opozycji, słowa chociażby na temat 500+. Ten program rozdawnictwa jest dużą pułapką dla Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej - to poseł Trzaskowski. To program, który wyjątkowo hojnie dzieli pieniądze, których nie ma - to poseł Lubnauer. Populizm musi mieć swoje granice, to kończy się drugą Grecją, możemy się licytować na rozdawanie, ale Polska na tym straci, nie można do tego dopuścić - to poseł Schetyna. Adam Szejnfeld z kolei mówił: Donald Tusk za swoich rządów nie musiał finansować takiego programu, bo każda rodzina mogłaby to zrobić sama. Każdy może wziąć kredyt, pożyczkę i sfinansować jakiś swój prywatny czy rodzinny program - stwierdził poseł. Dodał, że boi się, że z końcem rządów Prawa i Sprawiedliwości skończy się ten program. 500+ będziemy wiązali z pracą. Nie może być tak, że dwoje rodziców nie pracuje i dostaje pieniądze - to Urszula Augustyn. Według wiedzy guru PO, czyli Donalda Tuska, nie ma możliwości finansowania takiego projektu. Co więcej, kiedy Jarosław Kaczyński w 2014 r. prezentował ideę, pomysł 500+, wtedy ówczesny premier z PO Donald Tusk kpił, pytając, gdzie są te pieniądze zakopane. Otóż dziś widzimy, że nigdzie zakopane nie były, wystarczyło dobrze i uczciwie rządzić.
Co innego mówiliście wczoraj, co innego będziecie mówić dzisiaj i co innego będziecie robić i mówić jutro. Wasza wiarygodność jest zerowa. Wam nie warto ufać. Sądzę, że wasze wsparcie dla rodzin polegałoby na tym, że to uczciwe polskie rodziny musiałyby płacić co miesiąc 500+ do budżetu, bo mafiosi VAT-owscy nie mieliby za co żyć.
Nasz klub poprze projekt ustawy, bo wspieramy polskie rodziny, jak żaden rząd dotąd, bo inwestycja w rodzinę to inwestycja w przyszłość Polski. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia