8. kadencja, 80. posiedzenie, 4. dzień (26-04-2019)

33. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3254 i 3254-A).

Poseł Monika Rosa:

    Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Procedując ten projekt ustawy, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób system wymiaru sprawiedliwości może zapewnić kwestię kluczową czy niejako może nie rozwiązanie, ale sprawienie, że konflikt między dwójką dorosłych ludzi, rodziców, nie przełoży się na życie dziecka w sposób bardziej dotkliwy, niż to się dzieje przy separacji czy przy rozwodzie. Ten projekt ustawy nie odpowiada na to pytanie. Ważna jest kwestia alimentacji, jak najbardziej, natomiast projekt nie daje z jednej strony poczucia bezpieczeństwa rodzicom, którzy np. byli ofiarami przemocy domowej, a z drugiej strony nie daje poczucia bezpieczeństwa rodzicom, którzy doświadczają alienacji rodzicielskiej. A więc żeby mówić poważnie o wymiarze sprawiedliwości w kontekście prawa rodzinnego, zabezpieczenia interesu dziecka, rzeczywiście bardziej szczegółowo, godząc różne grupy interesów, bo wiemy, że te różne grupy interesów będą przeciągały w jedną albo w drugą stronę projektowane przepisy ustawy, ten projekt trzeba zrobić naprawdę porządnie i spojrzeć na to szerzej.

    Rozmawiamy tutaj o alienacji rodzicielskiej, która jest rzeczą dramatyczną i bardzo poważną. W pierwotnym projekcie ustawy były zawarte przepisy wprowadzające opiekę naprzemienną, która wydaje się rzeczą jedną z najważniejszych dla interesu dziecka i spełnia, jest wyrazem zastosowania wielu zasad i artykułów Konwencji ONZ o prawach dziecka. Z drugiej strony bardzo się cieszę, że wprowadziliście państwo autopoprawkę, która jednak usunęła penalizację w postaci wprowadzenia w procesie karnym możliwości karania rodziców, którzy według projektodawców stosowali tę alienację. Już obecnie jest możliwe wprowadzenie różnego rodzaju kar w przypadku rodzica, który w opinii sądu tej alienacji się dopuszcza. Natomiast tutaj, ponownie, jest kwestia szerszego spojrzenia na sprawę. Jeśli są to rodzice, którzy doświadczyli przemocy, jeśli dziecko doświadczyło przemocy, jeśli dziecko nie chce spotykać się z drugim rodzicem, jeśli np. było molestowane seksualnie, to nawet jeśli te spotkania są pod opieką kuratora, to jest to dla dziecka bardzo trudne. W związku z tym często zdarza się tak, że rodzic, który doświadczał przemocy, jest jeszcze obowiązany płacić pieniądze na rzecz przemocowca. Nie rozwiążemy tej sprawy, tylko i wyłącznie muskając te zmiany w projektach ustaw, musimy zrobić to dogłębnie zarówno w kwestii obecności obojga rodziców w życiu dziecka, jak i realnej walki z przemocą i zapewnienia świadczeń alimentacyjnych rodzicowi, właściwie dziecku, którym opiekuje się rodzic. Wpłynęło bardzo dużo dramatycznych listów dotyczących właśnie tego penalizowania. Pisali je i zaniepokojeni rodzice, i przerażone matki. Dlatego dobrze, że jest ta autopoprawka, natomiast ona nie rozwiązuje całości problemu.

    Kwestia postępowania informacyjnego budzi ogromne kontrowersje. Ma ono poprzedzać sprawy o rozwód lub separację, gdy są małoletnie dzieci. To postępowanie rozpoczyna się przed wniesieniem pozwu o rozwód lub separację. Jego celem jest pojednanie małżonków lub wypracowanie ugody. Wydaje się, że ta zmiana i możliwość zawieszenia przez sąd postępowania rozwodowego więcej niż raz, jeśli dojdzie do wniosku, że istnieją widoki na utrzymanie pożycia małżeńskiego, jest błędem. Może to doprowadzić do przedłużenia postępowań rozwodowych, co nie jest ani w interesie stron, ani w interesie dziecka, bo jest to akurat bardzo stresujące dla małoletnich dzieci. Uzasadniacie to państwo w projekcie tym, że bardzo często małżonkowie rozwodzą się pochopnie. Właśnie w celu eliminacji tych pochopnych rozwodów przewidziano rozwiązania dotyczące postępowania informacyjnego. Ale wyeliminowano także możliwość uzyskania zwrotu połowy opłaty sądowej w sprawach o rozwód, jeśli sąd orzekł rozwód na zgodny wniosek stron i bez orzekania o winie. Nie ma jednak żadnych badań, który pokazywałyby, że rodzice rozwodzą się pochopnie. Jest to bardzo stresujący, trudny okres - podział majątku, rozwód, przyznanie opieki nad dziećmi - więc raczej nikt pochopnie takiego procesu prowadzić nie będzie. Już obecnie możliwe są mediacje, które z różnym efektem są przeprowadzane. Natomiast nie wydaje się sensowne przedłużanie samego procesu rozwodu czy separacji.

    Bardzo ważne zmiany to kwestie alimentacji - uzyskania alimentów, świadczenia alimentacyjnego. Będzie to orzekane w sposób uproszczony, czyli w tzw. postępowaniu nakazowym alimentacyjnym. Tutaj państwo opieraliście się na różnych doświadczeniach z zagranicy, m.in. na tabelach alimentacyjnych niemieckich. Natomiast rzeczywiście prosiłam pana ministra, żeby przedstawił, jakie to będą kwoty, które będą przyznawane w tym postępowaniu nakazowym alimentacyjnym, i jak one się mają do faktycznego poziomu, którego wymaga utrzymanie dziecka, jeśli chodzi o nakłady finansowe.

    Bardzo trudno jest pogodzić różne grupy, szczególnie w tak mocno konfliktowym procesie, jakim jest rozwód i separacja. Dlatego zawsze patrzymy najbardziej na dobro dziecka. Dobrem dziecka jest przede wszystkim sprawny, szybki rozwód bez kłótni rodziców i wciągania w to dzieci, drugim elementem jest dostęp do obojga rodziców, a trzecim to, żeby dziecko czuło się bezpiecznie zarówno pod względem finansowym, jak i od strony swoich rodziców, jeśli w takich relacjach jest stosowana przemoc czy następuje wykorzystywanie. I te wszystkie elementy trzeba ze sobą pogodzić. Ten projekt ustawy jest bardzo powierzchowny i nie wprowadza prawdziwej rewolucji w prawie, której byśmy oczekiwali, ale proponujemy skierowanie tego projektu do komisji. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia