8. kadencja, 80. posiedzenie, 4. dzień (26-04-2019)

39. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Polskiej Agencji Geologicznej (druk nr 3378).

Poseł Monika Rosa:

    Pani Marszałkini! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ten projekt, o którym dzisiaj rozmawiamy, ma już swoją długą historię. Mam nadzieję, że ta historia nie będzie miała szczęśliwego finału w postaci powołania tej agencji. Pomysł jest krytykowany z wielu stron. Geolodzy uważają, że resort środowiska chce zniszczyć działający od lat Państwowy Instytut Geologiczny. Polska Agencja Geologiczna, którą wymyślił pan minister, to właściwie wyrzucanie pieniędzy w błoto i tworzenie zupełnie nowego politycznego tworu. Zapisy nowej ustawy, która zakłada, że zadania PIG-u przejmie Polska Agencja Geologiczna, naprawdę budzą ogromne kontrowersje. Ta instytucja ma przejąć także majątek i maszyny instytucji geologicznej.

    Tworzy się narzędzie, które ma realizować polską politykę surowcową, tylko że polskiej polityki surowcowej nie ma, poza paroma stronami prezentacji i raportu. Nowa agencja w pierwszym roku działalności ma pochłonąć 431 mln zł. Obecny podmiot, instytut geologiczny, pochłania 1/4 tych środków. W OSR i w uzasadnieniu tego projektu ustawy państwo podkreślacie, że obecny instytut nie prowadzi działalności informacyjnej, edukacyjnej i promocyjnej, która umożliwiłaby ich rozwój gospodarczy oraz prowadziła do pogłębienia wiedzy, zwiększenia świadomości społecznej. Nie jestem przekonana, czy 300 mln zł to jest kwota, którą należy rzeczywiście wydawać na prowadzenie działalności edukacyjnej i informacyjnej oraz zwiększanie świadomości społecznej.

    Polska agencja nie da niczego, czego nie byłoby już dzisiaj, poza dodatkowymi wydatkami i tworzeniem nowej instytucji politycznej. To jest takie wydzielenie sobie prywatnego folwarku.

    W ocenie skutków regulacji czytamy także, co niepokoi gminy górnicze, że muszą się one liczyć z utratą łącznie ok. 42 mln zł, które według danych z 2017 r. stanowią 30% opłat eksploatacyjnych z tytułu wydobycia węglowodorów. Te środki w myśl ustawy są jedną ze składowych, z których będzie utrzymywała się nowa agencja.

    Mieli państwo dużą rotację dyrektorów agencji, także szczególną sytuację dotyczą finansowania, bo przypomnijmy, że instytut nie finansuje się z własnego budżetu, ale ze środków na zadania, które są zlecone przez pana ministra, które muszą być przez niego zaakceptowane, a które często przez niego akceptowane nie były, w związku z czym instytucja musiała działać na podstawie kredytów, realizując zadania przez pana ministra zlecone. Jest to sytuacja kuriozalna połączona z protestami różnych środowisk, zwłaszcza geologów.

    Wydaje się, że na koniec tej kadencji mogli państwo sobie już odpuścić tworzenie kolejnych politycznych instytucji, dlatego wnosimy o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu.


Przebieg posiedzenia