8. kadencja, 82. posiedzenie, 1. dzień (12-06-2019)
8. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o oznakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania organizmów genetycznie zmodyfikowanych jako wolnych od tych organizmów (druki nr 3262 i 3446).
Poseł Antoni Mężydło:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Czyżby ta ustawa była dowodem na to, że GMO ma się dobrze w rolnictwie w ogóle na świecie? Ze względu na to, że to mi przypomina... Bo ta ustawa mówi o tym, że istnieje możliwość oznakowania żywności wolnej od GMO. Przypomina mi to żywność ekologiczną. Tak samo kiedyś, kiedy nie było środków ochrony roślin na świecie, była tylko żywność ekologiczna. Jak zaczęto stosować środki ochrony roślin, one stały się tak powszechne, że później tylko pewien niszowy rynek zajmowały uprawy ekologiczne. Dzisiaj podobnie jest z tą niszą bez GMO. Czy nie należy na rolnictwo spojrzeć bardziej holistycznie ze względu na to, że dzisiaj pszczelarze alarmują, iż trzykrotne opryski w czasie kwitnięcia rzepaku powodują to, że pszczoły zaczynają mieć gorszą kondycję, a w miodzie znajdują się te środki chemiczne, które były stosowane do oprysku? Natomiast jeśli chodzi o efekt ekonomiczny, to pszczoły dają 40% wzrostu. Myślę, że te opryski nie dadzą takiego efektu (Dzwonek) jak pszczoły. Czy nie należałoby dzisiaj, nie tylko ze względu na poprawność polityczną, ale również ze względu na zdrowy rozsądek, bo nikt nie powiedział, że GMO szkodzi w ogóle zdrowiu i żywności, spojrzeć na to w sposób bardziej całościowy i podejść do modyfikacji, do GMO w sposób racjonalny, tak żeby zapobiec np. tym opryskom, które są stosowane w przypadku rzepaku? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia