8. kadencja, 82. posiedzenie, 1. dzień (12-06-2019)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych (druki nr 3455 i 3508).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Kukiz’15 w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych.

    Na wstępie chcę wyraźnie zaznaczyć, że stanowisko Klubu Poselskiego Kukiz’15 w żadnej mierze nie kwestionuje zasadności i potrzeby odpowiedniego oraz skutecznego promowania roślin oleistych, której to materii dotyczy przedłożony projekt poselski. Nie ulega wątpliwości, że należy wspierać polskich producentów roślin oleistych, że należy wzmacniać trend związany ze zwiększaniem areału oraz wysokości plonów upraw rzepaku, rzepiku, soi, lnu i konopi siewnych, jak również należy zachęcać konsumentów do większego spożycia polskich olejów roślinnych. Należy również promować polskie białko wśród producentów drobiu oraz wieprzowiny i na koniec należy wspomóc rozwój polskiego pszczelarstwa. To jest niekwestionowana prawda.

    Prawdą natomiast nie jest to, że da się te cele skutecznie zrealizować, nowelizując obowiązującą ustawę o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych. Ustawa ta zawiera luki prawne umożliwiające wyprowadzanie pieniędzy rolników np. na promocję mięsa lub mleka wśród rolników, czyli na promocję działaczy zamiast produktów.

    Nie łudźmy się, że nowy Fundusz Promocji Roślin Oleistych bez głębokiej zmiany zasad rozdzielania funduszy oraz osobistej, materialnej odpowiedzialności za źle wydawane pieniądze uniknie patologii, o których bardzo często słyszymy.

    Poprawa systemu marketingu i promocji polskich produktów rolnych musi polegać na radykalnej przebudowie całego systemu. Posłowie klubu Kukiz’15 próbowali już to zrobić, przedkładając projekt ustawy o funduszu promocji polskich produktów rolno-spożywczych. Miała być to, po pierwsze, ustawa o jednym funduszu promocji, a nie o wielu funduszach, a po drugie, miało chodzić o polskie produkty rolno-spożywcze. Obecnie rolnicy konkurują o ten sam żołądek, a często rolnik, gdy posiada zdywersyfikowaną produkcję, to konkuruje sam ze sobą. To jest jakiś absurd. Wprowadzenie jednego funduszu ograniczyłoby znacząco biurokrację, zwiększyłoby przejrzystość działania całego systemu, usprawniłoby podejmowanie działań marketingowych i promocyjnych oraz radykalnie zmniejszyłoby koszty, które pochłania obecnie ten system, a koszty te nie są małe. Jak pokazały wyniki kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w 2016 r. - wskazaliśmy na nie w uzasadnieniu naszego projektu ustawy - aby pokryć koszty funkcjonowania komisji zarządzających i obsługi całego tego dziwnego i niepotrzebnie rozbudowanego systemu, potrzebne było dofinansowanie z budżetu państwa.

    Jak wspomniałem, poselski projekt Kukiz’15 kładł nacisk na promocję polskich produktów rolno-spożywczych. Obecna ustawa - a podlegający procedowaniu teraz projekt nowelizacji tego nie zmienia - dopuszcza wsparcie w wypadku produktów, w których zawartość składników pochodzących spoza Polski może wynosić aż 25%. Jest to rozwiązanie nieakceptowalne, ponieważ prowadzi do sytuacji, w której środki pochodzące z wpłat polskich rolników wspierają zagranicznych rolników.

    Zwracaliśmy także uwagę na konieczność zorientowania działań nowego funduszu na rynki zagraniczne. To właśnie za granicą znajduje się największy potencjał zbytu polskich produktów, który należy wykorzystywać. Polska marka jest wciąż poza granicami naszego kraju słabo rozpoznawalna. Fundusz miałby przeznaczać 60% środków właśnie na zagraniczne akcje.

    I na koniec przypomnę, iż duży może więcej i taniej. Jeden duży fundusz mógłby skuteczniej wypromować polską markę i prawidłowe nawyki żywieniowe niż 10 rozdrobnionych.

    Podsumowując, zaproponowane rozwiązania w dyskutowanym teraz projekcie nowelizacji ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych należy ocenić jako potrzebne, szczególnie z uwagi na budzenie świadomości producentów drobiu... (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Przepraszam, panie pośle. Proszę poczekać chwileczkę.

    Panie pośle, jeżeli pan chce prowadzić rozmowy towarzyskie, to można to robić w kuluarach, a tak przeszkadza pan swojemu koledze, wprawdzie z innego klubu, niemniej jednak...

    Dziękuję.

    Bardzo proszę.

    (Poseł Robert Telus: Ale kolega.)

    Poseł Jarosław Sachajko:

    Skończyłem na tym, że promocja polskiego białka i budzenie świadomości producentów drobiu oraz wieprzowiny w zakresie wykorzystywania polskiego białka bez GMO jest bardzo ważnym obszarem wspierania w ramach tego funduszu promocji roślin oleistych. Również bardzo ważne jest wspieranie pszczelarstwa, które przez lata było traktowane jako zło konieczne.

    Ustawę należy przyjąć jak najszybciej, gdyż pieniądze na promocję polskiego oleju, białka paszowego oraz pszczelarstwa są niezbędne. Równocześnie jednak należy rozpocząć dyskusję nad projektem ustawy o funduszu promocji w kwestii zmian systemowych, aby optymalnie wykorzystać pieniądze polskich rolników.

    Klub Kukiz’15 poprze tę ustawę. A w ostatnim zdaniu chciałem poinformować ministra, że właściwie na każdym spotkaniu promuję ustawę o sprzedaży detalicznej. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia