8. kadencja, 82. posiedzenie, 2. dzień (13-06-2019)
20. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3496 i 3523).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Marzena Machałek:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Cieszę się bardzo, że posłowie wykazali się inicjatywą i zgłosili projekt, który pozwoli na wypłatę wynagrodzenia nauczycielom w trybie pilnym, czyli zgodnie z umową, która podpisaliśmy z ˝Solidarnością˝ nauczycielską. Ale myślę, że warto odnieść się tutaj do pewnego kontekstu, czyli tego wszystkiego, co wokół pytań, ale do pytań też się odniosę, padało.
Przede wszystkim należy powiedzieć, w jakiej sytuacji zastaliśmy polską edukację. Tutaj padły pewne stwierdzenia. Rzeczywiście w wyniku dyskusji, w wyniku zasięgnięcia opinii Polaków wiedzieliśmy, że jest bardzo potrzebna reforma. My przede wszystkim słuchaliśmy Polaków. I taką reformę przeprowadziliśmy. Ona byłą niezbędna, konieczna, przede wszystkim po to, by uspójnić wychowanie i kształcenie, by odwrócić proces demontażu liceów ogólnokształcących, by przywrócić wolność rodzicom, jeśli chodzi o wysyłanie dzieci do szkół. My rzeczywiście nauczycieli i rodziców słuchamy, stąd jeśli nawet jakąś zmianę wprowadzaliśmy, a nie spotkała się ona z akceptacją -już odpowiadam na pytania - jeżeli zmiany dotyczące awansu zawodowego i oceny się nie spotkały z akceptacją, my się po prostu z takich zmian wycofujemy. Niczego nie forsujemy na siłę. Natomiast to, co daje reforma, oprócz poprawy jakości edukacji, to jest naprawdę to, że ratujemy miejsca pracy dla nauczycieli. To jest ponad 20 tys. nowych etatów nauczycielskich. I warto, żeby to wybrzmiało.
To jest też tak, że tu wybrzmiewa bardzo mocno - słyszymy to - że te podwyżki są za małe. Pytano, dlaczego tak mało. No więc powiem tak. Rzeczywiście 21% w stosunku do marca 2018 r. to może jest i mało, ale jest to zdecydowana, znaczna podwyżka. I warto to powtarzać. Tą podwyżką może nie załatwiamy wszystkich problemów nauczycielskich. Mamy tego świadomość. Uważamy, że nauczyciele powinni godnie zarabiać, i uważamy, że od nauczycieli zależy jakość nauczania i przyszłość naszych dzieci, i bardzo mocno też o tym mówimy. Ale ze względu na tę przerwę od 2012 r. w podnoszeniu pensji nauczycieli trudno było jednym ruchem to naprawić. Przypomnę też, że to, co myśmy zastali w 2016 r., to był wasz budżet. W 2017 r. nastąpiło lekkie drgnięcie oraz zapowiedź podwyżki wynagrodzeń nauczycieli. I zgodnie z zapowiedzią zaplanowaliśmy realizację tych podwyżek, ale w związku z tym, że było tu niezadowolenie strony społecznej, przyspieszamy wypłatę podwyżek oraz zwiększamy te podwyżki. Z tego względu potrzebny był, powtarzam, tryb pilny uchwalania tej ustawy, by nie czekać z wynagrodzeniami.
Należy też powiedzieć, że dotyczy to i systemu awansu, i sposobu wynagradzania nauczycieli. Warto tutaj podkreślić taką rzecz, że rzeczywiście tak jest, że wiele środowisk, także Najwyższa Izba Kontroli podkreśla potrzebę zmian. Podkreślają to też uczestnicy obrad okrągłego stołu. Jednak zdajemy sobie sprawę, że wszelkie zmiany dotyczące awansu i pensum nauczycieli muszą być wypracowane w dyskusji i w ramach kompromisu i niczego nie będziemy robić wbrew środowisku. Natomiast taka rozmowa, jak myślę, bardzo poważna jest zwyczajnie przed nami.
Chcę także tutaj dodać, że, czego państwo nie podkreślacie, przeprowadzamy - jesteśmy w trakcie, przegłosowaliśmy to - reformę kształcenia branżowego, reformę kształcenia zawodowego, reformę, za którą państwo też głosowaliście. Ta reforma przebiega w sposób planowy. A warto też powiedzieć, co zastaliśmy. 30-40% absolwentów szkół zawodowych, dzisiejszych branżowych, ale wtedy jeszcze zawodowych i techników, tak naprawdę trafiało na bezrobocie. I też jest tak, że wszystko, co wprowadzamy, nie przyniesie od razu pozytywnych zmian. Na to trzeba czasu, by owoce tych zmian, owoce reformy zauważyć.
Ale to, że nie ma zwolnień, że odtwarzamy licea, że nie likwidujemy szkół, to są rzeczy, które były dla nas bardzo ważne. Ja pamiętam też tutaj dużą dyskusję. Sama w niej mocno uczestniczyłam wtedy jako przedstawiciel Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Mówiliśmy, że jest potrzebny dobry nadzór, że nie wolno likwidować kuratoriów, nie wolno likwidować nadzoru. Przywróciliśmy te rzeczy. Jesteśmy konsekwentni. Dyskutujemy z Polakami i przygotowujemy program, który realizujemy. Jeśli zrealizujemy bardzo dużą operację, jaką jest reforma kształcenia, to oczywiście wszystkich to będzie kosztowało dużo, dużo trudu.
Jest pytanie, które tutaj mocno wybrzmiewało: Skąd pieniądze na podwyżki? A więc pieniądze na podwyżki dla nauczycieli w wysokości 9,6% będą zagwarantowane w ramach przesunięć w budżecie. I nie dotyczy to, jak mówiła pani poseł z komisji budżetowej, budżetu ministra zdrowia - myślę, że to było przejęzyczenie - ale też nie ministra edukacji, tylko jest to 82 część budżetowa, 758 dział. I tam zostaną zapewnione pieniądze według wyliczeń. Jest to ponad... To znaczy te podwyżki i wszystkie te zmiany będą kosztować ponad 1 mld. Będą one w większości pokryte ze zwiększonej subwencji. Ta subwencja będzie wynikała nie ze zmian w budżecie, tylko z przesunięć budżetowych, i będzie to przeprowadzone przez komisję finansów. A więc to są te uzgodnienia, które mamy z ministerstwem finansów i z panem premierem, w związku z tym mogliśmy takie zmiany zaproponować.
Jeśli chodzi o wychowawstwo, o osoby uprawnione do otrzymywania dodatku za wychowawstwo, to my niczego nie zmieniamy, ale warto powiedzieć, że ta podwyżka, tutaj mówił też o tym poseł sprawozdawca Dolata, dotyczyć będzie tych, którzy są uprawnieni, tj. 97% nauczycieli wychowawców otrzyma w różny sposób, ale jednak zdecydowany, zwiększony dodatek za wychowawstwo. I to jest to, co zawsze podkreślaliśmy, czyli chodzi o docenienie wychowawczej roli szkoły, docenienie roli wychowawcy.
Myślę, że też nie można tak mówić - i ja się z tym nie mogę zgodzić - stawiać tak sprawy, że jest rząd, jest samorząd i jedni finansują oświatę, a inni do niej dopłacają. Wszyscy inwestujemy w oświatę, wszyscy inwestujemy w edukację. To prawda, że te wydatki rosną i w budżecie państwa, i w budżecie samorządów, ale to są proporcje mniej więcej takie: 70 - państwo, 30 - samorząd. Oczywiście bywa i więcej, i mniej, ale to są mniej więcej średnie proporcje.
Warto też powiedzieć, że w sposób zdecydowany poprawiła się kondycja samorządów, ale wiemy, że nie wszystkich, dlatego też nie zależy to, jak mówią tutaj niektórzy posłowie, od tego, jakim ktoś jest gospodarzem w samorządzie, tylko po prostu zależy to od sytuacji gospodarczej, usytuowania, lokalizacji. Zupełnie inaczej mają się pewne gminy blisko Warszawy czy Wrocławia, a inaczej gminy gdzieś daleko, np. małe gminy w dawnym województwie jeleniogórskim. I te gminy bardzo mocno inwestują w edukację i trzeba je wesprzeć właśnie przez przyjrzenie się modelowi finansowania edukacji w ramach subwencji, stąd jest tylko zapis, który to w tej ustawie o finansach samorządów sygnalizuje, że będziemy, oczywiście przy opiniowaniu samorządów, uzgadniać tak subwencję, by uwzględnić też sytuację finansową samorządów, bo rzeczywiście są takie samorządy, które mogą bardzo dużo, mogą sobie pozwolić na duże wydatki, duże wydatki na oświatę, a są i takie, w wypadku których chcielibyśmy, żeby te wydatki miały, i trzeba je zwyczajnie w świecie wesprzeć. Tak samo jesteśmy gotowi do rozmowy o takim podziale subwencji, który będzie uwzględniał nie tylko w algorytmie liczbę uczniów, ale także liczbę oddziałów, by wesprzeć te samorządy i te szkoły. Niekoniecznie chodzi o samorządy, bo małe szkoły są w różnych miejscach, a chodzi o to, by nie wspierać dużej liczebności, a mniejszą liczebność klas.
To rzeczywiście przed nami duże wyzwania. Chciałabym jeszcze tutaj... Patrzę, jakie były pytania. Głównie było pytanie, skąd będzie finansowanie i dlaczego tak mało. Na tyle dzisiaj... Jeżeli chodzi o odpowiedź na pytanie, dlaczego tak mało, to mogę państwu obiecać, że to nie jest nasze ostatnie słowo. W tej kwestii prowadzimy rozmowy i przygotowujemy dalsze możliwe dla budżetu państwa podwyżki dla nauczycieli.
Wszystkim, którzy popierają tę ustawę, ciesząc się i nie ciesząc, dziękuję. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka)
Przebieg posiedzenia