8. kadencja, 82. posiedzenie, 2. dzień (13-06-2019)
Oświadczenia.
Poseł Krzysztof Głuchowski (tekst niewygłoszony):
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kiedy 30 lat temu po beznadziei stanu wojennego uzgodniono przy okrągłym stole, że odbędą się częściowo wolne wybory, wstąpił w społeczeństwo nowy duch. Z tego okresu pozostała mi w pamięci atmosfera entuzjazmu i wiary, że wspólnie działając, zmienimy kraj. W moim rodzinnym Aleksandrowie w rozklejanie plakatów, drukowanie i roznoszenie ulotek zaangażowanych było kilkanaście osób. Wielu pracowało w komisjach wyborczych. W skali powiatu to już były setki wolontariuszy. Czuliśmy, że bierzemy udział w czymś ważnym. Szokiem dla strony PZPR-owskiej były wyniki wyborów. Zdobyliśmy 100% miejsc, które ˝Solidarność˝ mogła uzyskać. Jako społeczeństwo poczuliśmy się wspólnotą, w dodatku zwycięską wspólnotą. To się czuło w każdym miejscu, na ulicy, w kościele. Przeważało poczucie, że mamy swój maleńki udział w tym zwycięstwie.
Kontraktowe, częściowo wolne wybory to był pierwszy krok w budowie wolnego państwa. Wbrew intencjom wielu organizatorów okrągłego stołu bezdyskusyjność klęski PZPR doprowadziła do likwidacji partii, a społeczeństwo mogło się wreszcie policzyć (tak się teraz mówi). Nie miałem, jak większość działaczy opozycyjnych, wówczas świadomości, jaką przewagą nad nami dysponują ci, którzy chcieliby zmienić Polskę tak, by niczego nie zmieniać. Wielokrotnie te możliwości wykorzystywali, szczególnie wówczas, gdy rządziły opcje polityczne im życzliwe. Ale historia nie ma końca i od nas, także tych zgromadzonych w tej Izbie, zależy dalszy los kraju. Wolność to proces, a nie stan.
9 czerwca na uroczysku Baran na Lubelszczyźnie, czyli w miejscu zwanym Małym Katyniem, jak co roku od 30 lat oddaliśmy hołd pomordowanym w 1944 r. przez NKWD i KBW polskim żołnierzom wcielonym z AK do II Armii Wojska Polskiego. Stojąc wśród prochów zamordowanych, wspominając ich cierpienie, dziękowaliśmy im, że obowiązek pamięci o tym miejscu pozwolił nam zachować tożsamość; że konspiracyjnie stawiane na uroczysku Baran krzyże wzmacniały w społeczeństwie poczucie polskości. Ofiara, jaką ponieśli, jest jak kamień rzucony na szaniec wolności, który my mamy obowiązek wzmacniać, a jak trzeba - rzucać na niego kolejne kamienie. Aby Polska była Polską.
Przebieg posiedzenia