8. kadencja, 82. posiedzenie, 2. dzień (13-06-2019)

18. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski:

    Pani Marszałek! Państwo Posłowie! Sprawy wpływu przyrody na plonowanie są oczywiste. Nie ma co tego wątku rozwijać, już trochę o tym wspomniałem, o zeszłorocznej suszy. W tym roku warunki pogodowe nie są dobre, ale nie wiem, czy jeszcze będą lata, kiedy one będą dobre. Generalnie obserwujemy rozchwianie przyrody, które coraz bardziej rzutuje na plony. Przede wszystkim gospodarka wodna, bo na przymrozki wielkiego wpływu nie mamy, ale gospodarka wodna, niedobory, czasami nadmiar, bardzo istotnie komplikują również sytuację producentów. Wiosna bardzo sucha, praktycznie brak opadów śniegu, niedobór wody. Sytuacja była dramatyczna na koniec kwietnia. Natomiast opady majowe w dużej mierze pomogły, jeśli chodzi o odbudowanie zasobów wody i zwiększenie plonowania. Niektórych strat już się nie udało wyeliminować, niektóre rośliny musiały być przesiewane ze względu na brak wschodów. Pojawiły się jednak znowu nadmierne opady, głównie na południu Polski. To te dramatyczne sceny, które obserwowaliśmy w Małopolsce, na Podkarpaciu, potem była ta fala przesuwająca się w tym kierunku z Wisłą i Odrą. To nie są wielkie obszary. Nie są to wielkie obszary, które by miały jakiś istotny wpływ na ogólną sytuację w produkcji żywności w Polsce, również produkcji warzyw, bo głównie tego to dotyczyło, ale jest to dokuczliwe i bardzo destrukcyjne dla tych ludzi, którzy tam zajmują się tą produkcją.

    Trudno na razie oszacować, chociaż bardzo uważnie się temu przyglądamy, jaki będzie wpływ tego na cały rynek żywności w Polsce. Natomiast ze względu na tych rolników dotkniętych klęskami Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa rozpoczął dekadowe raporty związane z monitorowaniem suszy i innych zjawisk. Taka jest jego rola ustawowa już od 2008 r. Susza na razie występuje głównie w województwie zachodniopomorskim, trochę w łódzkim, trochę w podlaskim. To są raczej punktowe susze. Dotyczy to głównie zbóż jarych, trochę zbóż ozimych, które mają mocniejszy system korzeniowy, są bardziej odporne na niedobory wody. Również ta susza dotknęła uprawy truskawek. Już one nie będą plonowały w takim stopniu, jak się spodziewaliśmy. Natomiast oszacowanie wpływu przymrozków, w sadownictwie głównie, jest bardzo trudne, bo one nie wystąpiły na całym terenie Polski. Przebiegało to w sposób bardzo zmienny w stosunku do poszczególnych odmian drzew owocowych. Przy niektórych nie ma żadnych strat, bo kwitnienie nie wypadało w momencie przymrozków, przy niektórych te straty wynosiły parędziesiąt procent. A więc trudno oszacować, jaki to będzie miało wpływ na rynek, ale chcę zapewnić, że tam są powoływane komisje, tam gdzie wystąpiły te zjawiska przyrodnicze. Chodzi o to, by jak najszybciej te straty oszacować. I zastosujemy adekwatną do skali strat (Dzwonek) pomoc, która jest w przepisach prawa opisana. Jeżeli będą potrzebne nadzwyczajne działania i dodatkowe środki, tak jak to miało miejsce w roku ubiegłym, to rząd taką deklarację składa - mówił o tym wielokrotnie również premier Morawiecki - że rolników bez pomocy nie zostawimy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia