8. kadencja, 82. posiedzenie, 2. dzień (13-06-2019)

19. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Minister Środowiska Henryk Kowalczyk:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Odpowiadając na pytania dodatkowe, które były zadawane podczas informacji, przepraszam, już nie będę ustosunkowywał się do każdego pytania i każdego z państwa posłów, bo by mi czasu zabrakło. Zresztą niektóre pytania były zupełnie z innej beczki, jak o emeryturach rolniczych albo jeszcze innych sprawach. Zresztą w ogóle to raczej tezy kłamiące niż pytania. Wobec tego pozwolę sobie skupić się na tych...

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    (Głos z sali: Ciii...)

    Tak, do pani poseł też tak mówię, bo pani wypowiedź akurat też była w jednej części zupełnie nie na temat.

    Szanowni państwo, pozwolę sobie skupić się na tematach, które były poruszane, i ewentualnie wyjaśniać te sprawy.

    Po pierwsze, wapnowanie. I tutaj były pytania takie bardziej szczegółowe pana posła Kazimierza Plocke, pani poseł Masłowskiej itd. Więc jeśli chodzi o program wapnowania, czyli regeneracji gleb - to jest, podkreślam jeszcze raz, program regeneracji gleb poprzez wapnowanie - koszty kwalifikowane zaliczane od 1 czerwca oznaczają fakturę. Koszt, faktura jest kosztem kwalifikowanym. A więc bez względu na to, kiedy to zostanie zakupione, faktura po 1 czerwca. Jeśli chodzi o to, na co są te pieniądze, jakie są koszty kwalifikowane, koszty zakupu tego środka nawozowego, transport, jak również wysiew należą do rolnika. To jest pomoc, a nie sfinansowanie całego przedsięwzięcia.

    Dlaczego tylko do 75 ha? Niektórzy mówią, że... Choćby dlatego, że - tak jak pan poseł Plocke, który prawie że sobie odpowiedział na to pytanie, mówiąc o limicie de minimis, jeśli chodzi o rolnictwo - rzeczywiście to jest problem, żeby tego limitu nie przekroczyć. Wobec tego 300 mln. Natomiast jeśli się to zsumuje, bo to będzie program cykliczny czy też kontynuowany, program przewidziany na lata 2019-2023, to rzeczywiście jeśli każdego roku byśmy tak wyszli, to do limitu de minimis dojdziemy. Wobec tego nie wszyscy, nie cały obszar, nie wszystkie użytki rolne da się w ten sposób wspomóc, wobec czego wybraliśmy wsparcie dla mniejszych gospodarstw, które mają bardziej zdegradowane gleby niż duże gospodarstwa, czyli powyżej 75 ha, gdzie tam o tym wapnowaniu pamięta się częściej. Stąd m.in. taki podział.

    I szczegóły. Stacja chemiczno-rolnicza. Oczywiście gminy mogą pomóc organizacyjnie - tu od gmin nie wymaga się żadnej pomocy finansowej - czyli chodzi o skoordynowanie kontaktu rolników z pracownikiem terenowym stacji chemiczno-rolniczej, który, po pierwsze, jeśli zajdzie taka potrzeba, to zrobi badanie gleby - badanie gleby jest ważne ok. 2 lat, więc jeśli były te wcześniejsze badania, mogą być uznawane - i wyda zalecenia nawozowe. I na podstawie tego zalecenia nawozowego można kupić nawóz, wysiać i złożyć wniosek o refundację kosztów zakupu.

    Jeśli chodzi o azbest, to oczywiście mówiłem, że ten program jest realizowany, ale podkreślam jeszcze raz: NIK ocenił realizację tego programu bardzo negatywnie i określił, że w takim tempie byłoby to przez 200 lat, dlatego też jest to znaczne przyspieszenie tego programu. Oceniał okres 2009-2014. Pani poseł Lenartowicz wie, kto wtedy rządził, tak? I kto jest prezesem NIK-u, też pani wie. A więc chodzi o obiektywne dane. Tu nie chodzi o to, żeby komuś wypominać cokolwiek, tylko jeśli ja słyszę cały czas: zaniechanie, zaniedbania, to proszę, by uderzyć się we własną pierś, i nie tylko w sprawach dotyczących azbestu. A więc dyskutujmy o przyszłości, a nie wypominajmy, bo przyszłość jest o wiele światlejsza. Żadne to są obietnice, deklaracje, pustosłowie. To wiarygodność i tak dalej. Tak, my konkretnie, precyzyjnie realizujemy punkt po punkcie ten program, również w zakresie azbestu, żeby nie czekać 200 lat na jego usunięcie. Faktycznie, program unieszkodliwiania azbestu nie przewiduje dofinansowania zmiany pokrycia dachowego. Na to nas nie stać ani to nie było przewidziane w decyzji środowiskowej. Natomiast faktem jest, że azbest, już zdjęty, zalega na posesjach i że nie ma pieniędzy, żeby go zdjąć. Gminy nie chciały korzystać z tego programu. Było mało środków finansowych, był duży udział gmin - gminy miały tu 50-procentowy udział - stąd niechęć do realizowania tego programu. To ma się zmienić, tak żeby każdy, kto chce zdjąć azbest, mógł mieć i miał zapewnione finansowanie kosztów jego unieszkodliwienia.

    Kolejna rzecz to wodociągi i kanalizacja. Oczywiście to problem ogromny, do tej pory pomijany całkowicie. Natomiast ze względu na zmiany klimatyczne nabrzmiewa on coraz bardziej. Jeszcze raz powtórzę, jest program i możemy wspomóc samorządy gminne pożyczką w części umarzalną. Dla mniej zamożnych mamy 50-procentowe umorzenie, dla bardziej zamożnych - 30-procentowe. Program powinien ruszyć. Realizowany będzie oczywiście z pieniędzy narodowego funduszu ochrony środowiska, ale za pośrednictwem wojewódzkich funduszy. W większości wojewódzkie fundusze ochrony środowiska uruchomią ten program 1 lipca i mam nadzieję, że będziemy powoli nadrabiać te zaległości kanalizacyjne, które są bardzo duże, ale i wodociągowe, które, niestety, są bardzo bolesne w przypadku suszy.

    Kwestia małej retencji, bo to z tym się wiąże. W zakresie małej retencji program wykonują Wody Polskie. W kwestii tego, że mała retencja nie była robiona do tej pory, przepraszam, ale to nie jest pytanie do mnie. Ja tylko mogę powiedzieć tyle, że kiedy byłem wiceministrem rolnictwa, retencja była ujęta w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich jako jeden z elementów działań. Niestety, następny program, Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, realizowany i negocjowany przez rząd Platformy Obywatelskiej, już nie przewidywał środków na małą retencję. Stąd rzeczywiście zaniechano realizacji tego programu. I budzimy się z tym przy kolejnych suszach. Ja mam nadzieję, że ten program będzie systematycznie realizowany. Nie jest to moje zadanie, ale minister gospodarki morskiej ten program realizuje, a minister rolnictwa na pewno w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich przeznaczy na małą retencję środki finansowe w następnej perspektywie finansowej.

    Jeśli chodzi o czyste powietrze, to ja tylko mogę poinformować, że wniosków jest prawie 60 tys., umów - kilkanaście tysięcy, wypłacono już ponad 20 mln zł. Już, to znaczy, że ktoś złożył wniosek, podpisał umowę, wykonał przedsięwzięcie, złożył wniosek o płatność i otrzymał środki finansowe. To jest jedna rzecz.

    No i kolejna sprawa to ustawa odorowa. Zgadzam się, że jest to wielki problem. Ale kiedy słyszałem wypowiedzi w tej kwestii, to jedna z pań poseł pytała, kiedy będzie, bo potrzebna, a druga pani zakrzyczała, że produkcja rolna zginie. Ano właśnie. A więc warto by ustalić też w klubie jednolite stanowisko. Ale odpowiadam konkretnie.

    (Poseł Artur Dunin: Trzeba mówić prawdę, panie ministrze.)

    Pan się bardzo często myli, mija z prawdą. Niech pan najlepiej nie zabiera głosu w tym momencie. Informuję...

    (Poseł Artur Dunin: Tak, i najlepiej opozycji zamknąć usta.)

    Informuję tylko, że ustawa odległościowa, czyli o minimalnej, bezpiecznej odległości, bo o tym mówimy, trafiła do stałego komitetu Rady Ministrów. Mam nadzieję, że przy dobrym tempie prac parlamentarnych zostanie w najbliższym czasie uchwalona.

    (Poseł Dorota Niedziela: Prace trwają?)

    Proponowane rozwiązania są, mam nadzieję, bezpieczne dla społeczności lokalnych i bezpieczne dla rolników, tym bardziej że zachowuje się wszelkie prawa nabyte rolników, siedlisk rolniczych i tak dalej, więc tu tych obaw nie ma.

    Jeszcze o jednej rzeczy chciałem wspomnieć, bo mówimy też o ochronie klimatu. Oczywiście można o tym mówić, ale my chcemy to robić. Troska o cel wskaźnikowy. Ja oczywiście nie odpowiem na pytanie, czy rząd zachowa to, czy będzie się trzymał celu wskaźnikowego, jeśli chodzi o energię odnawialną w całym miksie energetycznym. Bo to mamy na myśli, prawda? To jest pytanie do ministra energii. Mam nadzieję, że na to pytanie odpowie.

    Natomiast ze strony Ministerstwa Środowiska uruchamiamy program wsparcia energii odnawialnej. Znakomicie sprawdza się system prosumencki w energii odnawialnej. Jest już ponad 60 tys. instalacji prosumenckich korzystających z energii odnawialnej.

    (Poseł Artur Dunin: Pierwsze, co zrobiliście, to zlikwidowaliście energię konsumencką.)

    Tak też chcemy wesprzeć energię odnawialną dla rolników, uruchamiając program ˝Agroenergia˝. To wsparcie dla rolników w celu wytwarzania energii odnawialnej, trochę na zasadzie prosumenckiej, ale również specjalnie dedykowanej dla działalności rolniczej, z częścią pożyczkową i dotacyjną. I to na pewno będzie też bardzo istotny impuls, jeśli chodzi o rozwój energetyki odnawialnej.

    Jeśli chodzi o drogi, to jeszcze powiem kilka słów. A więc tak, Ministerstwo Środowiska oczywiście nie wspiera dróg lokalnych bezpośrednio...

    (Poseł Antoni Mężydło: Ale Lasy Państwowe wspierają.)

    ...bo to są inne programy, ale Lasy Państwowe wspierają drogi lokalne. Z funduszy środowiskowych nie finansujemy dróg lokalnych, natomiast ze środków finansowych gromadzonych w narodowym funduszu ochrony środowiska, m.in. pochodzących z opłaty emisyjnej (Dzwonek) pobieranej od paliw, jest wspierany zarówno Fundusz Dróg Samorządowych, jak i przewozy publiczne. A więc tutaj to wsparcie finansowe jest, ale realizatorem nie jest Ministerstwo Środowiska. Dziękuję bardzo za uwagę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia