8. kadencja, 82. posiedzenie, 2. dzień (13-06-2019)
20. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3496 i 3523).
Poseł Józef Brynkus:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przedstawiam stanowisko klubu Kukiz’15 odnośnie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw, druk nr 3496.
Ta wasza nowelizacja Karty Nauczyciela to wielka manipulacja, proszę państwa, pic na wodę, fotomontaż. Ściema, pani minister, po prostu ściema. Ma ona wywrzeć wrażenie na społeczeństwie, że wy nie tylko robicie nauczycielom dobrze, ale robicie też łaskę. I że troszczycie się o uczniów, a nawet ich rodziców. Ale to nieprawda. Państwo dobrze wiecie, że pracownik dobrze przygotowany, otrzymujący godną pensję, to dobry i efektywny pracownik. Dlaczego inaczej miałoby być z nauczycielem? Dlaczego nauczyciel miałby pracować dobrze tylko w imię jakiejś idei, misji? Że tak bywa, nauczyciele polscy wielokrotnie dowiedli w chwilach zagrożenia narodu i państwa polskiego, ale teraz nie ma takiej potrzeby. Dziś się tym chwalicie, że budżet i przychody państwa są w doskonałym stanie. Wielokrotnie podkreślaliście, że chcecie się nimi podzielić ze społeczeństwem. Dlaczego nie chcecie robić tego z nauczycielami? Podzielcie się tymi nadzwyczajnymi przychodami z nimi.
W niektórych elementach przywracacie nauczycielom to, co im zabraliście jako większość sejmowa. Niech pani wyjaśni, pani minister, jak to jest, że nauczyciel stażysta podejmujący staż nauczyciela kontraktowego ma się cieszyć z kwoty na zagospodarowanie w wysokości 1 tys. zł, gdy wcześniej miał kwotę stanowiącą dwukrotność minimalnego wynagrodzenia, to było ok. 4 tys. zł. A wy im to zabraliście w poprzednich nowelizacjach. Zresztą zapis o jednorazowym świadczeniu jest tak skonstruowany, że nie wiadomo, czy chodzi o kwotę 1 tys. zł brutto czy netto. Skłaniam się ku temu, że będzie to brutto, co w praktyce przełoży się na kwotę ok. 650 zł. I to ma być uczciwa zachęta dla podejmujących staż na stopień nauczyciela kontraktowego?
Kolejna sprawa to rzekoma podwyżka o ok. 10%. Wszystko byłoby dobrze, gdyby podstawa wyliczenia tej kwoty była wyższa, a tak to jest naprawdę kwota żenująca. Ale tu jest wina także po stronie poprzedniej ekipy PO-PSL. Gdyby systematycznie podnosili pensję nauczycielom, to te najpierw 5%, a teraz, od 1 września, te 9,6% stanowiłoby faktycznie znaczącą podwyżkę. A tak naprawdę to jest niewielka kwota.
Pamiętajmy o tym, że ze względu na konstrukcję płacy brutto poważnym beneficjentem tej marnej podwyżki dla nauczycieli będzie budżet państwa, który skonsumuje ją w znacznej części ze względu na ZUS i podatki.
Następna kwestia dotyczy przywrócenia poprzedniej ścieżki awansu zawodowego. W małym zakresie te rozwiązania mają charakter projakościowy. Zarówno w waszej, PiS-owskiej, interpretacji, jak i w interpretacji nauczycieli ważniejszy niestety jest aspekt ekonomiczny, bowiem nauczyciel podejmujący trud awansu zawodowego bardziej myśli o podwyższeniu pensji niż o poprawie jakości jego pracy i o nabywanym doświadczeniu. Proszę państwa, tak naprawdę nauczyciele zaakceptowali to poprzednie rozwiązanie, od którego dzisiaj odchodzicie, a nawet byli z tego zadowoleni. Problem polega jednak na tym, że wy chcecie po prostu w ten sposób zwrócić nauczycielom pieniądze, które im zabraliście. Dotychczasowa praktyka dotycząca awansu zawodowego pokazuje, że sama formuła kwalifikacji jest procedurą czysto biurokratyczną, a nie kwalifikacją jakościową. Tak będzie niestety nadal.
Kolejna kwestia dotyczy dodatku dla pedagogów za pracę wychowawczą. Nauczyciele wykonują tę pracę nie tylko w placówce szkolnej, ale i poza nią. Wyjeżdżają na wycieczki, gdzie ciężko harują, opiekując się dziećmi i młodzieżą oraz ucząc dzieci i młodzież w tym czasie z zastosowaniem różnych form nauczania. Robią to także w czasie formalnie wolnym od edukacji, np. w czasie wakacji. Opiekun wycieczki szkolnej ciągle musi być do dyspozycji. A ile pieniędzy za to dostaje? To tylko jeden z przykładów. Podnosicie obligatoryjnie dodatek za wychowawstwo, ale obciąża to samorządy. Aby było jasne, samorządy nie wybiegają poza granice swojego budżetu. Dokonuje się wielkiego medialnego oszustwa, że oświatę sfinansuje się z nie wiadomo jakich środków, nie wiadomo jakiego pochodzenia, natomiast to są pieniądze obywateli, Polaków, które ściąga od nich państwo, ściągają samorządy w postaci różnych podatków i danin. My chcemy, aby te pieniądze były dobrze zainwestowane w polską edukację, a tak naprawdę nie jest.
Aby było jasne, wy i tak tę ustawę przegłosujecie, podejrzewam, że z poparciem PO-KO i PSL-u, ratujących w ten sposób skórę i usprawiedliwiających się ze względu na lata zaniedbań. Ja natomiast będę rekomendował klubowi Kukiz’15 jej odrzucenie. Nie dlatego, że jestem przeciwny podwyżkom dla nauczycieli, ale dlatego że jestem przeciw podwyżkom w tej upokarzającej dla nich wysokości... (Dzwonek)
Minutkę jeszcze, przepraszam, 10 sekund.
...przeciw formie dialogu z nimi i wreszcie przeciw oszustwu i manipulacji, jakich się dopuszczacie wobec uczniów, ich rodziców, nauczycieli. Te zmiany to pozoranctwo. Oświata polska w ten sposób się nie zmieni. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia