8. kadencja, 83. posiedzenie, 1. dzień (03-07-2019)
9. i 10. punkt porządku dziennego:
9. Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w 2018 roku wraz z informacją o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w 2018 roku (druk nr 3482) oraz komisyjnym projektem uchwały (druk nr 3546).
10. Informacja o działalności Rady Mediów Narodowych w 2018 roku (druk nr 3351) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druk nr 3513).Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Nie będzie przyjemnie, bo ta debata powinna się toczyć w zupełnie innym miejscu. Wszak właściwszym miejscem dla oceny dokonań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji byłaby sala sądowa (Oklaski), bo przecież tam, a nie tu osądza się przypadki notorycznego łamania prawa.
Tak. Twierdzę - i nie jest to odosobniony pogląd pojedynczego posła, tak sądzi cały mój klub, w imieniu którego mam zaszczyt przemawiać - że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, przyzwalając na lekceważenie, omijanie, łamanie art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji przez nadawcę publicznego, współuczestniczy w działaniach przestępczych. Oskarżam tę radę.
Jeszcze, przepraszam, zastrzeżenie, bo pan przewodniczący Kołodziejski powie, że przecież cały rynek medialny jest na głowie krajowej rady. Tak, ale nie cały rynek medialny otrzymuje publiczne pieniądze i nie cały rynek medialny ma specjalnie zapisane zadania w ustawie o radiofonii i telewizji w art. 21. A więc nas jako wszystkich obywateli Polski interesuje nadawca publiczny. Nadawca komercyjny uzupełnia ofertę, ale nie równoważy.
A więc oskarżam tę radę, że nie bacząc na sączący się z anten telewizji publicznej jad, na kłamstwo, stronniczość, serwilizm wobec rządzących, a nierzadko promując tandetę, zasila kasę prezesa Kurskiego miliardami złotych z budżetu, naszymi miliardami, naszymi - podatników.
Oskarżam radę, iż współuczestnicząc w bezprawnym, dalekim od jakichkolwiek standardów bezstronności, rzetelności, odpowiedzialności za słowo i niezależności procederze, czyni to, mając absolutnie pełną wiedzę, że to są działania złe, że to są działania bezprawne, że to są działania szkodliwe dla interesu publicznego. A krajowa rada stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji i interesu publicznego w radiofonii i telewizji. Wie, jak to jest, bo przecież to na zamówienie tej krajowej rady grupa badawcza z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie przeprowadziła monitoring programów na antenie TVP 1, telewizji publicznej, to było w lutym 2017 r.
Ten monitoring na zamówienie Krajowej Rady - mogę cytować - jest po prostu druzgocący. Mówi o braku pluralizmu i bezstronności, mówi o języku, który ma zdeprecjonować znaczną część społeczeństwa. Mówi o propagandzie sukcesu, mówi o braku jakiejkolwiek równowagi. I co? I nic, jeśli nie liczyć tego, że raport z tego monitoringu został ukryty, był traktowany jako dokument poufny i objawił się na stronach internetowych dopiero w czerwcu tego roku.
Oskarżam wreszcie krajową radę, że bezczynnie patrzy na przekształcanie publicznych anten w sztaby wyborcze partii rządzącej. Są dwa raporty Towarzystwa Dziennikarskiego, oba mają atomową siłę rażenia dla zarządu telewizji. (Oklaski) To były studia wyborcze za nasze, podatników pieniądze. Nie wiem, czy Państwowa Komisja Wyborcza zechce wpisać to w koszty PiS-u. W dalszym ciągu mogę zapytać: I co? I nic.
Podsumowaniem tej degrengolady polityki medialnej Prawa i Sprawiedliwości mógłby być incydent z wczorajszego dnia. Komisja Kultury i Środków Przekazu miała rozpatrywać wczoraj sprawozdanie Rady Języka Polskiego, sprawozdanie przygotowane przez naukowców Polskiej Akademii Nauki. Oni mieli tego pecha, że przeanalizowali tzw. paski, które pojawiają się w telewizji publicznej. Na mocy kłamliwego argumentu pan poseł Czabański osobiście przerwał posiedzenie komisji. Złożył wniosek o przerwanie rozpatrywania tych zagadnień, mimo że druk został skierowany do komisji przez marszałka Sejmu. Przewodniczący komisji, poddając ten wniosek pod głosowanie - większość sejmowa oczywiście wygrała - złamał dwie ustawy. Złamał regulamin oraz ustawę o języku polskim. Tak było wczoraj.
(Głos z sali: A co było kłamstwem? Co było kłamstwem?)
Kłamstwem był argument, który mam przy sobie. Chętnie to panu potem pokażę. Tu nic nie jest prawdziwe.
(Poseł Sławomir Nitras: Kodeks to nie jest kodeks. Technikum legislacyjne.)
Na zakończenie mam jeszcze tylko jedną uwagę.
(Poseł Sławomir Nitras: Terlecki...)
Powtórzę to i będę to powtarzała tak długo, jak długo pan przewodniczący Kołodziejski będzie przewodniczącym krajowej rady.
Panie Przewodniczący! Pan jest fachowcem, nikt tego nie kwestionuje. Nie rozumiem, dlaczego taki fachowiec nie jest w stanie pojąć, że jeżeli art. 214 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi, że członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie może należeć do partii politycznej i do związków zawodowych... Pan uważa, mimo że startuje pan systematycznie z listy Prawa i Sprawiedliwości do Sejmiku Województwa Mazowieckiego i zostaje pan radnym, że jest pan człowiekiem bezpartyjnym, fachowcem. Nie mogę tego zrozumieć i nigdy się z tym nie pogodzę.
Panie Marszałku! Jako klub składamy dwie poprawki. Dotyczą one zmiany uchwały komisji. Proszę bardzo. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia