8. kadencja, 83. posiedzenie, 1. dzień (03-07-2019)
9. i 10. punkt porządku dziennego:
9. Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w 2018 roku wraz z informacją o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w 2018 roku (druk nr 3482) oraz komisyjnym projektem uchwały (druk nr 3546).
10. Informacja o działalności Rady Mediów Narodowych w 2018 roku (druk nr 3351) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druk nr 3513).Poseł Michał Kamiński:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza debata jest debatą nie tylko o mediach. Dzisiejsza debata jest debatą o stanie polskiej demokracji. Demokracja, panie marszałku, Wysoka Izbo, to nie jest tylko techniczny proces, w którym - a w Polsce tak się dzieje i byłoby rzeczą niedorzeczną gdyby, ktoś to kwestionował - technicznie wrzucamy głos do urny i mamy gwarancję, że ten głos jest uczciwie policzony. To jest bardzo ważna cecha demokracji. W Polsce poza wszelką wątpliwością jest to spełniane. Ale prawdziwa demokracja jest wtedy, kiedy wszyscy mają dostęp do prawdy, kiedy wszyscy mogą swoją wyborczą decyzję kształtować w oparciu o prawdę, w oparciu o dostęp do informacji, zarówno tej dobrej, jak i tej złej, na temat tych, co rządzą, i tych, którzy chcieliby rządzić. Tak się w Polsce w mediach publicznych nie dzieje. Stawiam tezę, być może odważną, ale obawiam się, że niezwykle prawdziwą, że stan polskich mediów publicznych jest w Polsce stanem, który zagraża polskiej demokracji (Oklaski), uniemożliwia bowiem znacznej części polskich obywateli, którzy choćby technicznie są od tej telewizji publicznej uzależnieni, dostęp do prawdy na temat tego, jak wygląda sytuacja w naszym kraju.
Przed chwilą z ław Prawa i Sprawiedliwości padła nazwa jednej z komercyjnych stacji telewizyjnych, którą wy uważacie za sobie wrogą. Dobrze, że padła, bowiem warto zwrócić uwagę, jak wygląda wywiad w telewizji prywatnej z politykiem opozycji, czy będzie to Grzegorz Schetyna, czy będzie to Władysław Kosiniak-Kamysz, czy będzie to ktoś z nas, posłów. Za każdym razem, kiedy jesteśmy w mediach prywatnych, wiemy, że będziemy musieli odpowiedzieć na trudne pytania, że będziemy skonfrontowani także z niewygodnymi dla nas faktami. Tak pracują rzetelne media. Chcę państwu polecić, i nie będzie to niestety kabaret, ale przypomnienie, wywiady w telewizji publicznej z liderem partii rządzącej. Gdyby nie były prawdziwe, byłyby śmieszne, ale są prawdziwe. I to jest ta zasadnicza różnica. I dzisiaj chcę państwu powiedzieć, że zawsze warto zadawać sobie pytania o przyszłość, jakiej Polski chce władza, jakiej Polski chce opozycja. W bardzo wielu aspektach życia w naszym kraju władza Prawa i Sprawiedliwości jest ograniczana i krępowana przepisami europejskimi, konstytucją, której czasem nie szanujecie, czasem jesteście zmuszeni ją szanować, wymiar sprawiedliwości jest tutaj dobrym przykładem, ale jest obszar działania państwa polskiego, w którym nie macie żadnych zahamowań, bo ich instytucjonalnie nie ma. Rada Mediów Narodowych i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powinny być dla was jakąś barierą przed tymi zapędami, ale nie są nią, dlatego powinny odejść. W tym obszarze, tj. w obszarze mediów publicznych, robicie to, co chcecie. Jeżeli każdy chce sobie odpowiedzieć na pytanie, jaka jest idealna Polska zdaniem Prawa i Sprawiedliwości, powinien włączyć telewizję publiczną. To jest telewizja, i taka jest wasza Polska, w której dla przeciwników politycznych jest tylko kłamstwo i pogarda, w której dla swoich jest tylko wazelina. Takiej Polski chcecie. Taką Polskę na razie możecie budować wyłącznie w mediach publicznych i taką właśnie budujecie. Co więcej, ta telewizja w istotny sposób, podobnie jak wy jako formacja polityczna, odwołuje się do tego, co w nas, Polakach, najgorsze, a nie do tego, co najlepsze. Nie odwołujecie się do naszych najlepszych tradycji, ale do najgorszych tradycji. Siejecie lęki, budzicie nienawiść wobec obcych, obcych z uwagi na swoje zachowania, obcych z uwagi na swoje pochodzenie, wyznanie bądź jego brak. To dzielenie Polaków, które jest znakiem firmowym Prawa i Sprawiedliwości, zostało w telewizji publicznej doprowadzone do perfekcji. To telewizja publiczna jest jednym z zasadniczych narzędzi tego istotnego celu waszej polityki, jakim jest dzielenie Polaków, jakim jest codzienne kopanie między nami rowów. Naszym zadaniem będzie ich zasypanie. Dlatego tak ważnym zadaniem, które stoi przed każdym odpowiedzialnym obywatelem Rzeczypospolitej, jest zatrzymanie Prawa i Sprawiedliwości i ponowne połączenie Polaków (Oklaski), bowiem nie wolno nam dać się waszej propagandzie wepchnąć w tę pułapkę wojny polsko-polskiej, w tę pułapkę zimnej wojny domowej, w której armią na pierwszym froncie są w Polsce niestety media publiczne. Polacy nie chcą wojny domowej. Ja głęboko wierzę w to, że to przekonanie, że jesteśmy przede wszystkim braćmi i siostrami, obywatelami Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, a dopiero później jesteśmy sympatykami tej czy innej partii politycznej, tego czy innego światopoglądu, wygra wśród większości Polaków, ale wtedy wy musicie przegrać, wtedy muszą się zmienić media publiczne, bo muszą służyć temu, co służy wszystkim Polakom, a nie tylko jednej sile politycznej.
Chcę państwu powiedzieć, że oczywiście jest tak, że dziennikarze mają swoje poglądy, lewicowe, prawicowe, centrowe, i mają do tego prawo. Problemem w Polsce nie jest jednak to, że politycy, przepraszam, publicyści o poglądach zbliżonych do obecnej władzy nie mają prawa głosu. Problem polega na tym, że wyłącznie oni mają prawo głosu w mediach publicznych, a przecież media publiczne z zasady są także mediami tych, którzy na was nie głosowali, którzy są z tego powodu codziennie, 24 godziny na dobę lżeni, obrażani i wyszydzani z anten telewizji publicznej. I niestety nie usłyszeliśmy ani od Rady Mediów Narodowych, ani od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji: non possumus. Nie usłyszeliśmy, że ma zgody na to, by media publiczne opłacane z naszych podatków były wielką koparką, były łopatą dzielącą Polaków, kopiącą rów między nami. Czy jest jeszcze czas na opamiętanie? Tak, z całą pewnością jest. Panowie przewodniczący, i jednemu panu przewodniczącemu, i drugiemu, żadnemu z was nie sposób, i słusznie o tym mówiła pani poseł Katarasińska, odmówić kompetencji w dziedzinie mediów, a także nie sposób wam odmówić pięknych życiorysów. Tym bardziej od was, bo więcej wam dano, tym więcej od was się wymaga. A wymagamy od was tego, co jest w nazwie waszej partii: prawa i sprawiedliwości. Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Przebieg posiedzenia