8. kadencja, 83. posiedzenie, 1. dzień (03-07-2019)
17. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3495 i 3575).
Poseł Andrzej Maciejewski:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym w imieniu klubu Kukiz’15 przedstawić opinię odnośnie do druku nr 3495 - projektu ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw.
10 godzin w podkomisji, 4 godziny w komisji - rozmawialiśmy. I powiem, że jako uczestnik i prowadzący mam duży niesmak, duży niesmak, bo ambitne plany, 19. podejście do projektu ustawy, to już jest 19., a po tych 14 godzinach zakładam, że wkrótce będzie 20, my ciągle rozmawiamy o utrzymaniu czystości, a dzikich wysypisk i bałaganiarstwa przybywa, a nie ubywa. Nadal po tych 14 godzinach nie mamy mechanizmów do skutecznego działania, nie mamy rynku odbioru dla recyklerów, nie mamy pieniędzy na recyklerów, nie mamy rozszerzonej odpowiedzialności producenta, oni ciągle są niewinni, ciągle płaci konsument i on jest dzisiaj tym, który płaci wszystkie rachunki. Nie mamy rozwiązanego problemu systemu kaucyjnego, problem największych gabarytowych rzeczy jest nierozwiązany, nie jest dopięty, my tak naprawdę tylko się prześlizgnęliśmy przez zagadnienie, może rozwiązując tylko zagadnienie dla KGHM, Orlenu i Azotów, które pojawiły się - przepraszam za określenie - z buta na posiedzeniu komisji, stawiając przed faktem dokonanym i pana ministra, i komisję. Nie wiem, czy to było działanie lobbystyczne czy to było działanie w interesie tylko trzech firm, a nie gospodarstw domowych. Naprawdę mam duży niesmak.
Kwestia art. 4 i branży motoryzacyjnej. Panie ministrze, chcę powiedzieć, że jak ta ustawa wejdzie w życie z tym art. 4, to zapewniam, że tabloidy państwa rozjadą nie w odniesieniu do śmieci, tylko do samochodów. Będą państwo bohaterami wszystkich tabloidów pokazujących kuriozum w salonach, nie w komisach, nie w punktach używanych samochodów, ale w salonach nowych samochodów, które nigdy nie widziały na oczy drogi. Ten temat będzie tematem, który państwa politycznie pogrąży. Chcę powiedzieć, że w okresie wyborczym ja bym ten artykuł naprawdę wywalił, bo on jest po prostu totalnym zaskoczeniem. Mówiła to branża motoryzacyjna, mówili to przedstawiciele nie tylko komisów, ale także salonów: to pogrąży państwa w roku wyborczym. To jest samobójstwo polityczne, ale to jest państwa decyzja, nie moja.
Kolejna sprawa, już o tym mówiłem i przedłożyłem w końcu jako wniosek mniejszości. Panie ministrze, mafia śmieciowa to nie są spółki, to są osoby X, które biorą na dziko naczepę zapakowaną po sufit śmieciami, podjeżdżają na parking lub do lasu, zostawiają to i uciekają, oni nie potrzebują spółek z o.o. Podejrzewam, że ponad 50% takiej działalności to są osoby, które robią takie rzeczy na dziko. Spółki zaś muszą się rozliczać, są elementy słupów, ale te słupy po prostu się zwalcza. Państwo na dzisiaj się skupiliście na najmniej problematycznej kwestii, gdy istota ciągle jest nierozwiązana, bo tak naprawdę przy takiej wartości wystarczy, panie ministrze, założyć spółkę SA i już te punkty są martwe. Wystarczy dzisiaj zarejestrować firmę w Czechach i te punkty są martwe. To naprawdę nic nie zmienia. Powinna odpowiadać osoba fizyczna, nie osoba prawna, bo na dzisiaj państwo zrobiliście mechanizm wirusowego zarażania spółek kapitałowych i tych z gminą, i tych z kapitałem prywatnym. Jeszcze raz powtarzam: dzikich wysypisk nie tworzą firmy, dzisiaj to robią osoby fizyczne, a one w tym momencie ciągle są niewinne.
Druga sprawa. Niestety, w wielu przypadkach likwidacja firmy to ciągle za mało, bo do więzienia trzeba wsadzić nie firmę, tylko osobę, która podejmuje takie decyzje i podejmuje konkretne działania. Personalne rozliczanie, a nie odpowiedzialność zbiorowa rodem z komuny. Wprowadzamy do biznesu złą praktykę, która tak naprawdę nie istnieje na rynku, a jeszcze raz powtarzam: ona może pogrążyć wszystkie firmy łącznie ze spółkami Skarbu Państwa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia