8. kadencja, 84. posiedzenie, 1. dzień (17-07-2019)

10. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa o rządowym projekcie ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych (druki nr 3572 i 3595).

Poseł Tomasz Piotr Nowak:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przedstawiam stanowisko klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska wobec projektu ustawy z druku nr 3572 o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych.

    Firmy energochłonne zapewniają 404 tys. miejsc pracy, natomiast w firmach kooperujących - 686 tys. Firmy te odpowiadają za 11% produktu krajowego brutto i zużywają 20% energii elektrycznej. Za tę wrażliwą branżę odpowiada rząd, który powinien przygotować ustawę pomocową już na początku kadencji, jako kontynuację działań rządu PO. Rząd swoją polityką energetyczną kreowaną przez Ministerstwo Energii kieruje nas na kurs kolizyjny z efektywnością, konkurencyjnością, tanią energią. Taka polityka jest zagrożeniem dla przyszłości i opłacalności branży energochłonnej, ale także dla całej gospodarki. Tymczasem firmy energochłonne potrzebują pomocy z powodu zbyt wysokich cen energii. Krakowska huta ArcelorMittal wstrzymuje prace wielkiego pieca, gdyż jak stwierdza jej prezes, utraciła ona konkurencyjność w związku z rosnącymi cenami uprawnień do emisji CO2 oraz energii elektrycznej.

    W uzasadnieniu projektu z druku nr 3572 prezes Rady Ministrów wydaje druzgocącą autodiagnozę rynku energii w Polsce, stwierdzając, że nasza gospodarka skazana jest na coraz droższą energię, i to droższą od energii w Niemczech w stosunku do roku 2018 o 20%, o 23% droższą niż w Czechach, o 18% droższą w stosunku do energii elektrycznej na Słowacji, ba, droższą o 5% niż w Rumunii. Taki jest efekt blisko 4 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości w dziedzinie energetyki. Symbolem tej diagnozy niech będzie budowa elektrowni na węgiel kamienny w Ostrołęce, która będzie najnowocześniejszym skansenem energetycznym produkującym najdroższą energię elektryczną w Unii Europejskiej.

    W uzasadnieniu napisano, że w polskich uwarunkowaniach wpływ cen uprawnień emisyjnych na cenę energii elektrycznej jest wyjątkowo wysoki. Polski rynek jest izolowany od rynków krajów sąsiednich, stąd brak jest presji konkurencyjnej na ceny energii. Wysoki wpływ cen uprawnień na ceny hurtowe jest wynikiem struktury wytwarzania energii elektrycznej w Polsce. Struktura ta jest oparta na prymacie węgla, a tylko 13,7% energii pochodzi z OZE. To oznacza stały wzrost kosztów energii elektrycznej w związku z koniecznością zapłaty za zbyt dużą emisję CO2 i gazów cieplarnianych. W ten sposób rząd krytycznie ocenia swoje działania na rzecz konkurencyjności polskiej energetyki, jako że trzeba będzie kupować coraz więcej coraz droższych uprawnień, podczas gdy np. w Niemczech dzięki rosnącemu udziałowi energii odnawialnej ceny będą maleć. Energia elektryczna w Polsce będzie coraz droższa, a energia w krajach stawiających na OZE będzie tańsza.

    Wniosek: w najbliższej perspektywie kluczowym zadaniem będzie pomoc firmom energochłonnym poprzez wprowadzenie ustawy rekompensującej wzrost cen uprawnień, ale dodatkowo - i o tym już nie mówi się w uzasadnieniu ustawy - konieczna jest zmiana strategii energetycznej w taki sposób, abyśmy produkowali tanią energię, o czym mówi Koalicja Obywatelska w szóstce Schetyny, i stopniowo odchodzili od węgla w energetyce oraz zdecydowanie zwiększyli udział OZE w miksie energetycznym. Projekt ustawy został przygotowany w ostatnim momencie obowiązywania dyrektywy ETS w kształcie do roku 2020 i powstał z powodu drastycznego wzrostu cen uprawnień: od 5 do 26 euro.

    Przepisy ustawy wprowadzają przyznanie rekompensat pośrednich kosztów emisji w taki sposób, aby odbiorcy końcowi ponieśli koszty w wysokości do 44% cen uprawnień, choć energia elektryczna i tak w tym wypadku w Niemczech nadal będzie niższa. Środki finansowe przeznaczone na wypłatę rekompensat za dany rok kalendarzowy stanowić będą nie więcej niż 25% przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji w drodze aukcji.

    Ustawą powołuje się Fundusz Rekompensat Pośrednich Kosztów Emisji. Wraz ze wzrostem cen uprawnień do emisji będzie rosła wartość rekompensat w latach 2020 i 2021, przewidziano tu po 890 mln zł. Nasuwa się jednak pytanie, jak długo można bazować na pomocy publicznej w tej formule i czy Unia Europejska będzie akceptować to rozwiązanie po roku 2020. Nasuwa się także pytanie o pozostałe składniki cenotwórcze w energetyce, które są często uwarunkowane działaniami politycznymi. (Dzwonek) Jednakże klub Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska poprze projekt ze względu na zagrożenie utratą rentowności przez firmy energochłonne. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia