8. kadencja, 84. posiedzenie, 1. dzień (17-07-2019)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy o Policji, ustawy o Straży Granicznej oraz ustawy o Służbie Więziennej (druki nr 3543 i 3641).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Chciałbym podziękować prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej panu Andrzejowi Dudzie za tę inicjatywę. To jest bardzo ważna, potrzebna i przez wielu funkcjonariuszy oczekiwana inicjatywa legislacyjna. Nie rozumiem albo rozumiem, tylko może nie wiem, czy należałoby to tak wprost nazywać... Krążycie państwo posłowie opozycji wokół tego tematu, nie mówiąc tego, o co naprawdę chodzi. Więc gdyby przyjąć z dobrą wiarą to, co tutaj słyszymy, to można byłoby powiedzieć, że to logika zadziwiająca. Logika zadziwiająca, bo z jednej strony mówicie o demokracji, o wolności, machacie konstytucją, wymachujecie nią, a z drugiej strony nie dochodzi do inicjatywy, która poszerza wolność zrzeszania się zapisaną w konstytucji w art. 12 i 59, a także w ustawie o związkach zawodowych, w art. 1. To jesteście przeciw.
Te argumenty, których używa opozycja, rzeczywiście mogły prowadzić do takiego wniosku, o którym mówił jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości, mianowicie do tego, że należało, gdyby się w wasze argumenty wsłuchać, zlikwidować w ogóle prawo do zrzeszania się funkcjonariuszy w związkach zawodowych. Bo do tego prowadzą te argumenty. Ale przecież takiego wniosku nie stawiacie. Postawcie go bardzo jasno i wyraźnie - wtedy będziecie mieli przeciwko sobie te monopolistyczne związki zawodowe, których dzisiaj bronicie. Postawcie to, bo to przecież tak naprawdę jest konsekwencja tego, co tu słyszymy.
My uważamy jako rząd, jako obóz Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy, że jeżeli przyjęto rozwiązania dopuszczające funkcjonowanie związków zawodowych w formacjach mundurowych, i tego nie kwestionujemy, to nie ma najmniejszego uzasadnienia, najmniejszego powodu do utrzymywania sytuacji, kiedy mogą się funkcjonariusze zrzeszać tylko w tym jednym zastanym związku zawodowym.
Któryś z posłów opozycji pytał, czy były kierowane jakieś oczekiwania, postulaty związane z wolnością zrzeszania się w innych związkach zawodowych. Były oczywiście, i to wcale nie mało liczne, były kierowane przez te 4 lata, kiedy jesteśmy odpowiedzialni za państwo, były kierowane pytania, były kierowane postulaty, prośby o wyjaśnienie, jak to jest, że po 30 latach suwerennej demokratycznej Polski jest utrzymane jakieś rozwiązanie anachroniczne, rzeczywiście rodem z PRL-u. Jeden związek zawodowy i tylko do niego można należeć. Jak chcesz należeć, to do tego związku. A jak chcesz należeć, ale do jakiegoś innego związku, który mógłby powstać, to ci nie wolno. Jest to, proszę państwa, coś, czego nie da się obronić intelektualnie ani na gruncie przepisów konstytucji, ani na gruncie reguł demokracji. To jest po prostu jakiś anachronizm.
Można zadać inne pytanie, niż dzisiaj posłowie opozycji to czynią, bo zadajecie pytanie, co się stało, że my teraz właśnie popieramy takie rozwiązanie. A można by pytanie odwrócić: A co się działo przez okres prawie 30 lat, że to anachroniczne rozwiązanie było utrzymywane? Dlaczego tak było? Co leżało u podstaw takiego rozwiązania? Dzisiaj używając takich pokrętnych argumentów, fałszywych w istocie rzeczy - wy wiecie, że to są argumenty fałszywe - w gruncie rzeczy mówicie tyle. I to jest prawda o tej sytuacji. W waszym interesie politycznym leży utrzymanie obecnego status quo.
Teraz pytanie, które się pojawia, które dotyczy tego argumentu, bo to padało wielokrotnie, że pluralizm związkowy prowadzi do upolitycznienia. Proszę państwa, nic bardziej absurdalnego. Do upolitycznienia może prowadzić właśnie monopol związkowy, bo jeżeli ten związek będzie miał określone stanowisko polityczne, to tylko takie będzie, a jeżeli będzie pluralizm związkowy, to jeśli jest taka obawa, że to może być jakoś politycznie zorientowane, to jeden związek będzie tak zorientowany, drugi inaczej, trzeci jeszcze inaczej i będzie właśnie jakaś większa różnorodność tych postaw i nie będzie to groziło tym, o czym mówicie, czyli upolitycznieniem, a więc przynajmniej jakimś takim nastawieniem w jedną stronę, taką czy inną. Wręcz przeciwnie, to rozwiązanie będzie dawało lepsze gwarancje, że właściwie nikt, korzystając z monopolu związkowego, nie będzie w stanie upolitycznić tej płaszczyzny w służbach mundurowych.
Pluralizm związkowy nie jest przeciwko komuś. Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że on nie jest przeciwko obecnie działającym związkom zawodowym. Oczywiście one bronią się przed pluralizmem, bo dla nich wygodniejsza jest sytuacja, kiedy są jedyni na scenie. Każdy pewnie chciałby być jedyny na scenie. Ale nie ma tak dobrze. Inni też chcą i mają te same prawa. A w związku z tym trzeba się zgodzić, że pluralizm związkowy naprawdę, jeszcze raz powtórzę, oznacza więcej demokracji niż monizm związkowy, monopol związkowy, więcej związków zawodowych, możliwość wyboru, gdzie się wstępuje, oraz możliwość tworzenia nowych związków zawodowych. To jest więcej demokracji i wolności, to jest zgodne z obowiązującą konstytucją, którą tak wymachujecie i do której takie przywiązanie manifestujecie.
Odwrotne rozwiązania są niestety - panie pośle Józwiak, muszę to panu jeszcze raz powtórzyć, ale chyba już pana nie ma - czymś, co przypomina rozwiązania z czasów PRL-u bądź post-PRL-u, a jeżeli pan woli, to może tak będzie. To na jedno zresztą wychodzi, gdyż jest to kontynuacja.
W związku z tym rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego, którego mam zaszczyt w pracach nad tą ustawą reprezentować, przyjął stanowisko, w którym podziela argumenty będące u podstaw przygotowania prezydenckiego projektu ustawy i pozytywnie ocenia ten projekt, i chcę to bardzo wyraźnie wyartykułować. Jestem przekonany, że kiedy funkcjonariusze dostaną możliwość tworzenia innych związków zawodowych w Policji czy Straży Granicznej, to nic złego się nie stanie z tego powodu.
Nie wiem, kiedy, w jakim tempie i w jakim czasie, będą ewentualnie powstawały inne związki zawodowe. To jest decyzja zainteresowanych, a nie nasza, ale tę możliwość trzeba im stworzyć, bowiem utrzymywanie obecnego stanu rzeczy jest absolutnie nieracjonalne. Można się dziwić, że tak anachroniczne i właściwie chore rozwiązanie funkcjonuje od tylu lat. Jeszcze raz powtarzam, były postulaty, wcale nie takie jednostkowe. Wręcz przeciwnie, płynęły z różnych stron i było ich sporo ze strony funkcjonariuszy, zwłaszcza w Policji, żeby dać szansę tworzenia innych związków zawodowych. Oczywiście docierają do nas argumenty związków, które jako jedyne w Policji czy w Straży Granicznej chcą utrzymać obecny stan rzeczy. Koalicja w opozycji, czyli dzisiejsza opozycja, tymi samymi argumentami się posługuje. Można więc powiedzieć, że jest za tym samym, za czym są dzisiaj monopolistyczne związki zawodowe. Powtarzam po raz drugi, nie jest to rozwiązanie przeciwko komukolwiek, gdyż to jest poszerzenie pola wolności, swobody i demokracji.
Jeżeli chodzi o przywoływany tutaj wątek związany z ograniczeniami dotyczącymi osób pełniących funkcję z powołania czy mianowania, to proszę państwa, rzecz jest tak oczywista, że nie ma nad czym się zastanawiać. Nie można być w dwóch rolach jednocześnie, nie można prowadzić negocjacji tylko ze sobą, nie można być pracodawcą i reprezentować pracobiorców czy funkcjobiorców, służbobiorców, związków zawodowych. Nie można być w dwóch rolach jednocześnie, można być tylko w jednej. W związku z tym komendant nie może być działaczem związkowym i do tego jeszcze funkcyjnym. Proszę państwa, to jest absurdalne rozwiązanie, które nie trzyma się logiki i nie wytrzymuje krytyki zdrowego rozumu. Stąd te ograniczenia, ale tylko takie. Natomiast osoby bez tej kolizji będą miały otwartą drogę do zrzeszania się w związkach zawodowych, czy tych obecnych, czy przyszłych, które sami funkcjonariusze zechcą wybrać.
I jeszcze jedno. W Państwowej Straży Pożarnej są rzeczywiście trzy związki zawodowe i nikomu to nie przeszkadza. To jest służba mundurowa, która bardzo dobrze działa. Jeżeli ktoś sądzi lub sugeruje, a były takie próby, że pluralizm będzie prowadził do sporów, że będzie trudniej zarządzać formacjami mundurowymi, to gdy dochodziło do negocjacji trudnych spraw, co zdarzało się wcale nierzadko, strona społeczna straży pożarnej jako pierwsza przedstawiała uzgodnione pomiędzy tymi trzema związkami stanowisko w danej sprawie. Można? Można. Taka sytuacja nikomu i niczemu nie przeszkadza.
Szanowni Państwo! Jeszcze raz chcę powiedzieć, że w mojej ocenie i w ocenie rządu Prawa i Sprawiedliwości trzeba to rozwiązanie przeprowadzić. Ono nie ma związku z żadnymi innymi sprawami, o których rozmawiamy przy innych ustawach, to jest osobna, autonomiczna sprawa, autonomiczny problem, który trzeba rozwiązać.
Jeszcze raz dziękuję panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie za inicjatywę legislacyjną. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia